Silne deszcze jakie nawiedziły nasz kraj w połowie lipca sprawiły, że na wielu plantacjach zbóż, dojrzałe już ziarno zaczęło porastać w kłosach. Zjawisko takie nie jest niczym niespotykanym, i dość często zdarza się w sytuacji gdy tuż przed planowanymi żniwami dochodzi do załamania pogody. W warunkach wysokiej wilgotności uruchamiają się wówczas mechanizmy związane z przygotowaniem ziarniaków do kiełkowania. Problem ten dotyczy przede wszystkim żyta, pszenżyta i pszenicy.

>>>>> Czytaj więcej: Raport z pól: ziarno zaczyna porastać

W czasie porastania znacząco wzrasta aktywność biochemiczna ziarna. Następuje intensywny rozkład obecnej w ziarniakach skrobi. Początkowo proces ten zachodzi w formie utajonej, jednak w krótkim czasie dochodzi do pojawienia się kiełka, a na dalszym etapie również korzonków i liścieni.

Z oczywistych względów porośniętego ziarna nie można użyć jako materiału siewnego –skiełkowane ziarno drugi raz nie powtórzy tego samego procesu. Porastanie wiąże się również z drastycznym pogorszeniem parametrów jakościowych, dlatego też porośnięte ziarno zbóż nie nadaje się na cele konsumpcyjne. A jak wyglądają możliwości zastosowania skiełkowanego ziarna zbóż w żywieniu trzody chlewnej?

Porastanie prowadzi do zmian w proporcjach składników odżywczych obecnych w ziarniakach. Na skutek intensywnego katabolizmu maleje zawartość skrobi zgromadzonej w ziarnie, a co za tym idzie spada jego wartość energetyczna. Minimalnie maleje również poziom białka, które zużywane jest na budowę organów kiełkującej rośliny. Ze względu na spadek zawartości wspomnianych składników pokarmowych, proporcjonalnie wzrasta zawartość włókna pokarmowego. Wspomniane zmiany ograniczają wprawdzie wartość takiego zboża, nie są jednak same w sobie barierą dla jego skarmiania.

Niestety porośnięte ziarno prawie zawsze jest silnie porażone mikotoksynami. Warunki sprzyjające porastaniu (ciepła i wilgotna pogoda) sprzyja bowiem rozwojowi pleśni, które oddają do podłoża toksyczne produkty swojego metabolizmu. Prawie na pewno takie zboże będzie zatem zawierać wysoki poziom mikotoksyn. Skarmianie takiego zboża może doprowadzić zarówno do bezpośrednich objawów chorobowych (uszkodzenia wątroby i nerek, zaburzenia pracy układu nerwowego, obrzęk sromów, wypadanie odbytu), jak i zwiększa podatność na wystąpienie chorób zakaźnych. Mikotoksyny wykazują bowiem działanie immunosupresyjne, przez co stado jest bardziej wrażliwe na działanie patogenów. Dlatego też porośniętego ziarna zbóż bezpieczniej jest po prostu nie skarmiać.

Pamiętajmy również o dokładnej kontroli jakości kupowanego przez nas ziarna. W obecnym na wielu plantacjach ziarno zaczęło porastać, dlatego też obecność takiego surowca na rynku może być powszechna.