O wstrzymaniu importu polskiej wieprzowiny branża mięsna dowiedziała się w czwartek. Powodem miało być niedopilnowanie wymogów weterynaryjnych dla wysyłanego do USA mięsa wieprzowego pod względem zachowania bezpieczeństwa mięsa, z uwagi na zagrożenie afrykańskim pomorem świń.

Jak wyjaśnia nam Mariusz Dziwulski, ekspert z Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO Banku Polskiego - USA w ostatnich latach stały się czołowym odbiorcą wieprzowiny z Polski. - Tym samym osiągając 18% udział w wartości i 12% w wolumenie krajowego eksportu mięsa wieprzowego (dane dla 2017 r.). W 2017 r. z Polski do USA wyeksportowano 59 tys. t mięsa wieprzowego o wartości 177 mln EUR (za Eurostat). Dodatkowo udział sprzedaży do USA w krajowej produkcji w 2017 r. kształtował się na poziomie ok 3%.

Najbardziej ciekawe jest to, że po zamknięciu granic wielu krajów na polską wieprzowinę (po wystąpieniu pierwszego przypadku ASF na terenie Polski), eksport do USA stał się dla branży mięsnej atrakcyjną alternatywą i zaczął się rozwijać. - Eksport wieprzowiny do USA rozwijał się dość dynamicznie w ostatnich latach. Od 2013 do 2017 r. wzrósł blisko 15-krotnie. Co więcej, w pierwszych 7 miesiącach 2018 r. sprzedaż zwiększyła się o 9% r/r (za MRiRW). Odnotowany silny wzrost eksportu wieprzowiny do USA łagodził w dużej mierze skutki wprowadzonego w 2014 r. przez wiele krajów (m.in. Rosję i Chiny) embarga na polską wieprzowinę – komentuje Mariusz Dziwulski.

Sprzedaż do USA charakteryzowała się wysoką opłacalnością - wysyłano tam głównie droższe elementy wieprzowe.

Analityk zwraca też uwagę, że - wolumen mięsa, które nie może zostać sprzedane do USA, jest mniejszy niż objętego łącznie restrykcjami w 2014 r., co sugerowałoby, że zmiany cenowe nie będą tak wyraźne jak wówczas. Niemniej, będą  one w znacznym stopniu uzależnione od tego, jak szybko uda się zagospodarować nadwyżki wieprzowiny powstałe wskutek ograniczenia wysyłek.