PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Lubuscy rolnicy mają dość dyktatu powiatowych inspektorów weterynarii

Lubuscy rolnicy mają dość dyktatu powiatowych inspektorów weterynarii Właściciele chlewni w lubuskim krytykują działania służb weterynaryjnych w zwalczaniu ASF, Foto: AK

Autor: Grzegorz Tomczyk

Dodano: 04-07-2020 08:00

Tagi:

Zamiast zająć się depopulacją dzików roznoszących ASF, państwowe służby skupiają się wyłącznie na wyniszczaniu rolników i likwidacji zdrowych świń – uważają lubuscy rolnicy.



1 lipca w Kalsku lubuscy rolnicy i samorządowcy spotkali się z Głównym Lekarzem Weterynarii, by rozmawiać o postępach i sposobach walki z ASF w regionie. To efekt coraz głośniejszych protestów producentów trzody, którzy skarżą się na działania powiatowych inspekcji weterynarii. Jak wprost przyznaje Gazeta Lubuska – sytuacja w tej kwestii jest już bardzo napięta.


Rolnicy nie mogą zrozumieć strategii państwowych służb, które zamiast na redukcji dzików koncentrują się na nękaniu producentów trzody, których zmusza się do zabijania zdrowych świń. Na spotkaniu padały przykłady irracjonalnych wymagań miejscowej inspekcji weterynaryjnej, w efekcie których właściciele stad ponieśli horrendalne wydatki na podniesienie standardów bioasekuracji gospodarstw. Rolnicy walczą o przetrwanie i wypełniają zalecenia, ale kontrolujący wciąż kręcą nosem i nakłaniają do likwidacji świń.


Szczególnie poruszające były wystąpienia hodowców i producentów trzody z gminy Otyń w powiecie nowosolskim, gdzie wykryto pierwsze ognisko ASF u świń w woj. lubuskim. W obronie właścicieli chlewni przemówiła burmistrz gminy Barbara Wróblewska, która wcześniej już poskarżyła się do wojewody na działania PIW. Burmistrz opisała rozmowy z rolnikami, którzy są zmuszani przez Zastępcę Powiatowego Lekarza Weterynarii do uboju zwierząt, mimo że są zdrowe, a gospodarstwa dostosowują się do kolejnych wytycznych inspektorów w zakresie bioasekuracji. Mówiła o nachodzeniu gospodarzy i nasyłaniu policji.


Na PIW skarżyli się z kolei Państwo Jakielowie - właściciele hodowli świń rasy mangalica Lubuskie Angusowo, o której głośno się zrobiło za sprawą mediów społecznościowych. Hodowcy opowiedzieli o swoich przykrych doświadczeniach z inspektorami, którzy najpierw mnożyli wymagania dotyczące bioasekuracji, a gdy te zostały spełnione – wprost zapowiedzieli, że na świnie hodowane na wolnym wybiegu się nie zgodzą i zażądali likwidacji stada.


Skarg lubuskich rolników wysłuchali w Kalsku Główny Lekarz Weterynarii dr lek. wet. Bogdan Konopka, wraz ze swoim zastępcą dr n. med. Mirosławem Welzem i wicewojewodą Władysławem Perczakiem. Konopka przyznał, że o Lubuskim Angusowie słyszał i takich hodowli w Polsce jest 84. Stwierdził jednak, że ich istnienie jest przejawem niekonsekwencji w działaniach obejmujących zwalczanie ASF i w przyszłości hodowle wolnowybiegowe świń powinny zostać zakazane lub dozwolone jedynie w strefach białych. Póki co jednak, przepisy dopuszczają taki chów świń, więc Jakielowie nie muszą się martwić. Główny Lekarz Weterynarii zasugerował, że postępowanie w tej sprawie powinno być zawieszone i obiecał, że żaden powiatowy lekarz nie wyda decyzji o zabiciu tych świń.


