Od 2014 r. w Polsce wystąpiły 263 ogniska afrykańskiego pomoru świń w stadach trzody chlewnej (stan na dzień 7 kwietnia br.) Spośród nich zaledwie siedem pojawiło się w terminie innym niż okres od końca maja do początku października. Oznacza to, że ponad 97 proc. wszystkich dotychczasowych ognisk przypadło na okres późnej wiosny i lata. Stąd też coraz częściej mówi się o przypadającym na ten okres „sezonie na ogniska ASF”. Co ciekawe, z roku na rok pierwsze „wiosenne” ognisko ASF pojawia się wcześniej: w 2016 roku seria ognisk rozpoczęła się 24 czerwca, w 2017 roku 8 czerwca, zaś w 2018 i 2019 roku pierwsze ognisko potwierdzono 17 maja. Skąd bierze się sezonowe występowanie choroby?

Skąd bierze się sezonowość ASF?

Tak naprawdę nikt dotychczas nie wyjaśnił jednoznacznie przyczyny sezonowości występowania ognisk ASF w stadach trzody chlewnej. Teorii na ten temat było wiele, żadna z nich nie została jednak do tej pory w pełni zweryfikowana. Co więcej, w przypadku wielu ognisk pomoru nie udało się jednoznacznie zidentyfikować wektora, za pośrednictwem którego wirus dostał się do stada. 

Przy gigantycznej presji ASF w populacji dzików jedyną nadzieją, jeśli chodzi o obronę naszych stad, jest ścisłe przestrzegania zasad ochrony biologicznej
Przy gigantycznej presji ASF w populacji dzików jedyną nadzieją, jeśli chodzi o obronę naszych stad, jest ścisłe przestrzegania zasad ochrony biologicznej

Zadanie to było stosunkowo łatwe w początkowej fazie rozwoju epizootii w naszym kraju. Wówczas to przyczyny wielu ognisk były jednoznaczne: do zakażenia dochodziło między innymi na skutek bezpośredniego kontaktu świń z dzikami (chów na wybiegach), poprzez zielonkę lub słomę pochodzącą z użytków, na których żerowały dziki czy też przez skarmianie odpadów kuchennych zawierających fragmenty tkanek zarażonych dzików. Podsumowując, w pierwszym okresie rozwoju choroby w naszym kraju ogniska ASF występowały głównie ze względu na ewidentne zaniedbania w zakresie bioasekuracji stad trzody chlewnej. Jest to po części zrozumiałe: w tym czasie dopiero uczyliśmy się, jak funkcjonować w otoczeniu afrykańskiego pomoru świń. Niestety, fakt ten stał się przysłowiową wodą na młyn dla rozmaitych obrońców praw zwierząt. Według nich depopulacja dzików nie miałaby najmniejszego sensu, gdyż za ogniska ASF odpowiadają wyłącznie zaniedbania rolników. 

Niestety, czas pokazał, że bez redukcji populacji dzików nie zwalczymy pomoru. Mimo uszczelnienia bioasekuracji i wygaszeniu produkcji świń w wielu gospodarstwach niemogących spełnić standardów ochrony biologicznej problem ASF nie zniknął. Zmniejszyła się wprawdzie nieco liczba ognisk, jednak fakt ten nie jest równoznaczny z redukcją skali problemu. Potwierdzeniem tej tezy są dane z roku ubiegłego. W tym okresie potwierdzono stosunkowo mało ognisk choroby. Było ich „zaledwie” 48, gdy rok wcześniej liczba ta była ponaddwukrotnie większa. Jednocześnie o blisko połowę wzrosła liczba zwierząt uśpionych w następstwie ognisk ASF. Stało się tak dlatego, że ASF coraz częściej zaczął się pojawiać w dużych, profesjonalnych i przede wszystkim dobrze bioasekurowanych obiektach. W takich fermach często trudno jest ustalić drogę, którą wirus przedostał się do gospodarstwa – pozornie zachowują one bowiem wszystkie standardy ochrony biologicznej. Tak naprawdę wystarczy jednak drobny błąd, by na fermie zagościł pomór, co wiąże się z koniecznością likwidacji kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu tysięcy świń. Wciąż nie znamy również znaczenia niektórych czynników potencjalnie mogących być wektorem choroby. Mowa tu przede wszystkim o owadach, ale również o możliwości zakażenia za pośrednictwem zbóż paszowych.

