PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Inwestycja w otoczeniu ASF

Autor:

Dodano:

Marek i Violetta Martyniukowie z powiatu radzyńskiego w 2014 roku uruchomili nową tuczarnie o obsadzie 1,5 tys. stanowisk. O kulisach inwestycji, ale też innych aspektach produkcji rolnicy opowiadają w poniższym reportażu.

Marek i Violetta Martyniukowie z gminy Wohyń w powiecie radzyńskim byli jednymi z pierwszych w okolicy rolnikami, którzy zdecydowali się na współpracę z Agri Plus sp. z o.o. w ramach tuczu kontraktowego. Oboje pochodzą z oddalonego około 30 km Ostrowa Lubelskiego. Kilkanaście lat temu zakupili tu siedlisko z istniejącą tuczarnią. Jak tłumaczą, współpraca z integratorem była dla nich szansą na rozwój swojej produkcji:

- Każdy wie jak wygląda sytuacja na rynku trzody chlewnej. Agri Plus bardzo wielu ludzi w okolicy uratował od bankructwa, pomógł odbić się od dna i spłacić zadłużenie. Oczywiście byli też tacy producenci, którzy po okresie kilkuletniej współpracy z firmą zdecydowali się odejść i sprzedawać tuczniki na wolnym rynku. Z tego co wiem próbują oni wrócić do współpracy z Agri Plus – mówi Marek Martyniuk.

Siła tkwi w prostocie

W 2014 roku rolnicy dobudowali drugi obiekt o pojemności około 1500 stanowisk tuczowych. Jak tłumaczy rolnik, współpraca z Agri Plus wydatnie pomogła w rozbudowie gospodarstwa:

- Agri Plus udzieliła nam istotnego wsparcia ułatwiającego uzyskanie kredytu, wystarczającego na sfinansowanie inwestycji. Firma doradzała ponadto na każdym etapie budowy, mogliśmy liczyć również na zakup wyposażenia fermy na preferencyjnych warunkach – mówi Marek Martyniuk.

Jak dodaje, inwestorzy mogli również liczyć na premię rozwojową w wysokości 140 zł za jedno stanowisko tuczowe. Wypłacana była ona w ratach rozłożonych na 10 lat.

Sam obiekt charakteryzuje się dość prostą budową. Opiera się on na stalowej konstrukcji, pokrytej dwoma warstwami blachy falistej wewnątrz której znajduje się 10 cm wełny mineralnej. Pod betonowym rusztem znajdują się zbiorniki na gnojowicę. Pierwszym, co rzuca się w oczy jest przede wszystkim zastąpienie otworów okiennych lub klasycznych bocznych wlotów powietrza specjalnymi kurtynami. Element ten wchodzi w skład systemu wentylacyjnego obiektu. Co ważne, w odróżnieniu od wielu podobnych budynków jest ona w stu procentach grawitacyjne, obieg powietrza nie jest wymuszony przez wentylatory. Zdaniem rolników ma to wiele zalet:

- Wentylacja mechaniczna jest tańsza w montażu, a przede wszystkim w eksploatacji. Nie generuje ona bowiem ogromnych kosztów energii elektrycznej, jak ma to miejsce w obiektach wyposażonych w wentylację mechaniczną. Poza tym nie obawiamy się awarii zasilania: w sytuacji zaniku napięcia w sieci komputer klimatyczny decyduje o całkowitym otwarciu kurtyn powietrznych i przesłon w kominach wyciągowych. Nie grozi wówczas sytuacja w której zwierzęta ulegną uduszeniu – tłumaczą.

Nie zapomniano oczywiście o bioasekuracji. Obiekt został wyposażony w niecki dezynfekcyjne do odkażania kół pojazdów wjeżdżających na teren fermy. We wjazdach zamontowano także bramki bioasekuracyjne służące do odkażania środków transportu. Wejście na teren obiektu poprzedzone jestśluzą bioasekuracyjną, w której osoby wchodzące do pomieszczeń produkcyjnych zobowiązani są wzięcia prysznica a także zmiany odzieży na „fermową”.

