Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt potwierdziła wystąpienie wirusa w stadzie liczącym 34 świnie. Ognisko pojawiło się w miejscowości Micuna, które znajduje się nieopodal granicy z Węgrami (zaledwie 3 kilometry) oraz Ukrainą (13 kilometrów). Choć jeszcze oficjalnie nie potwierdzono co było bezpośrednim wektorem choroby, to spekuluje się, że do zarażenia świń doszło w wyniku nielegalnego handlu trzodą chlewną, która została sprowadzona z Ukrainy. Eksperci z Rumunii od dłuższego czasu ostrzegali hodowców przed pojawiającymi się coraz częściej "ofertami sprzedaży świń" z Ukrainy w wyjątkowo niskich senach. 

W gospodarstwie, w którym pojawił się wirus świnie masowo zaczęły padać od 19 grudnia. Po potwierdzeniu wirusa zutylizowano pozostałe 13 sztuk. Pierwsze ognisko ASF na terenie Rumunii potwierdzono w lipcu zeszłego roku. Wówczas wystąpił on w miejscowości Satu- Mare, która oddalona jest o 15 kilometrów od Micuny. Wówczas chorobę potwierdzono w niewielkim przyzagrodowym gospodarstwie. To póki co 3 ognisko Afrykańskiego Pomoru Świń w tym kraju.