PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Lokalne protesty zablokowały budowę chlewni na 4 lata

Lokalne protesty zablokowały budowę chlewni na 4 lata Fot. Shutterstock

Aż 4 lata, tak długo trwa budowa chlewni o obsadzie 168 DJP w Brzezinach, która zatrzymała się na etapie uzyskania pozwolenia na budowę. Wszystko przez protesty i blokowanie inwestycji.



Bogumił Walczak odziedziczył po rodzicach mniejsze gospodarstwo rolne w Brzezinach koło Kalisza, w województwie wielkopolskim. Postanowił on sukcesywnie rozwijać wspólne gospodarstwo zwiększając jego areał do ponad 104 ha.

Rolnik wreszcie zdecydował się zainwestować w budowę budynku inwentarskiego, a dokładniej tuczarni dla trzody chlewnej w systemie bezściółkowym (na rusztach), o łącznej obsadzie zwierząt wynoszącej 168 DJP oraz budowę trzech silosów na paszę o ładowności do 30 ton każdy — w zabudowie zagrodowej w gospodarstwie rolnym i hodowlanym.

Inwestycję chciał zrealizować już w 2016 r., na działce położonej w centrum Brzezin na końcu ulicy Zielonej, pomiędzy osiedlem Generała Zajączka, a cmentarzem parafialnym.

I to właśnie bliskie sąsiedztwo zabudowań mieszkalnych oraz konflikt z lokalnym deweloperem sprowadziły kłopoty inwestora, co zainicjowało długą i krętą drogę do wywalczenia praw do swobodnej realizacji inwestycji.

Chlewnia, ale tylko "na projekcie"

Budowa chlewni na 168 DJP w centrum Brzezin wydłużyła się już o 4 lata i praktycznie zatrzymała się na etapie uzyskania wszystkich pozwoleń, gdyż Bogumił Walczak dokłada wszelkich starań, aby ją zrealizować zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

Inwestycja aby przejść poszczególne etapy budowy, w pierwszej kolejności wymagała uzyskania pozytywnej decyzji o warunkach zabudowy zgodnie z lokalnym planem zagospodarowania przestrzennego oraz decyzję środowiskowe. Dlatego zanim Bogumił Walczak rozpoczął budowę chlewni to zgłosił się do Urzędu Gminy Brzeziny, aby uzyskać wszystkie niezbędne pozwolenia zgodnie z literą prawa. 

Jednak za każdym razem, wszelkie jego starania, aby przyspieszyć przebieg realizacji nowej inwestycji, spotykały się z lokalnymi protestami. Mieszkańcy okolicznych domów składali odwołania do Urzędu Gminy w sprawie inwestycji w chlewnię, co do decyzji środowiskowych oraz warunków zabudowy i planu przestrzennego. Sprawy te trafiały na wokandę, nawet po kilka razy, do Wyższego Sądu Administracyjnego i za każdym razem były rozstrzygane na korzyść inwestora. 

Nasza redakcja skontaktowała się także z urzędnikiem gminy Brzeziny, który  potwierdził w rozmowie telefonicznej, że inwestycja Bogumiła Walczaka spełniła wszystkie wymogi urzędowe i tym samym pozytywnie rozpatrzono wnioski rolnika o warunkach zabudowy oraz decyzje środowiskowe.

Efekt jest taki, że obecnie Bogumił Walczak stara się zdobyć pozwolenie o budowę budynku inwentarskiego oraz silosów od 30 kwietnia br. w Starostwie Powiatowym Kalisza.

Inwestycja "utknęła" w Starostwie

Bogumił Walczak od 30 kwietnia br. stara się uzyskać pozwolenie na budowę swojej chlewni w Starostwie Powiatowym Kalisza. Niestety z miernym skutkiem.

W związku z tym, nasza redakcja znowu zwróciła się z prośbą o komentarz tylko do Starostwa Powiatowego Kalisza w celu określenia, na jakim etapie jest udzielane pozwolenie o budowę do wyżej wymienionej inwestycji.

Z otrzymanej informacji Starosta Kaliski po dokonaniu analizy dokumentacji z wymaganymi przepisami prawa dwukrotnie wzywał Bogumiła Walczaka (5 maja i 22 czerwca br.) o uzupełnienia braków formalnych w dokumentacji. 