Tucz od etapu odsadzenia

Jako ciekawostkę warto dodać, że prowadzony na fermie państwa Martyniuków tucz oparty jest o zwierzęta o dużo niższej masie startowej, niż przyjęło się to w większości ferm. Do gospodarstwa trafiają prosięta tuż po odsadzeniu.

- Na początku byliśmy przerażeni perspektywą odchowu tak małych zwierząt, jednak nauczyliśmy się to dobrze robić. Dziś śmiertelność w całym okresie odchowu i tuczu nie przekracza 5 proc., gdy przy tuczu 30 kilogramowych warchlaków pochodzących z Danii odsetek upadków był znacznie większy. Faktem jest jednak to, że pierwszy miesiąc odchowu jest okresem wzmożonej pracy. Musimy zapewnić im przede wszystkim odpowiednio wysoką temperaturę (początkowo 28 st. C) co generuje konieczność dogrzewania budynków. Nie jest to na szczęście problematyczne, ani kosztochłonne: Agri Plus zwraca nam bowiem większą część nakładów poniesionych na zakup oleju opałowego potrzebnego do zasilenia nagrzewnic, dostarcza również geowłókninę przy pomocy której zmniejszamy kubaturę budynków. Po miesiącu prowadzimy segregację wagową zwierząt i następuje czas w którym nie musimy martwić się o nadmiar pracy – tłumaczy rolnik.

Tucz zwierząt do osiągnięcia masy ubojowej trwa zwykle około pięciu miesięcy.  Prowadzony jest on w oparciu o zwierzęta pochodzące z polskich ferm reprodukcyjnych Agri Plus sp. z o.o..

Warto dodać, że tucz w oparciu o tak małe zwierzęta ma swoje zalety: prosięta prosto z porodówki trafiają na tuczarnie, pominięte zostaje zatem ogniwo odchowalni. Ogranicza to konieczność transportu zwierząt, co z jednej strony zwiększa bezpieczeństwo biologiczne produkcji, z drugiej zaś redukuje zgubny w skutkach stres transportowy.

Nauczyli się żyć z ASF

Nie sposób pominąć faktu, że bohaterowie naszego reportażu produkują w części kraju bardzo doświadczonej przez afrykański pomór świń. Jeszcze nie tak dawno gospodarstwo znajdowało się ono na obszarze strefy niebieskiej a w okolicy wykryto kilka ognisk ASF. Dziś sytuacja przedstawia się nieco lepiej – strefę niebieską zamieniono na czerwoną, od dłuższego czasu w okolicy nie potwierdzono również przypadku pomoru u dzików, co daje nadzieje, że wkrótce obszar ten może być uwolniony z kolejnych restrykcji. Jak podkreśla Marek Martyniuk, jako osoba współpracująca z Agri Plus sp. z o.o, na zasadzie tuczu kontraktowego uniknął on katastrofalnych skutków przebywania w „strefie”:

- W 2016 roku w okolicy pojawiły się pierwsze ogniska ASF, co wiązało się z włączeniem naszego gospodarstwa do obszaru zagrożonego, wytyczanego w promieniu 3 km od ogniska choroby. Znalezienie się na tym obszarze skutkowało całkowitą blokadą przemieszczania zwierząt z gospodarstwa. Na początku pojawiła się oczywiście panika – baliśmy się sytuacji w której ze względu na dobrostan zwierzęta będą musiały być ubite i zutylizowane. Baliśmy się sytuacji w której ze względu na ograniczony przychód braknie nam środków na spłatę zobowiązań. Na szczęście firma nie pozostawiła nam samych sobie. Mieliśmy gwarancję odbioru zwierząt, a w momencie gdy zwierzęta przerastały pokrywała koszty wyższego zużycia paszy. Wtedy kiedy było to już możliwe odebrano od nas zwierzęta - podsumowuje Marek Martyniuk.

Jak dodaje rolnik, firma wydatnie pomaga w zachowaniu bezpieczeństwa biologicznego produkcji. Między innymi nieodpłatnie dostarcza płyn do dezynfekcji, prowadzi również rutynowe kontrole przestrzegania zasad bioasekuracji przez pracowników firmy.

A już za tydzień kolejny reportaż z gospodarstwa współpracującego z Agri Plus sp. z o.o. na zasadzie tuczu kontraktowego.



 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.