Podczas spotkania zorganizowanego 1.02 2018r., przez Krajowy Związek Pracodawców - Producentów Trzody Chlewnej podjęto odważny temat dotyczący kompartmentalizacji gospodarstw trzody chlewnej.

Pod tym pojęciem należy rozumieć jeden lub więcej obiektów ze zwierzętami tego samego gatunku, wolnymi od określonego drobnoustroju i objętymi wspólnym systemem bioasekuracji.

Jest to nowy temat, który już teraz należy przedyskutować. I jeżeli, będzie tylko oddolna chęć do przyjęcia takich założeń w branży, to należy zacząć sprawnie działać i realizować wprowadzenie kompartmentu, poprzez edukację podmiotów, przygotowanie procedur i odpowiednich przepisów.

Profesor Zygmunt Pejsak z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach podkreślał, że czasu na przygotowanie przepisów i ich wdrożenie pozostało niewiele. – Patrząc wstecz trudno jest wskazać sytuację, kiedy działaliśmy wyprzedzając fakty. Teraz musimy przygotować się na czarny scenariusz i wyprzedzić kolejne zdarzenia. To już pewne, że Unia Europejska przygotowuje się do kompartmentalizacji. W 2021 r. zostanie przyjęte nowe rozporządzenie dotyczące zwalczania chorób u zwierząt, i tam pojawi się to pojęcie. Dotyczy ono nie tylko wirusa ASF ale też innych jednostek chorobowych u innych gatunków zwierząt.  

Jak zauważa profesor, jest bardziej niż pewne, że przez najbliższe lata producenci trzody chlewnej będą musieli funkcjonować w otoczeniu afrykańskiego pomoru świń występującego u dzików. – Jest to niezwykle trudny temat, aby opanować chorobę u zwierząt wolnożyjących, szczególnie gdy nie posiadamy szczepionki. A przez najbliższe 10-15 lat, najprawdopodobniej nie zostanie ona stworzona.

Dlatego trzeba się zastanowić nad przyszłością branży, co się stanie gdy na terenie całego kraju będą pojawiać się przypadki ASF u dzików. Jak wówczas obronimy swoją produkcję na unijnej planszy? Z drugiej strony, jest to szansa wyłącznie dla największych producentów, tych najlepiej zorganizowanych, dla których zasady bioasekuracji to codzienność i rutyna. Do kompartmentu nie może też przystąpić zbyt wiele gospodarstw, gdyż przeprowadzenie np. restrykcyjnych kontroli na zbyt dużej grupie gospodarstw nie będzie miarodajne.

W praktyce kompartment powinien zrzeszać cały łańcuch związany z produkcją trzody chlewnej, dosłownie od pola do stołu. Byłaby to struktura działająca na terenie, gdzie jest obecny pomór, jednak całość kompartmentu gwarantuje, że jest wolna od tej jednostki. Wiąże się to z przestrzeganiem zasad bioasekuracji na każdym etapie produkcji, szczegółowym monitoringu zdrowia zwierząt, w tym badaniach laboratoryjnych i klinicznych zwierząt, prowadzeniem szczegółowej dokumentacji, planu działań zapobiegawczych na wypadek wystąpienia ogniska choroby i przede wszystkim przestrzeganiem przepisów. Wszystko ma na celu umożliwienie wysyłki mięsa ze stref z ASF poza strefę, a nawet do innych krajów bez dodatkowych badań i stygmatyzowania takiego produktu.

Kompartment, to na pewno nie jest rozwiązanie dla wszystkich producentów trzody chlewnej. Jest to propozycja dla produkujących na największa skalę. W jego skład będzie wchodzić nie tylko ferma zwierząt ale również wytwórnie pasz, zakłady mięsne, prywatni lekarze weterynarii, laboratoria, czy zakłady utylizacyjne.

Jeżeli wśród producentów będzie inicjatywa, aby podporządkować się takiemu charakterowi produkcji, to działania w tym kierunku powinny być już dzisiaj podejmowane aby zarówno uczestnicy programu mieli czas się dostosować, ale też aby strona administracyjna przygotowała takie przepisy które spełnią wymogi unijne.

Pracy, przed samym wprowadzeniem zasad kompartmentu w życie, będzie bardzo dużo. Niezbędne będzie skategoryzowanie wszystkich gospodarstw trzody chlewnej pod względem poziomu przestrzegania bioasekuracji, a następnie przeprowadzenie programu pilotażowego, trwającego rok, który zaświadczy, że jesteśmy w stanie sprawnie i bezpiecznie przeprowadzać taką produkcję.