PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dziwna sprawa z ASF. Czy dziki jeżdżą autostopem?

Dziwna sprawa z ASF. Czy dziki jeżdżą autostopem? Łódzcy rolnicy wątpią, by chory na ASF dzik znalazł się pod Opocznem na własnych nogach, Fot. Pixabay

Autor: Grzegorz Tomczyk

Dodano: 26-02-2020 14:30

Tagi:

Rolnicy z regionu łódzkiego podejrzewają, że chory dzik którego znaleziono niedawno na granicy powiatu opoczyńskiego z Mazowszem wcale nie wyszedł z lasu pod koła ciężarówki…



Producenci trzody z woj. łódzkiego zachodzą w głowę, skąd wziął się dzik, którego znaleziono na granicy powiatu opoczyńskiego z przysuskim (woj. mazowieckie). Kilku z nich ze swoimi wątpliwościami zadzwoniło do redakcji Farmera.

Chory na ASF osobnik był ponoć ofiarą wypadku komunikacyjnego w rejonie drogi krajowej nr 12. Mówiąc wprost został rozjechany przez jakiegoś kierowcę, który tego faktu nigdzie nie zgłosił. Dziki jednak, jak powszechnie wiadomo, żyją w stadach. Należałoby się więc domyślać, że reszta rodziny potrąconego zwierzaka zdołała bezpiecznie przebiec drogę i ukryć w lesie. Podejrzewać jednak należy, że inne sztuki w stadzie również były zarażone ASF i w ciągu kilku dni powinny padać. Te zarażone sztuki musiałyby roznosić wirusa dalej i zarażać dziki w innych stadach.

- Tymczasem po kilku dniach od znalezienia chorej sztuki starosta opoczyński organizuje poszukiwania padłych dzików w newralgicznym rejonie. W las wyruszyło prawie sto osób i nikt żadnego padłego dzika nie znalazł. To nas dziwi i każe wątpić, że chory dzik przywędrował na granicę naszego województwa na własnych nogach – uważają producenci trzody z powiatu piotrkowskiego. - Może ktoś go zwyczajnie przywiózł i podrzucił?

- Takich dzików znalezionych przy drogach wśród odnotowanych przypadków ASF jest dużo więcej. Może należałoby kwestię ASF zbadać pod innym kątem, a mianowicie kto miał interes, by ASF pojawił się w danym rejonie? –proponują nasi rozmówcy.-Bo wersji, że chory dzik "łapie stopa", by nie zarażać pobratymców chyba rozpatrywać się nie da...

Można by łódzkich rolników podejrzewać o tworzenie kolejnej spiskowej teorii dziejów, gdyby nie bardzo zdroworozsądkowe argumenty, jakie wysuwają. O odniesienie się do tej kwestii poprosiliśmy więc Ewę Lech, zastępcę Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Łodzi, a wcześniej Głównego Lekarza Weterynarii w kraju.

- Fakt, że las w rejonie gdzie znaleziono chorego dzika przeczesało tyle osób, i nikt nie znalazł innych padłych sztuk faktycznie jest zastanawiający. Efekty poszukiwań wskazują przecież, że środowisko wokół odnotowanego przypadku jest wolne od wirusa. Dziki to zwierzęta stadne, więc siłą rzeczy wszystkim zapala się „czerwona lampka”, bo coś tu jest nie tak – przyznaje Ewa Lech. -W tej sytuacji nie mogę negować, ani tym bardziej obalić wersji zdarzeń sugerowanej przez rolników. Wiele wskazuje na to, że ten dzik nie znalazł się tam faktycznie w naturalnych okolicznościach.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (82)

  • Jan 2020-03-02 15:31:40
    Kiedy rolnicy uwierza ze asf to selekcja nie dzikow tylko rolnikow!!!
  • Kamil 2020-03-01 00:44:06
    Dziwna sprawa. Wszystkie "chore" dziki uczestniczą w kolizji samochodu, bądź są znajdywane na drzewach. Ciekawe dlaczego po publikacji filmików na Youtube jak na Ukrainie strzelają podczas żniw kukurydzy z kombajnu do dzików gdzie wyraźnie widać jak strzelony na komorę dzik idzie jeszcze 50 m. po kukurydzy i farbuje po kolbach nikt nie wstrzyma importu droższe ukraińskiej kukurydzy. Ta splamiona krwią kukurydza trafią do Polski gdzie jest mieszana przy produkcji pasz i trafia na chlewnie!!!
  • Bolo 2020-02-29 20:06:33
    Ktos celowo chce moze ma gruba kase zeby asf bylo w calym kraju nie odrazu ale z czasem zeby choroba sie pojawila
  • Nemrod 2020-02-29 12:03:19
    oczywiście Andrzej ma 100 % racji , czy ten , czy inny dzik, to nie przypadek że dziki przebywaja samotnie. Watachy rodzinne tworzą głównie lochy z młodymi i młodzież , a i to nie zawsze eliminowane są sztuki słabsze, chore , a bywają też samotniki z natury z jakiegoś powodu trzymające sie z dala od watachy , lub chodzące w pewnej odległości od niej. A to że tir przejedzie ( potrąci śmiertelnie ) dzika i kierowca nie zauważy zdarzenia to sam widzałem parę razy , nic nadzwyczajnego. Pani weterynarz do doszkolenia z bilogii gatuku. Chociaż asekuracja zawsze bezpieczniejsza dla stołka niż ignorancja.
  • Andrzej 2020-02-28 19:44:03
    Jeżeli zdjęcie przedstawione powyżej, przedstawia dzika znalezionego to fachowcom gratuluję obeznania biologi dzika. Zdjęcie przedstawia odyńca a o tej porze odyńce raczej nie trzymają się watach. Stąd błędne myślenie że ,,stado" uciekło do lasu.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.239.167.74
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.