- Tarcza antykryzysowa jest dedykowana przedsiębiorstwom, które w praktyce mogą się zamknąć, skorzystać z postojowego, odroczyć terminy płatności, zmniejszyć zarobki pracownikom, a rolnicy muszą cały czas produkować, nie mamy wyjścia. Przecież w tym czasie musieliśmy dokonywać zakupów środków ochrony roślin, tak samo pracowaliśmy przy zwierzętach, żywiliśmy je, ponosiliśmy wiele innych kosztów – podkreśla w rozmowie Damian Kacprzak, który z ojcem i bratem prowadzi gospodarstwo ukierunkowane na produkcję świń, ze stadem podstawowym liczącym ok. 500 loch.

Jednocześnie wylicza, jakie ceny dzisiaj oferują mu zakłady mięsne. - Za maciorę dzisiejsza oferta to 2,5 zł/kg, takie ceny są poniżej godności, to o połowę mniej niż przed epidemią. Dalej spadają też ceny żywca, mimo że na niemieckiej giełdzie (VEZG - przyp.red.) już czwarty tydzień z rzędu cena jest bez zmian. Żywiec dzisiaj 4,8-4,9 zł/kg, na haku 6,3 zł/kg – mówi.

Hodowca zaznacza też, że sytuacja dodatkowo pogorszyła się w połowie czerwca, po zamknięciu niemieckiego zakładu mięsnego Tönnies w Rheda-Wiedenbrück w Nadrenii Północnej-Westfalii. To największa rzeźnia w Niemczech, w której pracuje 6000 ludzi, ubijająca 20 tys. szt. zwierząt dziennie. Cała załoga trafiła na kwarantannę, a produkcja z dnia na dzień została wstrzymana.

Jak podawała Agencja Reuters COVID-19 w Tönnies miał też poważne konsekwencje handlowe – Chiny zawiesiły import mięsa od niemieckiego, mięsnego giganta. Dzień po tym, jak firma poinformowała o potwierdzeniu koronawirusa wśród pracowników.

- Słyszymy dzisiaj, że na rynku są tusze po 2,5 zł/kg, Chiny odmówiły zakupu z Niemiec mięsa, bo boją się nawrotu koronawirusa, wszystko z dnia na dzień musiało być sprzedane, i widzimy już, że te partie trafiły do Polski. Ceny spadają, a my krajowi producenci nie mamy szans sprzedać po rozsądnej cenie. Ja mam swoje prosięta i prowadzę ich tucz, ale jeśli ktoś kupował warchlaka po 500 zł/ szt. przed epidemią, a teraz musiał sprzedać po 4,5 zł/kg, to przecież to jest ogromna strata – mówi Kacprzak.

Także Krajowy Związek Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej POLPIG potwierdza, że zaistniała w Niemczech sytuacja może prowadzić do obniżki cenników w krajowych skupach żywca. - W dniu 17/06/2020 cena VEZG pozostała na niezmienionym poziomie 1,66 €/kg (wbc) po raz czwarty z rzędu. Jednakże zamknięcie uboju w największym niemieckim zakładzie w bijącym 20 tys. szt. dziennie stworzy nadwyżkę żywca wieprzowego na rynku lokalnym. Presja na cenę żywca może doprowadzić do spadków notowań niemieckich tuczników. Nie możemy wykluczyć, że część niemieckich tuczników pojawi się również w polskich ubojniach, co będzie może skłaniać personel skupowy do obniżenia cenników.