Czeka nas trudny czas

W tym roku „sezon na ASF” zaczął się wyjątkowo wcześnie, bo już w połowie marca. Zaczął się do tego wyjątkowo mocnym akcentem: pomór pojawił się w województwie lubuskim, w fermie świń liczącej blisko 24 tysiące zwierząt. Na dzień dzisiejszy (połowa kwietnia) wiemy o kolejnym ognisku pomoru w powiecie poznańskim, gdzie chorobę potwierdzono w stadzie liczącym ok. 10 tys. zwierząt. Tym samym jeszcze przed początkiem maja liczba zwierząt zlikwidowanych w ogniskach choroby jest podobna jak w ciągu całego ubiegłego roku. I nie ma najmniejszego znaczenia, że ogniska te pojawiły się w obiektach należących do jednej z dużych firm wyspecjalizowanych w tuczu kontraktowym świń lub związanych z nią. Koszt likwidacji stada i utylizacji zwierząt jako podatnik ponosi każdy z nas, skutki wystąpienia ognisk (ograniczenia eksportowe) również obciążą wszystkich producentów trzody chlewnej. 

Wiele wskazuje na to, że mimo największych nawet starań czekają nas bardzo trudne wiosna i lato. Patrząc na sytuację związaną z występowaniem ASF dzików w Lubuskiem i na zachodzie Wielkopolski, trudno o optymizm. Regiony te charakteryzują się dużo większym zagęszczeniem dzików niż obszary Polski Wschodniej. Dochodzą do tego nowe zagrożenia związane z pandemią COVID-19. Przy obostrzeniach wynikających z występowania tej choroby kwestia odstrzału czy poszukiwania padłych zwierząt będzie znacznie utrudniona. Zagrożone są jednak również inne regiony. Pomór puka do bram województwa łódzkiego i pomorskiego, powody do obaw mają też producenci trzody chlewnej z Kujaw. Zresztą historia występowania ASF w Polsce nauczyła nas tego, że w każdym momencie choroba może pojawić się w dowolnej części kraju. Dziś jest ostatni dzwonek na to, abyśmy raz jeszcze zrewidowali procedury związane z ochroną biologiczną naszych stad. Historia pokazuje, że nawet najszczelniejsza bioasekuracja nie daje nam gwarancji bezpieczeństwa, niemniej bez niej ryzyko wystąpienia pomoru na naszej fermie wzrasta wielokrotnie.  

Możliwe przyczyny ognisk ASF

Przyczyn wielu ognisk ASF do dziś nie udało się wyjaśnić. Niemniej wśród potencjalnych przyczyn zawleczenia ASF wymienia się między innymi:

  • bezpośredni kontakt świń z dzikami (chów na wybiegach)
  • skarmianie odpadów kuchennych zawierających tkanki zarażonych zwierząt
  • kontakt z zielonką i słomą pochodzącą z użytków odwiedzanych przez dziki
  • przebywanie na obszarach bytowania dzików (przenoszenie na obuwiu/odzieży)
  • przeniesienie wirusa na kołach ciągników i maszyn rolniczych
  • obrót zwierzętami

 

ASF w latach 2019-2020

2019: 

  • Liczba przypadków u dzików: 2477
  • Liczba ognisk u świń: 48
  • Liczba świń padłych i ubitych w ogniskach ASF: 35 359

2020: (na dzień 16.04.2020)

  • Liczba przypadków u dzików: 1998
  • Liczba ognisk u świń: 2
  • Liczba świń padłych i ubitych w ogniskach ASF: 33 746