Jak informuje Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Łodzi, Włodzimierz Skorupski, w województwie łódzkim wykryte zostały dwa ogniska ASF u świń. Pierwsze, jak już donosiliśmy, potwierdzone zostało w sobotę rano w gospodarstwie w Kruszowie, w gminie Tuszyn, w powiecie łódzkim wschodnim.

- To ognisko okazało się być wtórnym, a pierwotne ognisko zlokalizowaliśmy w Świątkowicach, w gminie Lututów w powiecie wieruszowskim – mówi Włodzimierz Skorupski. - Udało się nam w ekspresowym tempie zlikwidować oba ogniska. Stało się to w ciągu 12 godzin. W Kruszowie wybite zostało 149 sztuk świń, zaś w Świątkowicach ponad 40.

- Czekamy wciąż na wyniki badań próbek pobranych w dwóch gospodarstwach kontaktowych, powinny one dotrzeć jeszcze dziś. Póki co proponujemy, aby w promieniu 1 km od potwierdzonych ognisk zlikwidować okoliczne stada – wyjaśnia szef regionalnych służb weterynaryjnych.

– Decyzje zapadną po konsultacji z Głównym Lekarzem Weterynarii. Oficjalny komunikat powinien pojawić się jeszcze dzisiaj. Weryfikujemy już dane z ARiMR dotyczące zarejestrowanych stad na miejscu, by dokładnie określić ile świń należy zutylizować. Dziś odbyło się również spotkanie sztabów kryzysowych, aby dokładnie zaplanować i przeprowadzić konieczne działania. Scenariusz takich działań mamy już dobrze przećwiczony.

- Przyznam, że te ogniska są dla mnie dużym zaskoczeniem. Choroba pojawiła się w miejscach, gdzie nie było przypadków ASF u dzików – przyznaje Skorupski. - Musimy zrobić wszystko, by powstrzymać wirusa.