Zbigniew Plitt podczas ostatnich Targów Ferma w Łodzi prezentował innowacyjne rozwiązania w wyposażeniu swojej chlewni macior. Jednak w trakcie prezentacji nie można było, nie poruszyć tematu zabezpieczenia gospodarstwa przed afrykańskim pomorem świń.

Producent wyjaśnił słuchaczom, jakie działania są w praktyce realizowane w gospodarstwie tak, by zminimalizować ryzyko zawleczenia choroby. Zaznaczył jednak, że bioasekuracja gospodarstwa była stosowana już znacznie wcześniej.

Jak mówił w trakcie wystąpienia – dokręcamy śrubę bioasekuracji. Używamy coraz więcej jednorazowych rzeczy, pierzemy wszystkie ubrania używane na chlewniach, w każdym budynku są wyznaczone sektory, gdzie pracownicy mogą zmienić ubranie i zostawić do prania. Stosujemy więcej mocniejszych preparatów biobójczych, staramy się skutecznie walczyć z gryzoniami.

W zabezpieczeniu fermy pomaga również to, że loszki remontowe są produkowane w gospodarstwie, z zakupu pochodzi tylko nasienie i knury terminalne do produkcji nasienia. Przez to zostaje ograniczony napływ nowych zwierząt na fermę, co może wiązać się z ryzykiem przeniesienia chorób. Nawet, jeśli wchodzą do stada nowe zwierzęta to wszystkie przechodzą kwarantannę.

W gospodarstwie tuczarnie są lub będą ogrodzone w najbliższym czasie. Dodatkowo producent wyliczał, że stosują maty dojazdowe, zamgławianie komór, a samochody które przyjeżdżają po zwierzęta mają gwarancje dezynfekcji, dodatkowo obsługa dezynfekuje cały transport przed podjazdem pod chlewnie. Pracownicy używają plecakowych opryskiwaczy spalinowych – samochody są zamgławiane.

W przypadku ASF pan Zbigniew ocenił, że bioasekuracja to jest, to co producenci mogą zrobić sami dla bezpieczeństwa własnych gospodarstw. Kolejna rzecz to być czujnym na to co się wydarzy, kontrolować jak zmieniają się strefy i w zależności od tego organizować możliwości sprzedaży.

- Niestety ale największą bolączką przy funkcjonowaniu w strefach, to jest ryzyko niższej ceny za tucznika – dodał Zbigniew Plitt.

Gospodarstwo jest nastawione na produkcję tucznika (zarówno w cyklu zamkniętym jak i po części w cyklu otwartym), stado matek liczy 380 macior genetyki PIC. Roczna sprzedaż tucznika to ok. 20 tys.