Minione 12 miesięcy odwróciło sytuację na rynku trzody chlewnej o 180 stopni. Z rekordowo wysokich, ceny tuczników w ciągu kilku miesięcy spadły do niemal rekordowo niskich. W połączeniu z rosnącymi kosztami pasz sprawia to, że producenci trzody chlewnej znajdują się obecnie pod kreską. O przyczynach obecnego kryzysu pisze w komentarzy przygotowanym specjalnie dla naszej redakcji Jakub Olipra, ekonomista banku Credit Agricole. Jego zdaniem obecny kryzys w dużej mierze wynika z trapiącej całą gospodarkę pandemii:

- Obserwowany w ostatnich kwartałach silny spadek cen skupu trzody chlewnej jest efektem znaczącej nadpodaży mięsa wieprzowego na unijnym rynku. Wynika ona z obniżonego spożycia wieprzowiny w UE w warunkach pandemii, która zbiegła się w czasie ze zwiększoną produkcją mięsa wieprzowego ze względu na jej wysoką opłacalność w okresie II kw. 2019 r. – I kw. 2020 r. Powstałej nadpodaży nie jest w stanie zniwelować nawet rekordowy unijny eksport wieprzowiny do Chin. Trudną sytuację w unijnym sektorze trzody chlewnej pogarsza również pojawienie się wirusa ASF w Niemczech, które zamknęło przed tym krajem kluczowe pozaunijne rynki zbytu. Jednocześnie napływające doniesienia o kolejnych przypadkach ASF w tym kraju nie wskazują, aby Niemcy w przewidywalnej przyszłości odzyskały status kraju wolnego od ASF. W konsekwencji niemieccy producenci swoje nadwyżki produkcyjne są obecnie zmuszeni w większym stopniu kierować na rynek unijny, co dodatkowo wywiera negatywną presję na ceny. Co więcej, wraz z drugą falą pandemii powróciły problemy z niedrożnymi łańcuchami dostaw, co w warunkach zwiększonej podaży żywca i niepełnych mocy ubojowych dodatkowo pogłębia spadek cen skupu - czytamy w komentarzu eksperta.

Jego zdaniem w najbliższych miesiącach trudno oczekiwać znaczącej poprawy sytuacji na rynku:

-Uważam, że kolejne miesiące przyniosą dalszy spadek cen, a poprawy sytuacji można oczekiwać dopiero w II kw. 2021 r., wraz z zakładanym przez nas stopniowym wygasaniem pandemii. Wzrostowi cen sprzyjać będzie obniżona podaż żywca, przy postępującej odbudowie spożycia wieprzowiny w UE. Kluczowe dla takiego scenariusza jest jednak to jak szybko będzie wygasać pandemia i znoszone będą restrykcje administracyjne, w szczególności w gastronomii. Czynnikiem ograniczającym wzrost cen będzie natomiast słabnący popyt na importowaną wieprzowinę ze strony Chin, które dynamicznie odbudowują swój sektor trzody chlewnej zwiększając swój stopień samowystarczalności - pisze Jakub Olipra.