Bogumiłowi Walczakowi udało się 14 maja br. uzupełnić przedmiotowy wniosek o wymagane dodatkowe dokumenty formalne, o które został poproszony w wezwaniu Starosty o uzupełnienie z 5 maja br.

Z informacji otrzymanych od Starostwa, Bogumił Walczak (26 maja 2020 r.) zwrócił się do Starosty Kaliskiego z prośbą o tymczasowe zawieszenie postępowania w sprawie wniosku o pozwolenie na przedmiotową budowę, a Starosta Kaliski 1 czerwca 2020 r. zawiesił przedmiotowe postępowanie administracyjne na wniosek inwestora.

W dalszej kolejności Bogumił Walczak przedłożył do Starostwa pismo z prośbą o podjęcie przedmiotowego postępowania administracyjnego uzupełniając wniosek o pobraną wcześniej dokumentację projektową, a Starosta Kaliski postanowieniem z dnia 22 czerwca 2020 r. podjął przedmiotowe postępowanie administracyjne.

W Starostwie po dokonaniu analizy dokumentacji z wymaganymi przepisami prawa stwierdzono, iż znowu wniosek był niekompletny, co jak czytamy w zawiadomieniu, było podstawą do wydania przez Starostę Kaliskiego w dniu 22 czerwca 2020 r. kolejnego postanowienia wzywającego inwestora do usunięcia braków w przeciągu 30 dni.

Następnie, jak sam stwierdził Bogumił Walczak we współpracy z projektantem i prawnikiem, uzupełnili wszystkie braki projektowe jakie nałożył w zawiadomieniu Starosta Powiatowy. Oprócz typowo technicznych braków, jak uzupełnienie części rysunków i opisów projektowych, zdobycia pozwolenia wodnoprawnego i uiszczenia opłat urzędowych znalazły się też prośby o wyjaśnienia nieścisłości w zakresie ochrony przed zapachami i hałasem i nie stwarzania konfliktów społecznych.

- W tym ostatnim przypadku załączyliśmy wspólnie z prawnikiem numery decyzji Wyższego Sądu Administracyjnego, który oddalił wszelkie skargi związane z realizacją mojej inwestycji - podkreśla Bogumił Walczak.

I mimo to że rolnik znowu przedłożył wcześniej bo 20 lipca 2020 r. do Starostwa Powiatowego całkowicie uzupełnioną dokumentację projektową wraz z numerami decyzji Wyższego Sądu Administracyjnego to otrzymał kolejne zawiadomienie 28 lipca br. ze Starostwa, w którym był dosłownie informowany o odmowie udzielenia pozwolenia na budowę chlewni:

"(...) z uwagi na nie spełnienie w wymaganym terminie wszystkich wymagań nałożonych na inwestora postanowieniem Starosty Kaliskiego z 22 czerwca 2020 r."

Mimo, że Bogumił Walczak uzupełnił braki projektowe z projektantem i przygotował pismo z prawnikiem to otrzymał zawiadomienie, że jednak znowu nie uzupełnił wszystkich dokumentów i nie zrobił tego w wymaganym terminie, mimo że zrobił to w terminie krótszym niż 30 dni. I na tym etapie realizacja inwestycji się zatrzymała.

Jak widać, ewidentnie Bogumił Walczak jest zmuszony do ciągłego  poprawiania, uzupełniania i przedkładania dokumentów, co znacząco wydłuża proces realizacji jego inwestycji.

Co więcej, Starosta Kaliski nie wskazał w  kolejnym zawiadomieniu, jakie dokładnie dokumenty powinny być znowu uzupełnione. W ostatnim wezwaniu, rolnik proszony jest o „uzupełnienie wszystkich załączonych dokumentów”, ale bez określenia dokładnie jakich konkretnie brakuje.

