Ze względu na wysoki koszt zakupu loszek remontowych wielu producentów decyduje się na samodzielną reprodukcję zwierząt do dalszego chowu we własnym gospodarstwie. Działanie takie samo w sobie nie jest błędem. Przeciwnie – właściwie przeprowadzony odchów loszek remontowych pozwoli na zaoszczędzenie sporej kwoty pieniędzy, przy jednoczesnym zapewnieniu wysokiej wartości odchowanych zwierząt. Nie jest to jednak zadanie proste, i stosunkowo łatwo w nim o błędy. Kluczowym elementem prawidłowego odchowu loszek jest przede wszystkim właściwe żywienie zwierząt. O ile do pewnego momentu (waga około 70 – 80 kilogramów) mogą być one żywione analogicznie jak ma to miejsce w przypadku tuczników, to na późniejszym etapie program żywienia znacząco odbiega od tuczu. Tymczasem wciąż spotkać można wiele stad, w których loszki remontowe praktycznie do rozpoczęcia użytkowania rozpłodowego otrzymują paszę dla tuczników. To duży błąd. Mieszanka przeznaczona na okres tuczu charakteryzuje się bowiem zbyt wysoką wartością energetyczną, co w konsekwencji prowadzi do zatuczenia zwierząt. Przekłada się to na szereg problemów związanych z kondycją macior a to z kolei może odbić się negatywnie zarówno na przyszłych wynikach rozrodu i długości użytkowania rozpłodowego macior.

Jak zatem powinniśmy żywić loszki remontowe? O tym, a także o innych aspektach racjonalnego przygotowania loch i loszek do pokrycia opowie już 20 lutego Paweł Wróbel – lekarz weterynarii, specjalista chorób świń i rozrodu zwierząt. Będzie on jednym z prelegentów podczas tegorocznej edycji konferencji Nowoczesna Produkcja – Świnie, która odbędzie się w pałacu Łazienki II w Ciechocinku. Już dziś zgłoś swój udział w spotkaniu!