Odpowiednia wysokość laktacji, jest podstawą uzyskiwania dużych i silnych miotów. Prosięta żywione dostateczną ilością mleka, cechują się ponadto większą odpornością, a mioty są bardziej wyrównane, pod względem wielkości. Niestety, skomponowanie odpowiedniego składu mieszanki paszowej, przeznaczonej na okres laktacji nie jest proste.

W czasie laktacji, następuje intensywne zużycie rezerw metabolicznych, utrzymywanych w tkance tłuszczowej, kościach, czy wątrobie. Rezerwy te, nie są jednak w stanie zapewnić odpowiednio wysokiej produkcji mleka. Stąd też, ważne jest, aby mieszanka paszowa, zaspokajała zarówno zapotrzebowanie bytowe, jak i gwarantowała odpowiednią wysokość laktacji. Największym problemem w żywieniu loch karmiących, jest niskie pobranie paszy. Po porodzie maciory wraz z miotem, utrzymywane są w pomieszczeniach, o temperaturze dostosowanej do wymagań cieplnych prosiąt. W pierwszych dniach życia, powinna ona wynosić 28 ºC, następnie 26 ºC. Lochy, preferują jednak znacznie chłodniejsze pomieszczenia. Optymalny zakres temperatur, dla macior, wynosi 15-18 ºC. Wysoka temperatura, panująca w porodówkach, sprawia, że spożycie paszy przez lochę, może spaść nawet o 50 proc.. Poza tym, apetyt macior, ulega także zmniejszeniu, w skutek wycieńczenia organizmu porodem. Mieszanka paszowa, przeznaczona na okres laktacji, powinna, więc cechować się wysoką koncentracją składników odżywczych, i smakowitością.

Zaleca się, aby koncentracja energii, w mieszance dla loch karmiących, znajdowała się w zakresie 13,5-13,7 MJ/kg. Aby uzyskać wysoką laktację, należy także zapewnić odpowiednią ilość białka w mieszance. Szacuje się, że mieszanka dla loch karmiących, powinna zawierać od 16,5 do 18,5 proc. białka ogólnego. Niezwykle istotne jest zapewnienie odpowiedniego poziomu makroskładników. W ciągu laktacji, locha wydala z organizmu blisko 700 g wapnia i 500 g fosforu. Ubytek ten, należy uzupełnić za pomocą mieszanki treściwej. Prawidłowo zbilansowana pasza, powinna zawierać 0,75 proc. wapnia i 0,60 proc. fosforu. Niezbędne jest także zbilansowanie składu mieszanki, pod kątem witamin i mikroelementów.

Podstawą mieszanek dla loch karmiących, są oczywiście zboża. Do ich przygotowania, bez ograniczeń można zastosować śrutę jęczmienną. Dobrym komponentem, są także śruty pszenne (do 50 proc.), kukurydziane (do 40 proc.) i pszenżytnie (do 40 proc. składu paszy). Wysoką laktację zapewnia duży udział włókna w składzie mieszanki, dlatego do jej przygotowania warto zastosować śrutę owsianą, czy też otręby. Ich udział musi być jednak ograniczony. Zaleca się, aby zawartość owsa, czy otrąb w składzie mieszanki, nie przekraczała 15 proc..

W paszach dla loch w okresie laktacji, jako źródło białka, najczęściej stosuje się poekstrakcyjną śrutę sojową. Aby obniżyć koszty wytworzenia mieszanki, część białka sojowego można zastąpić białkiem pochodzącym ze śruty rzepakowej (do 5 proc. składu paszy), grochu (do 10 proc.), czy bobiku (do 5 proc.). Wyższe dawki bobiku, czy komponentów rzepakowych, mogą negatywnie wpłynąć na smakowitość paszy. Mieszanka, będzie chętniej pobierana przez lochy, jeżeli wzbogacimy ją niewielkim dodatkiem pasz pochodzenia zwierzęcego, takich jak mączka rybna, czy mleko w proszku. Ze względu na wysoki koszt, ich dodatek nie jest jednak zalecany.

Poziom wapnia i fosforu, najlepiej jest uzupełnić za pomocą kredy pastewnej. Lub fosforanów paszowych. Dodatek fitazy, zwięsza ponadto strawność organicznych związków fosforu zawartych w zbożach. Mikroskładniki, i witaminy, najlepiej uzupełnić za pomocą premisku.

W komponowaniu składu mieszanki, nie można zapomnieć, o dodatkach, zwiększających pobranie paszy. Obecność substancji aromatyzujących, zakwaszaczy i probiotyków, sprawia, że mieszanka jest chętniej pobierana przez lochy.

Na zwiększenie ilości pobieranej paszy, korzystnie wpływa przeprowadzenie 3-4 odpasów dziennie. Jeżeli jest to możliwe, paszę dla loch karmiących, można podawać w postaci płynnej. Tak przygotowaną mieszankę, dobrze wzbogacić niewielką ilością parowanych ziemniaków. Sprawia to, że jest ona chętniej pobierana przez lochę.

Niedożywione lochy szybko tracą na wadze. Wykazują także większą podatność na uszkodzenia narządów układu ruchu. Ponad to, często występują u nich problemy z kolejnym pokryciem. Natomiast prosięta, pochodzące od niedożywionej lochy, są mniejsze, słabsze, i bardziej chorowite. Dlatego tak ważny jest odpowiedni skład mieszanki treściwej dla loch karmiących.