Kwestia chirurgicznej kastracji knurków (szczególnie tej prowadzonej bez znieczulenia) jest bodaj najbardziej kontrowersyjnym aspektem chowu trzody chlewnej. Opracowano wprawdzie kilka innych metod rozwiązywania problemu "zapachu knura", żadna z nich nie jest jednak w pełni doskonała, stąd w większości krajów chirurgiczna kastracja wciąż jest powszechnie stosowana.

Być może sytuacja ta niedługo ulegnie zmianie: jak donosi portal Pigprogress.net, naukowców z niemieckiego Federalnego Instytutu Zdrowia Zwierząt udało się zidentyfikować gen, będący swego rodzaju "przełącznikiem" płci u świń. W badaniach przeprowadzonych na królikach i myszach wykazano, że jego edycja może zahamować u zwierząt rozwój jąder, co z kolei samo w sobie rozwiąże problem niepożądanego zapachu mięsa niekastrowanych samców.

Niestety według obecnego prawodawstwa technologia ta nie będzie mogła być wykorzystywana w krajach Unii Europejskiej. Instytucja ta zabrania bowiem uprawy i chowu organizmów poddanych modyfikacjom genetycznym, a za takie uznawane będą świnie poddane opisanej wyżej technologii. Z drugiej strony wielu innych wiodących producentów żywca wieprzowego nie ma oporów przed wykorzystaniem organizmów transgenicznych, stąd w globalnej produkcji zapewne znajdzie się miejsce dla opisanej wyżej technologii.

Niestety może odbyć się to ze szkodą dla krajów UE: przy rosnącej presji na rezygnację z kastracji chirurgicznej, prędzej czy później wprowadzić będziemy musieli inne metody neutralizacji zapachu knura, a te dostępne na dzień dzisiejszy są niestety bardziej kosztowne i nie zawsze skuteczne. Ostatecznie doprowadzi to do jeszcze większego spadku konkurencyjności europejskiej wieprzowiny na światowych rynkach.