Rozpoczynając plany inwestycji w produkcję trzody chlewnej, musimy podjąć decyzję o rodzaju stosowanej na naszej fermie mieszanki paszowej. Do wyboru mamy dwie opcje: samodzielną produkcję mieszanek paszowych na fermie, lub  zakup mieszanek pełnoporcjowych od jednej z firm paszowych. Decyzja ta nie jest prosta i nie ma jednej dobrej odpowiedzi na pytanie które rozwiązanie wybrać. Wszystko zależy bowiem od specyfiki naszej produkcji. Zdaniem doktora Mariana Kamyczka z Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki w Pawłowicach, wybór konkretnego rozwiązania zależy przede wszystkim od planowanej skali produkcji:

- Wybór danego rozwiązania zależy od wielkości obiektu i skali produkcji, ale również od nakładów jakie będziemy musieli ponieść na uruchomienie mieszalni pasz, wraz z niezbędną infrastrukturą. Inwestycja w mieszalnię pasz, czy silosy w których przechowujemy surowce paszowe to potężny koszt, przede wszystkim musimy zatem przekalkulować ile w ciągu roku będziemy w stanie zaoszczędzić poprzez wykorzystanie produkowanej w gospodarstwie paszy, i w jakim tempie poniesione nakłady nam się zwrócą. Dopiero mając tą wiedzę możemy podejmować jakiekolwiek dalsze kroki. – tłumaczy specjalista.

Z kolei jak wskazuje dr inż. Tomasz Schwarz z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, aby decyzja o produkcji paszy w gospodarstwie miała sens, musimy dysponować własną bazą surowcową:

- Koszt wyprodukowania zbóż paszowych może być nawet 30 proc. niższy niż ich zakupu. Jeżeli planujemy w produkcji paszy wykorzystać zboża pochodzące z zakupu, pasza taka będzie tylko nieznacznie tańsza niż pełnoporcjowa. Dlatego decyzja o samodzielnej produkcji paszy jest zasadna wówczas, gdy dysponujemy własną bazą surowcową. Druga rzecz to odpowiednio wysoka skala produkcji. W przypadku małych stad inwestycja w mieszalnię będzie nam bowiem zwracała się przez długie lata. Pamiętajmy także o dopasowaniu wydajności mieszalni do skali produkcji. Jeżeli wydamy grube pieniądze na linię produkcyjną która będzie pracowała jeden dzień w tygodniu będzie to absolutnie nieracjonalne – mówi w rozmowie z naszym portalem dr Schwarz.