Tomasz Wachulec producent trzody z miejscowości Dziwle, relacjonuje sytuację na lokalnym rynku trzody chlewnej, po tym jak w Kruszowie 19 czerwca br. potwierdzono pierwsze ognisko ASF na terenie woj. łódzkiego. Jednocześnie podkreśla, że sytuacja z nadmierną populacją dzików cały czas jest nieuregulowana.

- Szkody łowieckie są na tym samym poziomie, kiedyś patrzyliśmy tylko na stratę w zbożu, teraz boimy się, by czegoś nie zanieść na własne podwórko – wyjaśnia.

Gospodarstwo było modernizowane w kierunku podnoszenia standardów bioasekuracji. Dziś, sytuacja nie pozwala na myślenie o kontynuowaniu opłacalnej produkcji świń. - Wszystkie plany nam się pozawalały, będziemy myśleć na bieżąco aby dokończyć bieżące inwestycje, rozpoczęte i będziemy czekać na ruchy rządzących – wyjaśnia Tomasz Wachulec.