Problemy producentów świń

„Po wcześniejszym zgłoszeniu do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii chęci sprzedaży trzody chlewnej, otrzymałem informację iż taka sprzedaż może się odbyć tylko i wyłącznie, gdy transport z firmy skupującej odbierze trzodę tylko z mojego gospodarstwa – niemożliwa jest sprzedaż, gdy na aucie znajdują się świnie z innych gospodarstw. Jest to bardzo niekomfortowa sytuacja dla mnie, jak i dla firmy z którą współpracuje, gdyż nie zapewni mi transportu dla 30 zwierząt z mojego gospodarstwa w zachodniopomorskim do ubojni, która znajduje się w Kutnie. W tym momencie ja, jak i kilku pozostałych rolników zostajemy z problemem. Sytuacja na rynku trzody jest trudna, a gospodarstwa rodzinne chylą się upadkowi. Jeżeli nie sprzedam tuczników w ciągu najbliższych dni, poprzerastają do czego nie chciałbym dopuścić. Jeżeli sytuacja się nie wyjaśni, będę zmuszony do zlikwidowania produkcji zwierzęcej. To daje przykład, że dąży się do zniszczenia gospodarstw rodzinnych i do utrzymywania przemysłowej hodowli” – napisał do nas rolnik z województwa zachodniopomorskiego, z obszaru włączonego obecnie do strefy różowej.

Co mówi prawo w zakresie przewożenia świń pomiędzy strefami ASF? 

Rzeczywiście, jak czytamy w opublikowanych pod koniec marca wytycznych Głównego Lekarza Weterynarii w sprawie przemieszczania świń na obszarach objętych ograniczeniami II i obszarach objętych ograniczeniami III, „zakazane są praktyki związane z manipulowaniem przesyłką zwierząt, w tym doładowywaniem lub rozładowywaniem zwierząt pomiędzy gospodarstwem pochodzenia a miejscem przeznaczenia stanowią naruszenie § 7 ust. 1 rozporządzenia w sprawie środków". 

Ponadto, jak czytamy w wytycznych, na obszarach włączonych do strefy różowej i czerwonej, doładowywanie zwierząt pomiędzy gospodarstwem pochodzenia a miejscem przeznaczenia jest traktowane jako prowadzenie działalności nadzorowanej w zakresie skupu świń lub pośrednictwa w obrocie świniami, jako tzw. skup obwoźny. Zatem jest naruszeniem zakazu prowadzenia takiej działalności wynikającego z § 4 ust. pkt 2 rozporządzenia w sprawie środków podejmowanych w związku z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń.

Ostatecznie zmiany w przepisach uderzają przede wszystkim w drobnych producentów. Większe fermy są w stanie dostarczać całosamochodowe partie tuczników, ewentualnie dysponują własnym transportem, przez co nie dotyczą ich opisane wyżej problemy. Co zatem mogą zrobić rolnicy którzy znaleźli się w trudnej sytuacji?

W pkt. 14  wytycznych czytamy, że możliwe jest przemieszczanie zwierząt z gospodarstw do tzw. miejsc zgromadzenia, a następnie transport całosamochodowych partii:

- po zgromadzeniu zwierząt w jednym obszarze objętym ograniczeniami II zgodnie z pkt 13 – przemieszczenia do zakładu docelowego znajdującego się wewnątrz tego samego obszaru objętego ograniczeniami II lub z tego obszaru do zakładu docelowego znajdującego się w innym obszarze objętym ograniczeniami II.

- po zgromadzeniu zwierząt w jednym obszarze objętym ograniczeniami III zgodnie z pkt 13 – przemieszczenia do zakładu docelowego znajdującego się wewnątrz tego samego obszaru objętego ograniczeniami III lub z tego obszaru do zakładu docelowego znajdującego się w innym obszarze objętym ograniczeniami III.

Prawo a praktyka sprzedaży świń

W praktyce możliwe jest zatem powołanie na terenach stref wspomnianych „miejsc zgromadzeń”, do których drobniejsi rolnicy będą mogli dostarczać dowolnej wielkości partie tuczników.

Generuje to jednak problemy – z jednej strony wymaga to od rolników posiadania lub wynajęcia przez rolników specjalistycznego sprzętu transportowego, w skutek czego wracamy właściwie do źródła problemu. Z drugiej zaś strony ostatnie regulacje skazują  rolników ze strefy różowej na sprzedaż tuczników wyłącznie do wybranych zakładów mięsnych? Czy jest to zatem dobre rozwiązanie?

Tymczasem, jak wskazuje rolnik, problemem jest przede wszystkim to, że o nowych wytycznych producenci zostali powiadomieni z dnia na dzień, przez co nie mieli czasu dostosować się do nowych realiów.

Przytoczony przez rolnika problem zgłosiliśmy w Głównym Inspektoracie Weterynarii. O odpowiedzi poinformujemy Państwa natychmiast po jej otrzymaniu.