16 sierpnia br. amerkańskie Centrum Informacji Zdrowia Świń (Swine Health Information Center, SHIC), przy uniwersytecie w Minessocie, podało informację o potwierdzeniu kolejnego ogniska ASF na terenie Chin.  

Zwierzęta padły w ubojni, znajdującej się w mieście Zhengzhou w prowincji Henan, a pochodziły z  gospodarstwa w Jiamusi, w prowincji Heilongjiang, oddalonego od zakładu o ponad 2 tys. km. Drugie ognisko ASF jest oddalone od pierwszego o ok. 800 km.

Trasa jaką przebyły świnie z gospodarstwa do ubojni, gdzie wykryto u nich ASF
Trasa jaką przebyły świnie z gospodarstwa do ubojni, gdzie wykryto u nich ASF

Ubojnia po wykryciu ASF została zamknięta, z natychmiastowym wprowadzeniem zakazu przemieszczania zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego "z i do" zakładu. Wokół obiektu wyznaczono strefę bezpieczeństwa o promieniu 10 km, w tym 3 km strefę zapowietrzoną, gdzie wybito wszystkie świnie, znajdujące się w jej obrębie. 

Nowe ognisko budzi poważne obawy o status występowania choroby na terenie Chin. Wszystko za sprawą ogromnych odległości pomiędzy ogniskami w gospodarstwach i rzeźni do której trafiły zwierzęta.

Kolejną niepokojącą sprawą jest fakt, że zarówno chińska prasa jak i amerykański raport SHIC mówią o tym, że ASF pojawił się po raz pierwszy nie w sierpniu br. ale już w kwietniu tego roku.

Dochodzenie epizootyczne w pierwszym ognisku, wykazało że właściciel gospodarstwa, u którego wystąpiła choroba, kupił 45 świń na początku lipca z gospodarstwa zlokalizowanego w prowincji Liaoning. Pobrane próbki kału z fermy źródłowej, potwierdziły obecność RNA ASFv. Właściciel fermy źródłowej Wang, powiedział China News, że ostatni wjazd 100 prosiąt do gospodarstwa nastąpił w marcu. W kwietniu, niektóre z nich zaczęły chorować i padły. Właściciel tego nie zgłosił i sprzedał pozostałe zwierzęta. Chińska weterynaria twierdzi, że wszystkie świnie z gospodarstwa Wanga zostały już zlokalizowane i zabite.

To pokazuje jak trudno zapanować nad tego typu chorobą, w strukturze produkcji świń jaka funkcjonuje w Chinach. Rozwój dalszej sytuacji w związku z występowaniem ASF w Chinach może okazać się nieprzewidywalny.  Jednocześnie, ostatnie ognisko budzi obawy o dalsze rozprzestrzenianie się choroby na duże odległości, o których  urzędnicy prawdopodobnie będą dowiadywać się z opóźnieniem.

PAP przypomina, że - 1 sierpnia ASF wykryto pierwsze ognisko w małym gospodarstwie w mieście Shenyang, stolicy prowincji Liaoning na północnym wschodzie kraju. Władze tej prowincji zarządziły wówczas inspekcje hodowli, ubojni i targów oraz ograniczenia w transporcie trzody chlewnej. Tymczasowo zamknięto wszystkie ubojnie i targi, na których handluje się żywcem w dzielnicy, w której wykryto przypadek ASF. W Liaoningu wybito od tamtej pory ponad 8 tys. świń - poinformowały w środę lokalne władze.