Przetworzone białko owadzie oraz przetworzone białka zwierzęce pochodzenia drobiowego (PAP) wydają się obecnie dwoma niezwykle perspektywicznymi źródłami białka w żywieniu trzody chlewnej. Stosowanie zarówno jednej, jak i drugiej paszy w żywieniu trzody chlewnej jest aktualnie zakazane, jednak być może w dłuższej lub krótszej perspektywie czasu ich skarmianie zostanie zalegalizowane. O właściwościach i możliwościach stosowania przetworzonych białek zwierzęcych pisaliśmy w styczniowym wydaniu „Farmera”, tam też odsyłamy wszystkich zainteresowanych tematem. W aktualnym numerze skoncentrujemy się na kwestii wykorzystania przetworzonego białka owadziego w żywieniu trzody chlewnej. 

Owady w diecie świń

W ostatnich latach pojawia się silny trend do wprowadzania niektórych gatunków owadów do diety zarówno zwierzęcej, jak i ludzkiej. Jeśli chodzi o naszą część świata, spożywanie owadów przez ludzi wciąż napotyka – i pewnie jeszcze długo napotykać będzie – duży opór kulturowy. Mimo że w diecie wielu kultur są one powszechne, prawdopodobnie jeszcze długo nie będą akceptowane przez europejskiego konsumenta. A czy owady znajdą miejsce w diecie zwierząt? 

Różne stadia rozwojowe owadów są naturalnym składnikiem diety wielu gatunków użytkowanych przez człowieka zwierząt. Mowa tu choćby o drobiu, a także o dzikim przodku świni domowej – dziku. Larwy i poczwarki owadów są dla tego gatunku ważnym składnikiem diety. Wdrożenie tego rodzaju białka do diety świń domowych wydaje się nie tylko sposobem na uzupełnienie niezbędnych składników odżywczych w diecie zwierząt, ale wręcz swego rodzaju powrotem do spożywania naturalnego pokarmu. 

Zalety białka owadziego

Podstawowym celem wprowadzania do diety świń produktów pochodzących z przerobu owadów jest naturalnie dostarczenie zwierzętom odpowiedniej jakości białka. Szacuje się, że mączki owadzie w zależności od pochodzenia (gatunku owadów oraz ich stadium rozwojowego) mogą zawierać od 40 do 60 proc. białka ogólnego, przy czym jest to białko wysoce przyswajalne, o składzie aminokwasowym zbliżonym do potrzeb zwierząt. Drugim ważnym składnikiem mączek owadzich jest tłuszcz, który stanowić może nawet ¼ masy paszy. Wzbogacenie mieszanki paszowej przetworzonym białkiem pochodzącym z owadów wpłynie korzystnie na jej wartość energetyczną. W konsekwencji zbędne może okazać się zwiększanie kaloryczności paszy poprzez dodatek tłuszczu. W niektórych przypadkach wysoka wartość energetycznie przetworzonego białka owadziego może okazać się jednak mankamentem: w żywieniu grup technologicznych cechujących się niskim zapotrzebowaniem na energię (np. lochy prośne czy knury) zawartość tłuszczu może być czynnikiem limitującym wykorzystanie przetworzonego białka owadziego. 

Pewnym ograniczeniem może być również obecność chityny w tkankach dorosłych owadów:

– Chityna jest składnikiem skóry, a jej udział zależy od formy rozwojowej owada (mniej w larwach, więcej w postaciach dorosłych). Analiza kwaśnej frakcji włókna (ADF) pozwala na określenie ilości chityny w owadzie. Chociaż dorosłe świnie mają enzymy zdolne do hydrolizy chityny, jej spora część trafia do jelita ślepego i okrężnicy. U prosiąt aktywność chitynazy żołądkowej jest znacznie niższa niż u osobników dorosłych, dlatego należy zwracać szczególną uwagę na dobór mączek owadzich dla tej grupy technologicznej. Wydaje się także zasadne ograniczenie udziału mączek, w skład których wchodzą postaci dorosłe owadów, dla grup wymagających ekstremalnego zapotrzebowania na energię i białko, zwłaszcza dla loch w okresie laktacji. Nadmiar chityny ogranicza bowiem koncentrację i strawność innych składników odżywczych – mówi w rozmowie z „Farmerem” dr hab. inż. Tomasz Niemiec z Samodzielnej Pracowni Żywienia Zwierząt Wydziału Nauk o Zwierzętach SGGW. 

Na szczęście skład chemiczny przetworzonego białka owadziego łatwo modyfikować. Udział chityny da się kontrolować poprzez wykorzystanie różnych faz rozwojowych owadów. W razie potrzeby można także wyprodukować mączki odtłuszczone, których wartość energetyczna będzie ograniczona. 

Warto też wspomnieć o aspekcie środowiskowym i ekonomicznym. Do hodowli owadów przeznaczanych na paszę można wykorzystać produkowane przez nas odpady organiczne, które owady w naturalny sposób utylizują, stając się następnie pokarmem dla zwierząt wyższych.