- Projektant przejrzał i poprawił projekt chlewni, ale znowu otrzymałem zawiadomienie odmowne w którym rzekomo nie przedłożyłem wszystkich wymaganych dokumentów jednocześnie bez podania konkretnej przyczyny odmowy przyznania pozwolenia na budowę. Raz po raz, próbuję uzyskać pozwolenie na budowę chlewni i jestem odsyłany z przysłowiowym kwitkiem. Będę musiał skontaktować z adwokatem, gdyż z cały czas otrzymuję wezwania do uzupełnienia wszystkich braków w dokumentacji, ale nie wiem o jakie dokładnie braki chodzi. Nie mogę też odwołać się do wyższej instancji, gdyż nie otrzymałem konkretnej decyzji odmawiającej pozwolenia na budowę – żali się Bogumił Walczak.

Dlaczego rolnik nie może spokojnie wybudować chlewni oraz silosów na swojej działce, bez ciągłej ingerencji okolicznych mieszkańców oraz odwołań i konieczności ciągłego uzupełniania braków w dokumentacji?

Protesty i skargi na budowę chlewni

Bogumił Walczak ma tak ogromne problemy, aby w ogóle rozpocząć budowę chlewni z powodu ciągłego oprotestowywania tej inwestycji. Nawet powstała strona facebookowa "Protest przeciwko budowie chlewni w Brzezinach k/Kalisza", której założyciele podkreślają, że mieszkańcy tej miejscowości nie wyrażają zgody na powstanie tej inwestycji.

Skarżą się oni, że chlewnia spowoduje pogorszenie jakości powietrza i negatywnie wpłynie na cały mikroklimat miejscowości brzezin w tym na jakość wody, a nawet gleby.

Kolejnymi powodami do blokowana tej (przecież nie realizowanej na przemysłową skalę) tylko tej jednej inwestycji mają być hałas i odór, które rzekomo mają blokować rozwój agroturystki i rolnictwa ekologicznego, a sama miejscowość Brzeziny straci status miejscowości ekologicznej i wypoczynkowej.

Sam przeciwko mieszkańcom Brzezin?

Ten konflikt już tak długo trwa, że urzędnicy gminy Brzeziny postanowili przeprowadzić 15 czerwca br., mediację między protestującymi i założycielami strony facebookowej, a rolnikiem. Niestety nie doszło do ugody pomiędzy zwaśnionymi stronami. 

Protestujący podczas spotkania żądali, aby Bogumił Walczak po prostu zrezygnował z realizacji inwestycji.

- W trakcie mediacji poinformowałem ich, że nie zrezygnuję z budowy nowej chlewni, ponieważ bardzo dużo swojego cennego czasu, energii i pieniędzy zainwestowałem w jej realizację. Poza tym to moja ziemia, ja jestem właścicielem i mogę budować co chcę, zgodnie z prawem – podkreślił Bogumił Walczak. 

Oczywiście w trakcie mediacji nie zabrało gróźb i pogróżek skierowanych nie tylko przeciwko Bogumiłowi Walczakowi i jego inwestycji, ale nawet i jego rodzinie.  

Mimo to rolnik wystosował propozycję wobec protestujących, którzy uskarżali się na pogorszenie warunków bytowych z powodu odoru, hałasu jakie będzie wywoływać hodowla trzody chlewnej na większą skalę.

- Mimo negatywnego nastawienia i gróźb ze strony protestujących zaproponowałem w czasie mediacji, że mogą samodzielnie  zalesić pas ziemi, który odgrodzi moją inwestycję od ich domów. Zasugerowałem żeby ten pas sami wykupili i zalesili, tak żeby skutecznie zredukować rzekomy hałas, odór oraz przysłonić zielenią  niechciane widoki. Niestety nikt ze zgromadzonych nawet na poważnie nie rozważył mojej propozycji. Zgromadzeni wręcz odpowiedzieli wprost, że tego nie będą robić, ponieważ nie czują się odpowiedzialni aby cokolwiek zmieniać, mimo że to właśnie im moja inwestycja będzie najbardziej przeszkadzać. W takim razie zaproponowałem im ewentualną pomoc w zalesianiu tego pasa ziemi np. że posadzę sadzonki , ale znowu odmówili chęci do jakiejkolwiek współpracy. Wszyscy protestujący praktycznie postawili mi ultimatum, że mam zaprzestać budowy chlewni, a jak nie wiem, co mam zrobić z nieruchomością to najlepiej żebym ją sprzedał i będzie po kłopocie – zauważył Bogumił Walczak. – Żadne argumenty, ani propozycje nie przemawiały do protestujących osób, jakby w ogóle nie chciały zawrzeć ze mną ugody tylko wymusić na mnie zaprzestanie budowy i sprzedaż działki – podkreślił rolnik. 

