Rozszerzenie granic strefy jest efektem ogniska, które 27 lipca potwierdzono w powiecie szamotulskim. Przypomnijmy, choroba pojawiła się wówczas w stadzie liczącym zaledwie 9 świń.

Niestety pomimo tak małej skali, konsekwencje ogniska będą poważne dla hodowców z kilku okolicznych gmin. W obręb strefy czerwonej włączono bowiem następujące tereny:

- Powiat szamotulski: część gminy Pniewy nie włączona wcześniej do strefy, część gminy Duszniki położona na północ od linii wyznaczonej przez autostradę A2 oraz na zachód od linii wyznaczonej przez drogę biegnącą od wschodniej granicy gminy, łączącą miejscowości Ceradz Kościelny – Grzebienisko – Wierzeja – Wilkowo, biegnącą do skrzyżowania z autostradą A2, część gminy Kaźmierz położona zachód od linii wyznaczonej przez rzekę Sarna, część gminy Ostroróg położona na południe od linii wyznaczonej przez drogę nr 184 biegnącą od południowej granicy gminy do skrzyżowania z drogą nr 116 oraz na południe od linii wyznaczonej przez drogę nr 116 biegnącą od skrzyżowania z drogą nr 184 do zachodniej granicy gminy,
część gminy Szamotuły położona na zachód od linii wyznaczonej przez rzekę Sarna biegnącą od południowej granicy gminy do przecięcia z drogą nr 184 oraz na zachód od linii wyznaczonej przez drogę r 184 biegnącą od przecięcia z rzeką Sarna do północnej granicy gminy.

- powiat nowotomyski: gmina Kuślin

W tym przypadku mamy jak na razie do czynienia z pojedynczym ogniskiem pomoru. Oznacza to, że jeżeli choroba nie pojawi się w innych stadach wnioskowanie o zniesienie strefy możliwe będzie już jesienią. W przeciwnym razie strefa utrzymana zostanie prawdopodobnie przez najbliższy rok.