W całym kraju trwają gorączkowe prace związane ze zbiorem zbóż. Sytuacji nie ułatwia pogoda. Ulewy i burze znacząco utrudniają przebieg prac żniwnych. Niestety aura nie rozpieszczała rolników przez niemal cały sezon wegetacyjny. Mokra wiosna opóźniła siew roślin jarych, późniejsze susze odbiły się na gorszym wypełnieniu ziarna, wreszcie trapiące nas w ostatnich tygodniach ulewy opóźniają zbiór i pogarszają jakość zebranych płodów rolnych.

W przypadku rolników produkujących zboża wykorzystywane w żywieniu świń problem jest podwójny. Po pierwsze kiepskie zbiory mogą wymusić konieczność uzupełnienie bazy paszowej ziarnem z zakupu. Po drugie, jakość zebranych plonów prawdopodobnie daleka będzie od ideału. Jak podkreśla dr inż. Tomasz Schwarz z Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie, problemem będą nie tylko obecne w zbożu mikotoksyny:

- Generalnie jakość ziarna zbóż paszowych będzie w tym roku prawdopodobnie marna. Na etapie wypełniania ziarniaków mieliśmy do czynienia z dużym niedoborem wody. W konsekwencji ziarno jest często słabo wypełnione, cechuje się niską zawartością skrobi i ograniczoną wartością energetyczną. Do tego dochodzi aspekt toksykologiczny: plantacje narażone na częste i intensywne opady zostały porażone przez grzyby pleśniowe produkujące duże ilości mikotoksyn. Chyba pierwszy raz w historii może zdarzyć się, że kukurydza okaże się bezpieczniejszym surowcem paszowym niż ziarno zbóż podstawowych. Dotychczasowy przebieg pogody sprzyjał rozwojowi plantacji tej rośliny, przy korzystnych warunkach pogodowych jesienią, i właściwie przeprowadzonym zbiorze może okazać się, że kukurydza będzie bezpieczniejsza niż ziarno innych zbóż – tłumaczy specjalista.

Jak dodaje, należy pamiętać, że opady deszczu w tym sezonie często miały charakter lokalny, przez co na dwóch plantacjach znajdujących się nawet w niedużej odległości od siebie, skażenie ziarna mikotoksynami może być diametralnie różne.

Czy możemy w jakiś sposób walczyć z opisanym stanem rzeczy? Nie mamy praktycznie żadnego wpływu na jakość zebranego ziarna. Warto jednak surowiec poddać analizie na zawartość podstawowych składników pokarmowych. Ułatwi nam to bilansowanie receptury paszy. Jednocześnie badanie ziarna na obecność mikotoksyn da nam odpowiedź, czy możemy daną partię ziarna bezpiecznie zastosować w żywieniu naszego stada.