Nie ma wątpliwości, że jesteśmy obecnie świadkiem odmiany trendów na rynku wieprzowiny. Po blisko półtora roku kryzysu od kilku tygodni obserwujemy dość dynamiczną odbudowę cen żywca wieprzowego. Wystarczy nadmienić, że w ciągu minionych dwóch tygodni ceny tuczników wzrosły w naszym kraju średnio o 40 groszy. Przy obecnych kosztach produkcji obowiązujące obecnie stawki wielu producentom nie gwarantują jeszcze opłacalności produkcji, nie ma jednak wątpliwości, że rynek wieprzowiny zmierza w dobrym kierunku. Zdaniem Jakuba Olipry, ekonomisty banku Credit Agricole, za obecną sytuacje odpowiadają dwa zasadnicze czynniki:

- Pierwszym z nich jest spadek pogłowia trzody chlewnej w Europie. Przez ostatnie kwartały opłacalność chowu była bardzo niska. Z wyjątkiem Hiszpanii, u wszystkich wiodących producentów żywca w Europie odnotowano duży spadek pogłowia świń. Co ważne, w większości przypadków dotyczył on całej struktury stada, również loch prośnych i prosiąt. Oznacza to, że spadek produkcji żywca w kolejnych miesiącach jeszcze się pogłębi. Drugi czynnik to wzrost globalnego popytu na wieprzowinę. Popyt wewnętrzny w UE znajduje się wprawdzie na stabilnym poziomie, jednak obserwujemy obecnie rosnące zapotrzebowanie na wieprzowinę ze strony Chin. Jest to związane z rozprzestrzenianiem się ASF w Chinach, które oddziałuje w kierunku spadku produkcji wieprzowiny w tym kraju, a w konsekwencji zwiększenia importu. Warto zauważyć, że ASF jest już obecne we wszystkich kluczowych z punktu widzenia chińskiej produkcji żywca wieprzowego prowincjach. Jednocześnie choroba rozprzestrzeniła się już na część krajów ościennych: Wietnam i Mongolię. Zwiększony popyt ze strony Chin jako pierwsza w Europie odczuła Hiszpania. Niemniej rynek unijny działa jak zestaw naczyń połączonych i w ostatnich tygodniach ceny rosną również u innych wiodących producentów, w tym w Polsce – tłumaczy Jakub Olipra.

Jak dodaje ekonomista banku Credit Agricole, obecnie zaczynamy również odczuwać działanie czynników sezonowych związanych ze zbliżającą się Wielkanocą oraz sezonem grillowym. Jak podkreśla ekspert, w najbliższych miesiącach ceny skupu żywca wieprzowego powinny dalej wzrastać:

- Oczekujemy, że maksimum lokalne cen na poziomie ok. 5,30 zł/kg wystąpi we wrześniu. Skala wzrostu cen zależeć będzie jednak przede wszystkim od wielkości strat produkcyjnych w Chinach związanych z ASF. Warto bowiem pamiętać, że Chiny są jednocześnie największym producentem, konsumentem i importerem wieprzowiny na świecie. Stąd jeśli straty w Chinach będą znaczące to ceny skupu trzody chlewnej mogą przekroczyć nawet historyczne maksima. Tym samym głównym czynnikiem niepewności jest dalszy rozwój ASF w Chinach – tłumaczy ekspert.