Javier Lorente Martin, specjalista ds. produkcji zwierzęcej proponuje pomysł, który jest wykorzystywany w produkcji prosiąt w hiszpańskich fermach trzody chlewnej.

Chodzi tutaj o dopasowanie odpowiedniej ilości mamek do liczby urodzonych prosiąt w danym dniu w grupie loch. Według eksperta optymalna ilość prosiąt dopasowana do możliwości organizmu danej lochy daje lepsze wyniki produkcji. Należy przez to rozumieć większą liczbę odsadzonych prosiąt od lochy, także w lepszej wadze odsadzeniowej.

Cała sztuka polega na tym, że w każdej karcie lochy obecnej na porodówce należy zapisać następujące informacje.

a. Liczba prosiąt odsadzonych w ostatnim miocie
b. Prosięta żywo urodzone w aktualnym miocie
c. Saldo, czyli a-b (oczywiście może być dodatnie lub ujemne)

Na koniec dnia porodów liczymy saldo dla każdej z loch, a następnie saldo dla całej grupy loch, która rodziła w danym dniu. Saldo końcowe powie nam na koniec dnia ile prosiąt od każdej z loch powinno być zabrane i przeniesione do mamki oraz ile tych mamek będzie nam potrzebnych.

Oprócz tego, że bierzemy pod uwagę wyniki poprzedniego miotu lochy, to ekspert w swoim opracowaniu podkreśla również, aby nie pomijać liczby czynnych sutków u danej lochy. One też będą warunkować możliwości odchowania mniejszej lub większej ilości prosiąt przez maciorę.

Te informacje powinniśmy odnotowywać w momencie wprowadzania loch do kojców porodowych. Pomoże nam to ustalić optymalną ilość prosiąt dla lochy w momencie narodzin kolejnego miotu, które powinna odchować.
O czym mówi nam saldo lochy?

Przykład:
Jeżeli saldo jest równe: -2, to oznacza, że locha ma o dwa prosięta za dużo w stosunku do swoich możliwości
Jeżeli saldo jest równe: +2, to oznacza, że do lochy możemy dosadzić jeszcze dwa prosięta, ponieważ w miocie urodziło się mniej młodych niż ostatnio locha zdołała odchować. Dlatego w tym przypadku możemy przenieść do niej dwa prosięta - nie powinna mieć problemów z ich odchowaniem.

Na koniec dnia porodów robimy bilans narodzin i ustalamy liczbę prosiąt, które powinny trafić do mamki, a tym samym ile tych mamek powinno być. Zazwyczaj w 99 proc. bilans będzie ujemny, będzie to oznaczać, że narodzonych prosiąt jest w nadmiarze i należy przenieść je na cały okres wychowu do innej lochy.

Przykład: Jeżeli saldo na koniec dnia wynosi -33, a lochy w naszym stadzie średnio odchowują np. 11 prosiąt to oznacza, że będą nam potrzebne 3 mamki.

Ostatnim etapem będzie zabranie prosiąt z kojców z nadmiarem młodych i przeniesienie tych młodych do kojców, gdzie urodziło się mniej młodych. Wybieramy silne prosięta które poradzą sobie w nowej grupie. Pozostała liczba prosiąt, dla której nie ma miejsca trafia do mamki. Przeniesienia możemy dokonać dobę po oproszeniu, czyli np. następnego dnia, kiedy wszystkie prosięta zdążą napić się siary od swojej matki.

Przykład raportu dobowego został zamieszczony poniżej - bilans urodzeń, stosowany w hiszpańskich fermach trzody chlewnej (propozycja Javiera Lorenta Martina). Końcowe saldo wskazuje, że dla prosiąt urodzonych danego dnia będzie potrzebna jedna mamka.