Małgorzata i Emil Sobieccy, wspólnie z rodziną wyspecjalizowali się w produkcji mięsa i wędlin w ramach działalności Małej Lokalnej i Ograniczonej. Ich wyróżnikiem jest w pełni zamknięta produkcja od pola do stołu. Włączając w to budowę sieci sprzedaży, poprzez współpracę z około 20 sklepami spożywczymi z regionu, a także otwarcie własnego sklepu firmowego zlokalizowanego na terenie gospodarstwa.

Wybudowana masarnia posiada pełny łańcuch technologiczny do produkcji wędlin od rozdrabniania, mielenia, mieszania, nadziewania, wędzenia po przygotowywanie produktów do sprzedaży. Wędliny są wytwarzane w sposób tradycyjny, bez polepszaczy smaku i konserwantów, wędzone dymem olchowo - bukowym. W ramach potrzeb klienta mogą być hermetycznie zapakowane, co przy odpowiednim przechowywaniu gwarantuje im wydłużoną trwałość.

Pandemia i kolejne poszukiwanie nowego klienta

W trakcie swojej działalności rodzina Sobieckich opierała się nie tylko na sprzedaży wędlin poprzez swój sklep i sklepy zewnętrzne ale w ich ofercie było też przygotowywanie tzw. stołów weselnych z wyrobami tradycyjnymi.

Wraz z nastaniem pandemii, zamknięciem segmentu restauracji oraz ograniczenia imprez okolicznościowych ale i ogólnym spowolnieniem w handlu, rolnicy postanowili poszukać dostępu do nowych klientów.

Wiosną 2022 r. zdecydowali się na otworzenie sklepu internetowego pod szyldem własnej marki "Smaki Doliny Zielawy". Ta działalność systematycznie się rozwija a małżeństwo uczy się handlu i ciągłej promocji swoich wyrobów na łamach Internetu.  

Gospodarstwo przystąpiło też do Systemu Gwarantowanej Jakości Żywności (QAFP). - Posiadamy stosowny certyfikat, który potwierdza, że hodowla naszych zwierząt odbywa się w odpowiednich warunkach. Wymogi QAFP nakładają na nas obowiązek zapewnienia nadzoru weterynaryjnego oraz utrzymanie wysokiego poziomu higieny pracy dotyczącej ludzi oraz urządzeń. Jako firma posiadająca certyfikat QAPF podlegamy systematycznym kontrolom, które mają na celu sprawdzenie stanu przestrzegania standardów. Certyfikatem objęta jest hodowla, sprzedawane mięso i wędliny – wyjaśnia Emil Sobiecki.

Trzoda z własnej hodowli

Prowadzony w gospodarstwie chów świń pozwala w pełni zaspokoić potrzeby produkcyjne masarni. Stado podstawowe liczy 60 loch rasy mieszańców wbp i pbz. Co tydzień w pobliskim zakładzie mięsnym jest ubijanych 20 tuczników. Uzyskane tusze w pełni są wykorzystane do wyrobu różnego rodzaju wędlin.

Wszystkie grupy technologiczne są utrzymywane na rusztach. W chlewni jest w pełni zautomatyzowany system żywienia a pasza jest wytwarzana na miejscu w gospodarstwie. Jej komponenty pochodzą z własnych upraw. Rolnicy zrezygnowali z zakupu nawozów sztucznych. Gnojowica z produkcji zwierzęcej w pełni zaspokaja potrzeby uprawowe.

Fotowoltaika i jej zdywersyfikowane wykorzystanie w gospodarstwie

Zrealizowanie inwestycji w panele fotowoltaiczne w gospodarstwie pozwoliło na zaoszczędzenie energii elektrycznej. W praktyce ok. 60 proc. zapotrzebowania na prąd pochodzi ze słońca i służy do wykorzystania pracy chłodni w masarni, podgrzewania wody do czyszczenia obiektu, pracy wentylacji w chlewni, paszociągów czy też przygotowania paszy.

Działalność w otoczeniu ASF

Warto przypomnieć, że gm. Jabłoń, w której znajduje się gospodarstwo państwa Sobieckich podobnie jak i inne części Lubelszczyzny została mocno dotknięta szerzeniem się afrykańskiego pomoru świń w minionych latach. Niektóre z gospodarstw nie wróciły do wcześniej prowadzonej hodowli trzody chlewnej. Z kolei, ci co zostali byli skazani na niską cenę skupu zwierząt. Mimo tych przeciwności, tej rodzinie udało się przetrwać i utrzymać produkcję trzody chlewnej w gospodarstwie i jednocześnie rozwinąć swoją działalność o zupełnie nowe gałęzie biznesu. Emil Sobiecki jednocześnie podkreśla:  Jesteśmy dumni z tego, że chociaż wokół nas powstają ogromnie chlewnie i ogromne masarnie my nadal jesteśmy małym rodzinnym gospodarstwem, które oferuje Państwu to co polskie rolnictwo ma najlepsze – świeże, smaczne, a przede wszystkim zdrowe produkty bezpośrednio z gospodarstwa