PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Możliwości optymalnego wykorzystania potencjału rozrodczego loch

Możliwości optymalnego wykorzystania potencjału rozrodczego loch

Autor: prof. dr hab. Iwona Markowska-Daniel, dr Władysław Rutkowski

Dodano: 25-02-2013 10:50

Tagi:

Zwieloletnich badań prowadzonych w licznych ośrodkach naukowych na świecie wynika, że fazą produkcji trzody chlewnej, w której tkwią największe rezerwy, jest rozród.



Świnia domowa jest jednym z najbardziej płodnych gatunków użytkowych zwierząt gospodarskich. Jej możliwości reprodukcyjne są olbrzymie. Biologiczny pułap rozrodczości trzody chlewnej, wynoszący 18 prosiąt urodzonych w miocie i 44 prosięta uzyskane od lochy w roku, nie jest jeszcze wykorzystywany.

Efektywność rozrodcza stada podstawowego loch ma więc znaczenie decydujące w opłacalności produkcji trzody chlewnej.

Kierowanie rozrodem wymaga szerokiej wiedzy o fizjologicznych podstawach rozrodu, a zwłaszcza hormonalnej regulacji cyklu owulacyjnego, ciąży i porodu, co umożliwia efektywne prowadzenie zarówno sterowania aktywnością rozrodczą świń, jak i profilaktykę i terapię schorzeń powodujących obniżenie jej wydajności. Podstawą sukcesu w tym zakresie jest także stworzenie warunków środowiskowych, które pozwoliłyby na optymalne osiąganie dojrzałości płciowej loszek, przebieg rui, krycia lub inseminacji, ciąży i laktacji oraz odchów prosiąt.

Wskaźniki efektywności sektora reprodukcji Wskaźnikami tymi są:

  • procent oproszeń (skuteczność krycia) - liczba loch, które proszą się w stosunku do liczby loch krytych lub unasienianych;
  • indeks oproszeń - liczba wyproszeń przypadająca na lochę/rok;
  • dni "puste" (nieproduktywne) - liczba dni, w których locha nie jest w ciąży (laktacja, okres między odsadzeniem a wystąpieniem rui);
  • plenność - liczba prosiąt żywo i martwo urodzonych/lochę/rok.

Plenność

Plenność loch zależy od płodności (liczby prosiąt urodzonych w roku w jednym miocie) oraz częstotliwości oproszeń.

Według Zygmunta Pejsaka, maksymalną plenność lochy osiągają między 3-5 porodem.

Istnieje duża zmienność w zakresie liczebności miotów uzyskiwanych od loch. Publikowane dane na temat plenności loch w naszym kraju są zróżnicowane, w zależności od typu i wielkości stada, regionu Polski, a także autorów wykonujących badania. Dane te wskazują jednak, że płodność i plenność loch ras krajowych jest wysoka i dorównuje wskaźnikom rejestrowanym w państwach o wysokim poziomie kultury hodowlanej. Jednak przy wysokiej średniej plenności poszczególnych loch w stadach wielkotowarowych plenność stad użytkowych bywa znacznie, nawet o około 50 proc., mniejsza. Zatem przy wysokiej plenności i płodności loch, wydajność rozrodcza naszego krajowego stada podstawowego jest niższa niż w rozwiniętych rolniczo krajach europejskich.

Bardziej konkretnym wskaźnikiem wydajności stada podstawowego wydaje się plenność gospodarcza, którą określa się liczbą tuczników odchowanych od lochy w ciągu roku. Wskaźnik ten zależy od wykorzystania możliwości rozrodczych loch, ale także od prawidłowości odchowu prosiąt i warchlaków.

Oceniając wskaźnik produkcji tuczników przypadających na statystyczną samicę, zauważa się, że odbiega on od uzyskiwanych w krajach o zbliżonych do naszych warunkach produkcji.

Parametr ten w 60 proc. zależy od liczby porodów w ciągu roku, w 20 proc. od liczby prosiąt w miocie oraz w 20 proc. od wskaźnika padnięć.

Cykl reprodukcyjny

Poszukując przyczyn niekorzystnej sytuacji w zakresie wykorzystania potencjału rozrodczego stada podstawowego loch, można stwierdzić, że o ile wskaźniki w zakresie płodności świń oraz padnięć prosiąt i warchlaków nie odbiegają od normy, o tyle częstotliwość oprosień jest w naszym kraju zdecydowanie za niska w stosunku do efektów uzyskiwanych w innych krajach. Zależy ona od przeciętnej długości cyklu reprodukcyjnego.

Wiadomo, że na cykl reprodukcyjny składają się ciąża, laktacja oraz okres jałowienia, czyli czas od odsadzenia do ponownego zapłodnienia.

