• Zdaniem doktora Krzysztofa Jażdżewskiego sytuacja epizootyczna związana z ASF uległa poprawie, za wcześnie jednak na ogłaszanie sukcesów w walce z chorobą
  • Za mniejszą liczbę ognisk ASF u świń odpowiada niestety między innymi duży spadek liczby stad trzody w naszym kraju
  • Chcesz uzyskać dostęp do pełnej treści artykułu i retransmisji naszych sesji? Już dziś zarejestruj się bezpłatnie na Farmer.pl! 

Choć tegoroczny panel dla producentów trzody dotyczył w dużej mierze ekoschematu mającego na celu zwiększenie dobrostanu zwierząt, to podczas sesji nie mogło zabraknąć tematu afrykańskiego pomoru świń, który wciąż drenuje krajowy rynek trzody chlewnej. Dlatego też do udziału w sesji zaprosiliśmy doktora Krzysztofa Jażdżewskiego, zastępcę Głównego Lekarza Weterynarii., który w rozmowie z naszą redakcją odniósł się między innymi do bieżącej sytuacji epizootycznej związanej z występowaniem ASF. Jak mówił, statystyki są coraz bardziej korzystne, jednak z pewnością za wcześnie na obwieszczanie sukcesów:

- Definicyjnie pozytywną odpowiedź na to pytanie będzie można udzielić dopiero wtedy, kiedy uzyskamy oficjalną wolność od ASF, czyli wtedy kiedy zwalczymy chorobę do ostatniego ogniska. Dopóki będziemy mieli do czynienia z ogniskami świń czy dzików, nawet w mniejszej skali to cały czas pozostaniemy w stanie zwalczania ASF.