W poprzednim wydaniu „Farmera” szeroko rozpisywaliśmy się o zasadach skutecznego przeprowadzania dezynfekcji fermy.

„Klasyczna” dezynfekcja nie jest jednak działaniem doskonałym. Stosujemy ją bowiem tylko po wyprowadzeniu zwierząt z pomieszczenia. Oznacza to, że przez okres od kilku tygodni (warchlakarnie) do ponad dwóch miesięcy (sektor loch prośnych) dezynfekcja takich pomieszczeń za pomocą oprysku czy zamgławiania jest niemożliwa. Nie sprzyja to zachowaniu zdrowia stada: wraz z każdym kolejnym dniem w środowisku wzrasta presja drobnoustrojów, przez co zwierzęta są coraz bardziej narażone na infekcje patogenami. 

Skutecznie i bezpiecznie

Na szczęście problem ten rozwiązano poprzez suchą dezynfekcję, którą stosować możemy w obecności zwierząt praktycznie w dowolnym momencie cyklu produkcyjnego. Na rynku znajduje się dość szeroka oferta produktów do suchej dezynfekcji (o tym w dalszej części artykułu), jednak w większości opierają się one na tej samej substancji aktywnej. Mowa tu o chloraminie-T (N-monochlorotoluenosulfamid sodu). W kontakcie z wilgocią (której obecność na naszych fermach jest nieunikniona) związek ten rozkłada się, wydzielając przy tym znany wszystkim doskonale podchloryn sodu. Co istotne, przy stosowaniu chloraminy-T zgodnie z zaleceniami ilość wydzielanego podchlorynu skutecznie zwalcza drobnoustroje, nie drażniąc przy tym tkanek zwierząt, nie wpływając również na stan zdrowia i samopoczucie personelu fermy. 

W przypadku stad trzody chlewnej stosowanie suchej dezynfekcji spotyka się zwłaszcza na porodówkach i w odchowalniach. Na tych etapach produkcji ma ono na celu przede wszystkim ograniczenie groźnych i powszechnych w tym czasie biegunek bakteryjnych. Sucha dezynfekcja pozwala jednak zapobiegać również innym chorobom, takim jak kokcydioza, infekcje dróg oddechowych czy kulawizny pochodzenia bakteryjnego. 

Nie tylko dezynfekcja

Myli się jednak ten, kto sądzi, że sucha dezynfekcja stosowana jest wyłącznie w profilaktyce chorób bakteryjnych, wirusowych czy wywoływanych przez pierwotniaki. Zastosowanie jej niesie ze sobą także szereg innych korzyści. Preparaty oparte na chloraminie-T skutecznie wiążą wilgoć, co z jednej strony pogarsza warunki rozwoju patogenów, z drugiej jednak strony poprawia poziom dobrostanu zwierząt. Omawiane preparaty skutecznie ograniczają emisję substancji odorowych, co nie tylko redukuje uciążliwość zapachową prowadzonej przez nas produkcji, lecz także chroni zdrowie zwierząt i poprawia warunki pracy na fermach. 

Cenną właściwością preparatów do suchej dezynfekcji jest także ich toksyczne oddziaływanie na larwy much. Regularne stosowanie preparatów pozwoli znacząco ograniczyć populację owadów w obiekcie, co w połączeniu z innymi metodami dezynsekcji (lepy, lampy owadobójcze) często eliminuje konieczność skorzystania z bardziej radykalnej metody zwalczania owadów – zastosowania insektycydów. 

Przegląd preparatów

Na rynku można znaleźć dość szeroką gamę preparatów do suchej dezynfekcji. Ze względu na brak miejsca nie będziemy szczegółowo omawiać poszczególnych produktów, podamy natomiast najważniejsze informacje o każdym z nich. 

Jednym z najpopularniejszych preparatów do suchej dezynfekcji spotykanych w naszym kraju jest Dezosan Wigor produkowany przez firmę JHJ. Preparat należy stosować w odstępach cotygodniowych w dawce od 40 do 100 g na metr kwadratowy dezynfekowanej powierzchni. W pierwszych trzech dniach stosowania preparatu zalecane jest natomiast powtórzenie aplikacji przez trzy dni. Koszt preparatu to ok. 40 zł brutto za opakowanie o masie 10 kg. 

Innym ciekawym preparatem jest z pewnością Sandezia Sucha Dezynfekcja. Częstotliwość stosowania preparatu jest tu analogiczna jak w przypadku opisanego wyżej produktu (codzienna aplikacja przez trzy dni, a następnie stosowanie w odstępach cotygodniowych), przy czym według informacji producenta zalecane dawkowanie produktu to 50 g na metr kwadratowy powierzchni. Cena preparatu to ok. 36 zł brutto za 10-kg opakowanie. 

Kolejny z omawianych produktów – Agrisan firmy Agrivet – charakteryzuje się również podobnymi zasadami dawkowania. Według informacji producenta należy go aplikować 1-2 razy w tygodniu w dawce 50-100 g/m2 powierzchni. Cena produktu to nieco ponad 40 zł za opakowanie o wadze 5 kg. Preparatem o nieco innym działaniu jest oferowany przez tę samą firmę Dezosorb: zawiera on w swoim składzie sorbenty mineralne, których zadania to pochłanianie wilgoci oraz redukcja produkcji amoniaku. Dzięki temu poprawiają się warunki zoohigieniczne fermy, a warunki rozwoju patogenów ulegają pogorszeniu. Zalecane dawkowanie produktu to 50-100 g/m2. Dozowanie preparatu należy powtarzać w odstępach cotygodniowych. Cena produktu to około 45 zł brutto za opakowanie 15 kg.

Uwaga! Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu!

Mimo że sucha dezynfekcja uznawana jest ze metodę bezpieczną dla ludzi i zwierząt, przy wykorzystaniu jej należy zachować daleko idący rozsądek. Przede wszystkim należy przestrzegać zaleceń producenta co do dawkowania i metody aplikacji preparatu. Nie zapominajmy też o podstawowym sprzęcie ochrony osobistej, takim jak: rękawice, okulary ochronne i maska przeciwpyłowa.

Wapno? To nie jest dobry pomysł

Dawniej zalecano, aby w ramach suchej dezynfekcji stosować tlenek wapnia, czyli doskonale wszystkim znane wapno palone. Nie jest to niestety dobra praktyka. Substancja ta jest wprawdzie skuteczna w walce z wieloma patogenami, jednak w kontakcie z wilgocią wapno przechodzi w żrący wodorotlenek wapnia, który w kontakcie z tkankami zwierząt może powodować podrażnienia skóry, a nawet rany. Co gorsza, ta sama reakcja zachodzi w drogach oddechowych zwierząt – pył wapienny przez jakiś czas po aplikacji będzie unosił się w powietrzu, co doprowadzi do podrażnień układu oddechowego nie tylko świń, lecz także pracowników fermy.