Zdaniem przedstawicieli Krajowej Rady Izb Rolniczych, w chwili obecnej objęcie wszystkich gospodarstw utrzymujących świnie jest niezbędne. Wirus afrykańskiego pomoru świń już ponad dwa miesiące temu przekroczył linię Wisły, przez co wyraźnie wzrosło ryzyko rozprzestrzenienia się choroby na znaczną część kraju, w tym na regiony o dużym zagęszczeniu podmiotów utrzymujących świnie (Kujawy, Wielkopolska). Ewentualne wystąpienie ASF w tych regionach doprowadziłoby do ogromnych strat, nie tylko wśród samych producentów trzody, lecz także w zakładach mięsnych czy wytwórniach pasz. Byłby to także potężny cios dla budżetu państwa.W tej sytuacji stosowanie elementarnych przepisów bioasekuracji jest obowiązkiem wszystkich podmiotów wyspecjalizowanych w chowie świń.

Samorząd rolniczy zwraca jednak uwagę na duże koszty dostosowania gospodarstw do wymogów bioasekuracji. O ile duże i średnie gospodarstwa często już teraz są przygotowane do spełnienia standardów ochrony biologicznej, o tyle wśród drobnych producentów spełnienie nowych obowiązków będzie wiązało się z dużym obciążeniem finansowym. W tej sytuacji wiele z takich podmiotów może zdecydować o rezygnacji z chowu trzody chlewnej. W projekcie ustawy brak jest informacji na temat możliwości ubiegania się takich podmiotów o dofinansowanie na inwestycje w bioasekurację lub rekompensaty za rezygnację z chowu trzody chlewnej.

Przedstawiciele KRIR zwracają uwagę na bardzo krótki okres na dostosowanie gospodarstw do wymogów bioasekuracji. Przed wejściem omawianego przepisu w życie niezbędne jest również przeprowadzenie kampanii informacyjnej dotyczącej warunków zaprzestania produkcji czy wsparcia finansowego na dostosowanie gospodarstwa do standardów ochrony biologicznej, lub zmianę kierunku produkcji w gospodarstwie.