Jak wskazuje Gobarto - od stycznia do grudnia 2021 r. (I-XI), w Polsce zlikwidowano ponad 31,5 tys. stad trzody chlewnej. Oznacza to, że każdego dnia w 2021 r. średnio 96 gospodarstw likwidowało produkcję trzody chlewnej. Najgorzej było wiosną, kiedy znikało ich 250 dziennie. Konsekwencją jest pogłowie świń na poziomie 9,9 mln sztuk. W ciągu 11 miesięcy br. spadło o 1,36 mln sztuk (-12,1 proc). do najniższego poziomu od połowy lat 50. XX-go wieku.

Liczba stad świń w Polsce 

Według informacji Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) z 30 listopada 2021 r. w Polsce zarejestrowane były 72 134 stada trzody chlewnej. W porównaniu z początkiem 2021 r. ich liczba zmniejszyła się o ponad 31,5 tys., tj. o 30,4 proc., zaś w porównaniu z końcem 2019 r. spadła o prawie 40 proc.

Podstawowym powodem likwidacji hodowli była nieopłacalność produkcji oraz rozprzestrzeniająca się epidemia afrykańskiego pomoru świń (ASF). ASF dotknął w tym roku zwłaszcza regiony takie, jak Wielkopolska, Podkarpacie, woj. lubelskie i łódzkie.

Pogłowie świń w województwach

ASF nie omija Wielkopolski, a trudności związane z niska opłacalnością problemami w handlu związanymi z afrykańskim pomorem świń, również odciskają swoje piętno.

- Najważniejszym regionem hodowli świń w Polsce jest Wielkopolska (25,3 proc. pogłowia), choć jej znaczenie zmniejszyło się wraz z drastycznym spadkiem pogłowia w 2021 r. Jeszcze na początku 2021 r. województwo miało ponad 28 proc. udziału w całkowitym pogłowiu trzody w Polsce. W ostatnich miesiącach spadł także udział woj. łódzkiego. Wynosił on na koniec listopada br. 10,1 proc., podczas gdy w połowie 2020 r. było to 11,4 proc. W tym czasie z 12,6 proc. do 13,3 proc. wzrósł natomiast udział Mazowsza. Na uwagę zasługuje woj. warmińsko-mazurskie, którego udział w krajowym pogłowiu trzody i produkcji wieprzowiny systematycznie rośnie, co jest wyłączną zasługą powstających w tym regionie profesjonalnych hodowli.
W 2021 r. hodowcy generalnie likwidowali stada trzody chlewnej, niezależnie od ich wielkości. Najmniejszy spadek (14,5 proc.) odnotowano na Podlasiu, największy na Lubelszczyźnie (49,3 proc.) - czytamy w komunikacie Gobarto.

Najmniejsze hodowle świń najszybciej ulegają likwidacji

Jak wskazuje Gobarto widoczna jest jednak pewna prawidłowość – zamykano głównie najmniejsze hodowle. Od stycznia do końca listopada zniknęła np. ponad połowa mikrostad do pięciu świń. W przypadku największych hodowli (ponad 1000 świń) ubyło ich w skali Polski 6,6 proc., choć w niektórych regionach przybywało. Powodem likwidacji były także decyzje administracyjne dotyczące hodowli w strefach zagrożonych i zapowietrzonych stad, które nie spełniały wymogów bioasekuracji.

Największy wpływ na to miał dramatycznie duży spadek pogłowia w Wielkopolsce. W 2021 r. stado trzody w tym regionie zmniejszyło się niemal o 666 tys. sztuk, tj. aż o 21 proc. O niemal 223 tys. sztuk świń mniej w porównaniu z początkiem 2021 r. było na koniec listopada br. w Łódzkiem (spadek o 18,2 proc.), a o ponad 135 tys. mniej na Mazowszu (-9,3 proc.).
Tylko w trzech województwach pogłowie trzody chlewnej zwiększyło się: w lubuskim o 4,4 proc., opolskim (1,9 proc.) i pomorskim (0,6 proc.).

Postępuje koncentracja produkcji świń

Ostatnie dane ARiMR pokazują, że średnio w jednym stadzie hoduje się w Polsce 137 świń. Tylko w porównaniu z końcem 2020 r. wielkość stada zwiększyła się o ponad 25 proc., w porównaniu z końcem 2019 r. wzrosła o ponad 52 proc., a z 2002 r. ponad pięciokrotnie. Pomimo tych zmian w porównaniu z niektórymi krajami Europy Zachodniej hodowla świń w Polsce jest jednak mocno rozdrobniona. Przykładowo w Niderlandach średnia wielkość stada trzody to ponad 2,7 tys. sztuk, a w Danii ponad 3,7 tys. sztuk.