Od końca pierwszego kwartału br. widoczne jest odwrócenie trendu utrzymywania się cen trzody na bardzo niskim poziomie, jak informuje Gobarto dodając, że ceny uległy gwałtownemu wzrostowi z poziomu ok 1,2 EUR/kg do poziomu 1,95 EUR/kg, co przełożyło się na poprawę rentowności w segmencie trzody chlewnej. Zjawisko to jest powodowane sukcesywnym zmniejszaniem pogłowia trzody chlewnej w Niemczech, jak i w całej Unii Europejskiej. Według informacji ARiMR, na dzień 31 marca 2022 roku pogłowie trzody chlewnej w Polsce wyniosło ok. 9,8 mln sztuk, czyli aż 4,4 proc. mniej w porównaniu z końcem grudnia 2021 roku. W Polsce notowania cen żywca wieprzowego zwykle odzwierciedlają poziom dla średniej ceny unijnej. Z tego powodu w pierwszych trzech miesiącach br. cena żywca wieprzowego kształtowała się w trendzie zwyżkowym. W marcu średnia cena wyniosła 6,35 zł/kg i była o 20 proc. wyższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Europa pod znakiem nadwyżek

Jak zaznacza Gobarto, w pierwszym kwartale 2022 roku Chiny wyprodukowały 15,6 mln ton wieprzowiny, co oznacza wzrost o 14 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. To z kolei przełożyło się na spadek zapotrzebowania na wieprzowinę z UE, a tym samym na spadek eksportu unijnej wieprzowiny do Chin, powodując nadwyżki na rynku unijnym. Ucierpiała na tym między innymi Hiszpania, obecnie największy producent i eksporter trzody chlewnej w Unii Europejskiej. W drugiej połowie 2021 r. Chiny zmniejszyły popyt na tamtejszą wieprzowinę aż o 43 proc., przy występujących, niewielkich wzrostach w hiszpańskim pogłowiu trzody chlewnej (o 5 proc. do wielkości 33 mln sztuk). Trudna sytuacja jest również w Niemczech. Występujący na terytorium tego kraju wirus ASF skutkuje zakazem eksportu mięsa wieprzowego do Chin oraz Japonii, generując olbrzymie nadwyżki produkcji żywca. W konsekwencji następuje systematyczne zmniejszanie pogłowia trzody chlewnej zarówno w samych Niemczech, jak i w całej Unii Europejskiej.

Wzrosty w segmencie Mięso i wędliny

Mimo wielu wyzwań i barier rozwoju rynkowego, Grupa osiągnęła dobre wyniki finansowe w I kwartale br., jak podkreśla Gobarto. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły 519,56 mln zł i były wyższe od notowanych w roku ubiegłym o 4,2 proc. Przychody eksportowe, mimo utrzymującego się od dłuższego czasu embarga handlowego z Rosją, uzyskały wartość 57,33 mln zł, a ich udział w strukturze przychodów ogółem ukształtował się na poziomie 11,03 proc. W raportowanym okresie GK Gobarto wypracowała 21,02 mln zł zysku EBITDA, co oznacza wzrost r/r aż o 45,6 proc. Skonsolidowany wynik netto osiągnął z kolei wartość 3,89 mln zł, przy 9,18 mln zł zysku z działalności operacyjnej.

Obszarem działalności, który miał największy wpływ na osiągnięte wyniki Grupy był segment „Mięso i wędliny” reprezentowany przez spółkę Gobarto S.A. W okresie pierwszych trzech miesięcy tego roku jego przychody ze sprzedaży wyniosły 514,03 mln zł (wzrost r/r o 11,4 proc.), przy 12,70 mln zł zysku EBITDA oraz 6,26 mln zł zysku operacyjnego segmentu.

Konflikt rosyjsko-ukraiński bez wpływu na działalność Grupy 

Aktualnie największym ryzykiem dla producentów wieprzowiny jest występujący od lutego 2014 r. w granicach naszego kraju afrykański pomór świń, jak zaznacza firma dodając, że pojawienie się wirusa doprowadziło do dużego zamieszania u producentów trzody chlewnej i w szeroko pojętej branży mięsnej. W poprzednich latach odnotowano nowe ogniska ASF w zachodniej oraz we wschodniej części Polski, w tym również w województwie warmińsko-mazurskim.

Kolejnym z czynników kształtujących rynek wymienionych przez firmę jest utrzymujący się od 2015 roku zakaz sprzedaży wieprzowiny do Rosji dla wszystkich producentów europejskich, w tym również dla Polski. Ponadto, z uwagi na toczącą się wojnę na ziemiach ukraińskich, Unia Europejska, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone oraz inne istotne gospodarki światowe nałożyły sankcje gospodarcze na Rosję. Obecna sytuacja geopolityczna w tym regionie nie ma jednak wpływu na działalności całej Grupy Gobarto.

- Posiadaliśmy dwie fermy oraz ubojnię w okolicy Lwowa, ale te aktywa sprzedaliśmy w grudniu 2020 roku. W tej chwili nie posiadamy aktywów ani powiązań gospodarczych w tej części świata, dlatego nie jesteśmy bezpośrednio narażeni na negatywne konsekwencje trwającej wojny oraz obowiązujących restrykcji i innych ograniczeń gospodarczych w relacjach z Ukrainą oraz Rosją - przekonuje Marcin Śliwiński, prezes zarządu Gobarto S.A.

Jednocześnie zarząd cały czas monitoruje rozwój sytuacji w tej części świata. Na ten moment nie jest jednak w stanie jednoznacznie przewidzieć długoterminowych skutków tego konfliktu oraz jego wpływu na gospodarkę światową oraz polską.