Pierwsze kraje związkowe w Niemczech podają wstępne wyniki spisu inwentarza żywego dla hodowli trzody chlewnej za maj. Trwa silny spadek liczby zwierząt i właścicieli.

Aktualne dane z badania inwentarza żywego dla Niemiec przeprowadzonego przez Federalny Urząd Statystyczny (Destatis) nie zostały jeszcze opublikowane, ale wstępne raporty z krajów związkowych sugerują dalszy dramatyczny spadek pogłowia trzody chlewnej i ferm.

Wstępne dane z Dolnej Saksonii

Jak poinformował w zeszłym tygodniu Urząd Statystyczny Dolnej Saksonii, według wstępnych danych liczba świń w tym kraju związkowym spadła w maju o 866 450 lub 10,6 proc. do 7,33 mln w porównaniu z poprzednim rokiem.

W ciągu dekady pogłowie świń w Dolnej Saksonii zmniejszyło się o prawie jedną piątą. W porównaniu z majem 2021 r. hodowcy szczególnie znacząco zwiększyli jednak liczebność loch, bo o 13,5 proc. do 388 100 sztuk. W porównaniu z 2011 r., to jednak mniej o ponad 30 proc.

Według Państwowego Urzędu Statystycznego, liczba hodowców świń spadła do około 4400 gospodarstw w ciągu dekady, czyli prawie o połowę. Tylko w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zrezygnowało 550 właścicieli. Zmiany strukturalne są stosunkowo wyraźniejsze w południowych Niemczech niż w Dolnej Saksonii.

Spadki pogłowia w Bawarii  i  w Badenii-Wirtembergii

Według wstępnych informacji Bawarskiego Urzędu Statystycznego maja 2022 r. w Bawarii nadal było około 3600 hodowców trzody chlewnej, co oznacza, że ​​600 firm lub 13,9 proc. zaprzestało produkcji w ciągu roku.

Liczba utrzymywanych świń spadła o 12,7 proc. do 2,53 mln, a stado loch, jako podstawa przyszłej produkcji zmniejszyło się najbardziej w ujęciu względnym o 15,1 proc. W Badenii-Wirtembergii odnotowano spadek pogłowia świń o 150 tys. zwierząt lub 10,2 proc. do 1,35 mln sztuk w porównaniu z badaniem rok temu. Prawie, co dziesiąty hodowca loch zrezygnował z tego w ciągu roku.

W całym kraju w badaniu reprezentacyjnym zwierząt gospodarskich są brane pod uwagę gospodarstwa posiadające 50 lub więcej świń lub 10 lub więcej loch hodowlanych w gospodarstwie.

 Produkcja trzody przeniesiona za granicę

Według grupy interesu hodowców trzody chlewnej w Niemczech (ISN), spodziewane wkrótce ogólnokrajowe dane powinny uwidocznić ogromną falę wycofywania się hodowli trzody chlewnej.

Kryzysy ostatnich dwóch lat i związane z nim długotrwałe wysokie straty finansowe w hodowli trzody chlewnej zmusiły wiele gospodarstw do poddania się. Brakuje również bezpieczeństwa planowania politycznego a stale dodawane są nowe wymagania.

W rezultacie hodowla trzody chlewnej w Niemczech jest zmniejszona, podczas gdy w Hiszpanii znacznie się zwiększy, a tym samym produkcja zostanie przeniesiona za granicę. Ma to również bardzo negatywne konsekwencje dla różnych sektorów gospodarki oraz obszarów wiejskich. Firmy rezygnujące nie wrócą. ISN podkreślił, że aby spowolnić falę wychodzenia z rynku, ceny prosiąt i tuczników powinny w końcu znów być realne.

Ponadto politycy muszą „najpierw nacisnąć przycisk pauzy” w odniesieniu do wprowadzonych i nowych przepisów i najpierw odrobić pracę domową – a mianowicie zapewnić bezpieczeństwo planowania i perspektywy dla hodowli trzody chlewnej w Niemczech.