Im krótszy jest ten cykl, tym więcej miotów można uzyskać od maciory w ciągu roku. W naszym kraju, w większości gospodarstw, czas trwania okresu międzyciążowego wynosi 50-70 dni.

Powoduje to, że rocznie uzyskuje się od każdej lochy o około 3 prosiąt mniej.

Ocenia się, że co najmniej 10 proc. wydajności reprodukcyjnej samic traci się z powodu zmniejszonej liczby miotów przypadających na samice w ciągu roku. Powoduje to istotne konsekwencje ekonomiczne. Stwierdzenie to warto zilustrować przykładem podanym przez Eckerta, który wykazał, że przy osadzaniu loch od prosiąt po 42 dniowej laktacji, normalnym okresie odpoczynku wynoszącym 10 dni, ciąży trwającej 114 dni oraz częstotliwości wyprosień 1,5 liczba dni bezproduktywnych wynosi 87. Oznacza to, że przez prawie 4 cykle rujowe nie udało się skutecznie zapłodnić lochy, a w tym czasie na jej utrzymanie zużyto około 180 kg paszy.

Przy wskaźniku wyprosień 2,2 liczba dni luźnych szacowana jest jedynie na 10. Przykład ten wskazuje dobitnie na znaczenie częstotliwości wyproszeń loch wśród przyczyn niedostatecznej produkcyjności naszych stad podstawowych.

Rejestrowany u nas niski średni dla stada wskaźnik częstotliwości wyproszeń wynika z trzech zasadniczych powodów: długiego okresu laktacji; długiego okresu między odsadzeniem a pokryciem oraz opóźnionych decyzji odnośnie leczenia, ewentualnie brakowania samic nieskutecznie pokrytych.

Dni nieprodukcyjne

Teoretycznie skracanie okresu laktacyjnego jest najprostszym sposobem zwiększenia częstotliwości oproszeń.

Obecnie wielu producentów praktykuje 28-35-dniowy cykl laktacyjny. Wyniki niektórych prac wskazują nawet, że optymalnym okresem laktacji, z punktu widzenia kolejnego cyklu rujowego, jest 21-dniowa laktacja. W takim przypadku średni czas między odsadzeniem a pokryciem wynosi 5 dni.

Z badań dotyczących wpływu długości okresu karmienia (tzw. bezpłodności laktacyjnej) na częstotliwość oproszeń wynika, że 8-tygodniowy cykl laktacyjny daje szanse uzyskania 1,98 miotu w ciągu roku, podczas gdy skrócenie tego okresu do 4 tygodni pozwala na uzyskanie 2,34 miotu rocznie, a do 2 tygodni nawet 2,57 miotu.

Przyczyny nadmiernie wydłużającej się przerwy między odsadzeniem a pokryciem loch są zróżnicowane, najczęstszymi wydają się brak właściwie zorganizowanego systemu wyszukiwania rui u świń oraz obecność znacznego odsetka zwierząt charakteryzujących się tzw. cichymi rujami. To ostatnie zjawisko związane jest przede wszystkim z nieprawidłowym żywieniem loch oraz niewłaściwymi warunkami ich utrzymania.

W normalnych warunkach większość macior wykazuje ruje w ciągu 3-7 dni lub, według innych autorów, 5-8 dni po odsadzeniu prosiąt. W tym czasie powinno doprowadzić się do ich zapłodnienia.

Jeśli zapłodnienie nie nastąpi, to locha powtarza ruję po 21 dniach cyklu, a więc okres jałowienia wydłuża się o kolejne 21 dni, powodując zmniejszenie częstotliwości wyproszeń.

Według Zygmunta Pejsaka, okres między odsadzeniem prosiąt a pokryciem lochy w optymalnych warunkach może zawierać się w 3 dniach. Jeżeli jest on nawet 2-krotnie dłuższy, to sytuację w fermie można uznać za bardzo dobrą.

