Wysokie temperatury panujące latem są utrapieniem wielu producentów trzody chlewnej. W przypadku wielu obiektów - szczególnie tych starszych, wyposażonych w mało efektywny system wentylacji, nie da się uniknąć przekroczenia optymalnych dla zwierząt wartości temperatur. O negatywnych skutkach stresu cieplnego szerzej pisaliśmy w majowym wydaniu „Farmera”.

Z licznych badań wynika, że działanie wysokich temperatur prowadzi do znaczących strat ekonomicznych. Każdy producent trzody na własnej skórze poznał działanie stresu cieplnego: w okresie upałów tuczniki pobierają mniej paszy, a co za tym idzie - wolniej rosną. W przypadku stada podstawowego upały mogą powodować problemy z laktacją, co odbija się negatywnie na wzroście i zdrowotności prosiąt. W sytuacji gdy maciory narażone są na działanie wysokich temperatur, dochodzi również do problemów ze skutecznym pokryciem i częstych poronień.

W wielu przypadkach ekonomicznie uzasadniona wydaje się modernizacja układu wentylacyjnego chlewni czy nawet instalacja systemu schładzania powietrza w obiekcie. Niestety, nie każdy producent jest w stanie pozwolić sobie na tak poważną inwestycję, wielu rolnikom pozostaje jedynie ograniczenie negatywnych skutków oddziaływania wysokich temperatur.

PODSTAWA TO CHŁODNA WODA

Podstawowym sposobem, w jaki możemy pomóc naszym zwierzętom przetrwać upały (a przy tym ograniczyć straty finansowe związane z występowaniem stresu cieplnego), jest zapewnienie zwierzętom nieograniczonego dostępu do wody. Wraz ze wzrostem temperatury rośnie bowiem zapotrzebowanie świń na płyny. Wprowadzenie poideł automatycznych znacznie ułatwiło możliwość dowolnego pobierania wody, jednakowoż na skutek błędów w montażu czy eksploatacji urządzeń (niewłaściwa wysokość i kąt montażu, niska prędkość przepływu wody w poidle) może dochodzić do tego, że zwierzęta nie pobiorą optymalnej ilości płynów. Regularnie kontrolujmy więc stan urządzeń przeznaczonych do pojenia zwierząt.

Często praktykowanym przez rolników sposobem ograniczania negatywnych efektów działania wysokich temperatur jest dodatek witaminy C do paszy lub wody. Częściej stosowane jest to drugie rozwiązanie. Obecnie wiele chlewni wyposażonych jest w specjalne urządzenia pozwalające na precyzyjne dozowanie witaminy (a także innych dodatków paszowych lub leków) do pobieranej przez zwierzęta wody.

Zastosowanie witaminy C pozwala w znaczący sposób ograniczyć negatywne skutki działania stresu cieplnego. Chroni ona zwierzęta przed spadkiem odporności i wzrostem wewnętrznej temperatury ciała, jednocześnie zwiększa pobranie paszy i stymuluje wzrost zwierząt. W przypadku knurów dodatek witaminy C przeciwdziała pogorszeniu jakości nasienia, które bywa często efektem narażenia zwierząt na działanie wysokich temperatur.

Inną zaletą stosowania tego dodatku jest jego niska cena. Kilogram witaminy C to wydatek rzędu 30-40 zł. W przypadku tuczarni o obsadzie 1000 stanowisk liczba taka wystarczy na 3-4 dni. Niestety, znacznie droższy jest wspomniany dozownik. Ceny tego typu urządzeń kształtują się na poziomie 15000-2500 zł.

Warto dodać, że witamina C sprawdza się nie tylko w redukcji skutków stresu cieplnego. Ogranicza również negatywne efekty innych sytuacji stresowych, związanych choćby z transportem czy przepędzaniem zwierząt.

ŻYWIENIE W UPAŁY

W warunkach wysokich temperatur nieco inna powinna być także dieta naszych zwierząt. Często postuluje się, aby w okresie letnim dietę tuczników wzbogacić dodatkiem olejów roślinnych lub tłuszczu rybiego. Metabolizm tego typu związków generuje mniejsze ilości ciepła niż rozkład węglowodanów. Niestety, nie dla wszystkich grup świń działanie takie będzie korzystne: w przypadku loch prośnych lub tuczników może w takim wypadku dochodzić do nadmiernego otłuszczania się zwierząt.

W okresie letnim zadbać powinniśmy o zwiększenie poziomu składników mineralnych w paszy, gdyż na skutek działania wysokich temperatur zapotrzebowanie na tego typu substancje wzrasta. Nasze działania powinniśmy również ukierunkować w stronę utrzymania odpowiednio wysokiego pobrania paszy. W miarę możliwości ograniczmy więc udział komponentów mogących pogarszać jej smakowitość (np. śruta rzepakowa). Pasze warto również wzbogacić dodatkiem produktów stymulujących apetyt. Doskonale sprawdzają się tu wyciągi ziołowe (np. z czosnku czy z oregano). Oprócz właściwości prozdrowotnych, wywierają one także korzystny wpływ na żerność świń. W utrzymaniu optymalnego pobrania paszy pomogą nam również komponenty takie jak zakwaszacze czy dodatki probiotyczne.

W kontekście warunków zoohigienicznych panujących w chlewni istotne jest optymalne zbilansowanie aminokwasów w paszy. Aminokwasy występujące w nadmiarze zostaną bowiem rozłożone do amoniaku, który pogorszy warunki panujące w obiekcie. W okresie wysokich temperatur szczególnego znaczenia nabiera także higiena żywienia. Mowa tu przede wszystkim o chlewniach, w których stosuje się tradycyjne żywienie w korytach. W wysokich temperaturach wilgotna pasza bardzo łatwo się psuje, dlatego zadbajmy o to, by spożywana przez zwierzęta karma była zawsze świeża.

Pamiętajmy jednak, że wymienione wyżej działania mają jedynie charakter doraźny. W sytuacji, gdy problem stresu cieplnego pojawia się w naszym stadzie cyklicznie, i generuje wyraźne straty, powinniśmy poważnie zastanowić się nad inwestycją przynajmniej w wydajny system wentylacyjny, który pozwoli odprowadzić nadmiar ciepła z pomieszczeń inwentarskich.

 

Artykuł ukazał się w sierpniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"