Na spotkaniu zjawili się również przedstawiciele firmy, do której należy ferma w Niedoradzu, na której w marcu ujawniono ognisko ASF. W efekcie wybito tam całe stado 20 tysięcy świń. Jarosław Szurko, wiceprezes firmy Pol-Ferm, która prowadzi fermę w Niedoradzu zdradził, że firma właśnie otrzymała decyzję odmowną w kwestii wypłaty odszkodowania. Stwierdził on, że decyzję uzasadniono absurdalnymi zarzutami dotyczącymi bioasekuracji fermy, dlatego firma zamierza dalej walczyć o odszkodowanie w sądzie. Szurko opowiedział o wielokrotnym zbywaniu i przekładaniu terminów, które uwłaczałyby godności każdego człowieka, bez względu na to, czy jest rolnikiem indywidualnym czy dużym przedsiębiorcą. Zaznaczył również, że na razie firma nie zredukowała miejsc pracy, ale nie wie czy uda się je w dłuższej perspektywie utrzymać.


Główny Lekarz Weterynarii zastrzegł w Kalsku, że nie przyjechał bronić podległych inspekcji, ale jednocześnie zaapelował, by rolnicy nie obrzucali służb weterynaryjnych błotem. Zaapelował o współpracę i wzajemne zaufanie, bo jak zauważył cel jest wspólny – walka z ASF i obrona gospodarstw. Dał również do zrozumienia, że walka z ASF nie polega na eliminowaniu małych chlewni, bo nawet duże fermy w kwestii bioasekuracji mogą mieć niedociągnięcia. Czy jego argumenty przekonały obecnych na spotkaniu rolników?


Jak skwitował Stanisław Myśliwiec, prezes Lubuskiej Izby Rolniczej - należy walczyć z wirusem, a nie z hodowcami. Prezes zauważył również, że w sala ODR w Kalsku nie pomieściłaby wszystkich rolników, którzy mają przykre doświadczenia z inspekcja weterynarii. Władysław Piasecki, przewodniczący Lubuskiego Forum Rolniczego przyznał z kolei, że współpraca pomiędzy powiatowymi lekarzami weterynarii a rolnikami szwankuje od dawna, decyzje kolejnych inspekcji wzajemnie się wykluczają, a przepisy są dowolnie interpretowane. Lubuskie Forum Rolnicze i Lubuska Izba Rolnicza wnioskowały o odwołanie wojewódzkiej lekarz weterynarii. Obecni na spotkaniu rolnicy zauważyli, że w obliczu zaistniałej sytuacji nie wszyscy hodowcy zechcą dostrzegać niepokojące objawy u swoich świń, sugerujące zarażenie ASF.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • Beata 2020-07-04 12:00:33
    Nie popozwólcie aby jeździli po was jak po łysych kotłach... Jeżeli tylko dacie zlikwidować chociaż jedną zdrową świnie zapomnijcie że wyrwięcie za nią grosz.. U moich sąsiadów kaci i oprawcy wymordowali 21 sztuk świń wpłacając astronomiczne środki 4000tyś w zeszłym roku komornik licytował ich ziemię
    • blabla 2020-07-05 02:18:39
      4 miliony złotych za 21 świń? To całkiem sporo. Chyba w ekologii były te świnki?
    • Beata 2020-07-05 13:18:07
      cztery tysiące za 21 sztuk ,czy już kumasz????
    • Rolnik 2020-07-07 20:36:57
      Będą i tak likwidować hodowlę poniżej 50 sztuk świń. Taki mają odgórny nakaz. My nic nie zrobimy sami. Rząd postawił już na nas krzyżyk.
    • ixi 2020-07-08 10:34:42
      mośki w rządzie ta tak jest...
  • kkj 2020-07-04 10:42:02
    jak na wschodzie weterynarze wybijali ZDROWE PROŚNE MACIORY ,,,,to była cisza ,jak dalej zdrowe swinie wybijają -to zaczynamy sie budzić , czy oni maja interes w zwalczaniu asf ? to jest kluczowe pytanie ,czy nie łatwiej niszczyć rolnika ?
  • xyzzz 2020-07-04 08:58:03
    takie deja vu z lubelszczyzny z przed trzech lat
  • Wegetacjanin 2020-07-04 08:18:10
    Podobał mi się artykuł . Gratuluję Panu Redaktorowi . Należy wywierać presję na służbach odpowiedzialnych za walkę z asf , niech zamiast gnębić hodowców wezmą się na serio za dziki , bo tak naprawdę rolnik nie ma szans w zetknięciu z tą biurokratyczno - teoretyczną machiną i pozostaje mu się ugiąć ,albo się postawić i walczyć o swoje .

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.107.209
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.