Jak sugeruje sam Bogumił Walczak za opóźnienia związane z realizacją jego inwestycji oraz organizacją protestów stoi lokalny deweloper, który najprawdopodobniej wpływa na opóźnianie wydania decyzji o pozwolenie na budowę, dzięki koneksjom z urzędnikami w Starostwie Powiatowym Kalisza.

Konflikt interesów w tle

Sytuowanie nowych zabudowań zagrodowych w sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych może rodzić konflikty społeczne, ale w tym konkretnym przypadku jeszcze wchodzi dodatkowo w grę konflikt interesu z lokalnym deweloperem.

Gruntami rolnymi Bogumiła Walczaka zainteresował się nią lokalny deweloper, który najprawdopodobniej zamierza je wykupić po obniżonej wartości, aby wybudować na niej domy mieszkalne.

- Od rozpoczęcia realizacji inwestycji, czyli już od 2016 r. to właściciel firmy budowlanej, kieruje skargi i odwołania w m.in. w gminie Brzeziny, co do budowy mojej chlewni i to na każdym możliwym etapie. Podejrzewam, że to on stoi także za organizacją protestów oraz za założeniem strony facebookowej, aby skutecznie blokować budowę mojej chlewni. Ma on ogromne wpływy w Starostwie Powiatowym Kalisza i koneksje z Wicestarostą Powiatu. Wykorzystuje swoje znajomości z decyzyjnymi samorządowcami SLD w Starostwie Powiatowym, aby uniemożliwić mi uzyskanie pozwolenia na budowę – podsumowuje Bogumił Walczak.

Schabowy tak, hodowla nie


Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (37)

  • Kociokwi 2020-09-13 11:11:17
    Jakby Lutek budował ta chlewnie to już by dawno stała...
  • XD 2020-09-13 01:27:25
    Co za teorie spiskowe, obstawiam, ze stronę na fb stworzyli mieszkańcy. Poza tym co za człowiek inwestuje w chlewnie w środku miejscowości, inwestor musiał się liczyc z takim obrotem sprawy, na dodatek obok osiedla. Wartość pobliskich działek, domów spadnie. Nie dziwie się mieszkańca, trzymam kciuki za to, ze ta inwestycja nie powstanie. Dodam tylko, iż powyższy artykuł przypomina wiadomości w TVP, przeprowadzony jednostronnie, z idiotycznymi wypowiedziami inwestora snującego dziwne teorie spiskowe
    • Qwerty 2020-09-13 11:04:16
      Nie wiedziałem że tam gdzie ma powstać chlewnia jest centrum miejscowości 😂😂
  • HWDP 2020-09-06 11:37:35
    Człowiek chce się rozwijać ale nie bo blokują młodego przedsiębiorce. Boguś życzę powodzenia tzw postaw na swoim:-)
  • Mieszczuch 2020-09-06 10:04:25
    Lutek kto miał szybciej ziemię ty czy Walczak co pamiętam ta ziemia była Pana Kazimierczaka to bym powiedział wypier.....
  • Kociokwi 2020-09-05 15:04:32
    Widzę że już nikt nie pamięta jak oszuszczalnia ścieków wylewałala fekalia do pokrzewnicy, zakarzenie terenu i wód i zapach nikomu nie przeszkadzal. Najbardziej zależy jednej rodzinie W.... aby sprzedać parę działek, nieprawdaż?
    • Mieszkaniec 2020-09-08 23:06:45
      Z tego co wiem ta rodzina sprzedała już wszystkie działki to co im zależy ? Jakoś wątpię żeby chcieli się wielce dorobić.. A Ci wielcy zwolennicy chlewni obudza się z reka w nocniku jak będzie tak śmierdzieć ze nie będą mogli wyjść spokojnie do ogrodu czy na spacer
      • Kociokwi 2020-09-13 11:02:16
        Może i już sprzedał ale są w planach kolejne ziemię do kupienia w pobliżu a już nie sprzeda za dobrą cenę 😂😂
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.51.33
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.