Technologia zakiszania ziarna kukurydzy znana jest nie od dzisiaj. Pozwala ona na znacznie tańszą (w porównaniu do suszenia) konserwację zebranego plonu, jednocześnie zakiszona pasza charakteryzuje się wartością odżywczą na poziomie ziarna suszonego. Co więcej - proces zakiszania nadaje paszy właściwości probiotyczne, przez co pozytywnie wpływa ona na przewód pokarmowy. 

Nie tylko w żywieniu na mokro

Zakiszanie ziarna kukurydzy kojarzone jest głównie z jego wykorzystaniem w systemie płynnego żywienia - cechuje się ono bowiem wysoką wilgotnością, przez co dla wielu jej zastosowanie przy użyciu klasycznych paszociągów jest niemożliwe. Jak się okazuje, nie jest to prawda. Łukasz Naglak - producent trzody chlewnej z województwa wielkopolskiego z powodzeniem wykorzystuje KZK w fermie wyposażonej w tradycyjny paszociąg:

- Kukurydzę zakiszam przy wilgotności ok. 30 proc. To ważne, gdyż w przypadku bardziej mokrego ziarna pasza mogłaby się zawieszać w paszociągach. Przy optymalnej wilgotności, stosując dawki kiszonego ziarna na poziomie 28 proc., nie mam problemu z działaniem systemu żywienia, co najwyżej rano muszę mechanicznie wzruszyć paszę w silosach, gdyż potrafi się ona zawiesić - tłumaczy rolnik. 

Uwaga na trwałość paszy

Jak dodaje rolnik, pewnym ograniczeniem jest natomiast czas trwałości mieszanki przygotowanej na bazie kiszonego ziarna kukurydzy:

- Mówi się o tym, że zwłaszcza w okresie letnim nie powinniśmy przechowywać takiej mieszanki dłużej niż 3 dni, gdyż jej jakość może ulec pogorszeniu. W moim przypadku nie ma takiego problemu, gdyż paszę skarmiam na bieżąco, maksymalnie po dwóch dniach mieszanka trafia do koryt, nie mam zatem problemu z trwałością paszy - tłumaczy rolnik. 

Zakiszanie po kosztach

Co ciekawe, rolnik nie stosuje wykorzystywanej często technologii zakiszania ziarna w rękawie foliowym:

- Dawniej zakiszałem kukurydzę w workach typu big-bag, niestety dużym problemem były tutaj gryzonie – w uszkodzonych przez nie workach dochodziło do psucia się kiszonki i dużej straty paszy. Dlatego też wiele lat temu zdecydowałem się na zakiszanie ziarna w silosach płaskich. Przy okazji ograniczeniu uległa pracochłonność procesu zakiszania. Podstawową zaletą tej metody jest przede wszystkim jej niewielki koszt: posiadam śrutownik zasilany z WOM ciągnika, zatem właściwie jedynymi większymi wydatkami są koszt paliwa zużytego na rozdrobnienie ziarna oraz amortyzacja maszyny - tłumaczy rolnik. 

A Wy jakie macie doświadczenia z zakiszaniem ziarna kukurydzy? Zapraszamy do dyskusji!