Wiosna póki co nie doświadcza nas rekordowo wysokimi temperaturami, pewne jest jednak to, że prędzej czy później zawitają i do nas niemal tropikalne upały. Niestety jak co roku będzie się to wiązało z występowaniem zjawiska stresu cieplnego u zwierząt gospodarskich. Jako, że jest ono powszechne i co roku dziesiątkuje stada zwierząt hodowlanych, wspólnie z Agrifirm Polska przygotowaliśmy dla Państwa webinarium, w czasie którego eksperci firmy podpowiadali hodowcom czym grozi stres cieplny i jak ograniczać jego skutki.

Jako pierwszy głos zabrał Rajmund Falkowski, specjalista w zakresie chowu drobiu:

- Pierwszą rzeczą obserwowaną u ptaków podczas wystąpienia wysokich temperatur jest zwiększone pobieranie wody i ograniczone spożycie mieszanki paszowej. Zjawiska te są oczywiście fizjologicznie zrozumiałe – ograniczenie pobrania paszy hamuje wydzielanie nadmiernych ilości ciepła, z kolej dzięki pobraniu większej ilości wody, i jej późniejszym odparowaniu przez błony śluzowe, możliwa jest efektywna obniżka temperatury organizmu. Z oczywistych względów wiąże się to jednak z ograniczonym wzrostem kurcząt, czy mniejszą produkcją jaj. Nie każdy zwraca również uwagę na to, że oprócz opisanych wyżej zjawisk stres cieplny powoduje zachwianie równowagi wodno – elektrolitowej organizmu, a w skrajnych przypadkach prowadzi do upadków zwierząt – mówił podczas spotkania Rajmund Falkowski.

Z kolei Paweł Sklorz – specjalista w zakresie żywienia trzody chlewnej zwrócił uwagę na to, że problem stresu cieplnego u trzody chlewnej będzie stale narastał:

- W latach 60-tych ubiegłego stulecia średnia dobowa temperatura w okresie czerwiec-sierpień wynosiła w naszym kraju nieco ponad 16 stopni Celsjusza. Dziś dochodzi ona do 20 stopni. Sama wysoka temperatura panująca w chlewniach nie jest być może tak uciążliwa, jednak towarzyszy jej zwykle znacznie podwyższona wilgotność powietrza. W tych warunkach skutki działania wysokich temperatur są znacznie bardziej odczuwalne. Jeżeli w ciągu kilku dni temperatura przekracza optimum cieplne zwierząt, mówimy już o wystąpieniu stresu cieplnego. Konsekwencje tego stanu są poważne – u loch skutkuje on bowiem dużo większym odsetkiem nieskutecznych inseminacji, czy mniejszą masą urodzeniową prosiąt, czy niższą laktacją. Z kolei u tuczników w okresie letnim obserwujemy znaczący spadek przyrostów – mówił podczas spotkania Paweł Sklorz.

Krzysztof Ratajczak, specjalista w zakresie chowu bydła zwrócił natomiast uwagę na to, że stres cieplny wywiera negatywny wpływ nie tylko na ilość produkowanego mleka, ale również na jego jakość:

- Pierwszą odpowiedzią organizmu na działanie stresu cieplnego jest ograniczenie pobierania paszy, i produkcji mleka. Przy łagodnym przekroczeniu optimum cieplnego mówimy o spadku wydajności laktacji do 10 proc. jednak przy większym natężeniu problemu może ona spaść nawet o 25 proc. Pogarszają się również parametry jakościowe mleka: dochodzi do obniżenia poziomu tłuszczu w mleku i wzrostu zawartości komórek somatycznych. Co istotne, ten ostatni parametr pozostaje podwyższony jeszcze na długo po zakończeniu okresu wysokich temperatur. Przy poważnym stresie cieplnym dochodzi do zaburzeń rozrodu, a najbardziej drastyczną jego konsekwencją są upadki zwierząt – mówił podczas webinaru specjalista.

Zapraszamy do obejrzenia retransmisji z wydarzenia !