W optymalnych warunkach średnia dla całego stada liczba dni nieprodukcyjnych powinna oscylować wokół 12 w jednym cyklu i nie przekraczać 30 dni w ciągu roku. Badania wykonane w krajach Unii Europejskiej wskazują, że wartość tego wskaźnika wynosi około 18 dni w jednym cyklu, czyli jest o 50 proc. wyższa od optymalnej. W USA, w grupie najlepszych producentów trzody chlewnej, parametr ten kształtuje się na poziomie 37 dni/lochę/rok. Warto dodać, że konsekwencją opóźnionego występowania rui jest spadek skuteczności krycia. Z badań holenderskich wynika, że skuteczność krycia u loch, u których ruja wystąpiła do 4. dnia po odsadzeniu wynosiła 88 proc., podczas gdy średnia skuteczność krycia świń wykazujących objawy rujowe powyżej 8. dnia po odsadzeniu wynosiła 73 proc. Amerykanie, porównując skuteczność krycia loch wykazujących objawy rujowe w 4. i 9. dniu po odsadzeniu, dowiedli, że u pierwszej grupy samic skuteczność pokryć wynosiła 92 proc., podczas gdy u drugiej tylko 76 proc. Należy zdawać sobie także sprawę, że opóźniona ruja wpływa niekorzystnie na liczebność miotu. Badania amerykańskie uwidoczniły, że w grupach loch, u których ruja zaobserwowana została około 4 dnia po odsadzeniu, średnia liczba urodzonych prosiąt wynosiła 10,5, podczas gdy u loch, które kryto 9. dnia po odsadzeniu - 9,7 prosiąt.

W naszym kraju nie docenia się także skali strat spowodowanych nieuzasadnionym utrzymywaniem loch nieprośnych, w związku z czym duży odsetek samic nieskutecznie pokrytych traktowany jest tak jak lochy prośne, obciążając w ostatecznym rozrachunku konto liczby dni nieproduktywnych. Z punktu widzenia ekonomiki produkcji bardzo ważnym jest, aby w analizie efektywności reprodukcyjnej gospodarstwa brać pod uwagę nie tylko te lochy, które zostały skutecznie pokryte i rodziły prosięta, ale także te, które wielokrotnie, nieskutecznie kryto, te które w okresie 24 dni po pokryciu nie wykazywały rui i uznano je za prośne, a po 2 kolejnych miesiącach okazało się, że faktycznie są one nieprośne, a także te, które poroniły lub urodziły słabe czy martwe mioty.

Według wyliczeń amerykańskich, każdy nieprodukcyjny dzień kosztuje hodowcę około 2,5 dolara.

Biorąc to pod uwagę, można wyrazić pogląd, że zwiększenie częstotliwości oproszeń lub, inaczej mówiąc, skrócenie okresu jałowienia loch jest najprostszą rezerwą umożliwiającą stosunkowo szybką poprawę efektywności produkcyjnej stada. Zwiększenie omawianego wskaźnika nawet o niewielki ułamek może dać w efekcie olbrzymie korzyści gospodarcze.

Przyczyny niedostatecznego wykorzystania potencjału rozrodczego loch

Obserwacje własne oraz analiza piśmiennictwa wskazują, że do przyczyn niedostatecznego wykorzystania wysokiego potencjału rozrodczego stad świń należą:

  • niewłaściwy wybór materiału rozrodczego;
  • nieprawidłowa struktura stada podstawowego;
  • wykorzystanie do krycia, nie badanych w kierunku przydatności do rozrodu knurów oraz brak systemu bieżącego monitorowania wartości nasienia bezpośrednio przed wykorzystaniem go do inseminacji;
  • niewłaściwe warunki utrzymania i żywienia loch;
  • zamieralność zarodków i płodów,
  • ograniczone wykorzystywanie metod sterowania rozrodem, w tym przede wszystkim niedocenianie znaczenia stymulacji i synchronizacji owulacji, inseminacji oraz diagnostyki ciąży;
  • błędy w zakresie organizacji rozrodu.

Dojrzałość płciowa i rozpłodowa

Dojrzałość rozpłodowa loszki występuje wtedy, gdy ujawniają się u niej objawy rujowe, ale równocześnie jej układy: anatomiczny, fizjologiczny i endokrynologiczny mogą sprostać zmianom, które związane są z zapłodnieniem, utrzymaniem ciąży, laktacją i sprawną opieką na potomstwem.

W licznych badaniach dowiedziono, że na czas dochodzenia do dojrzałości płciowej loszek wpływa wiele czynników środowiskowych, z których wymienić należy: pochodzenie, tempo wzrostu (zwykle rasy szybko rosnące później osiągają dojrzałość płciową), porę roku, w której urodziły się prosięta, okres dnia świetlnego - niedostateczna ilość światła wpływa wyjątkowo niekorzystnie na funkcjonowanie układu rozrodczego oraz system utrzymania świń.

Współczynnik skuteczności krycia, a także liczba prosiąt w miocie w istotnym stopniu zależą od momentu krycia/ inseminacji samicy. Warto pamiętać, że ruja u lochy trwa średnio 1,5-2,5 dnia. Owulacja następuje na parę godzin przed ustąpieniem odruchu tolerancji, trwa od 4-7 godzin; w czasie tym owuluje około 15 pęcherzyków jajnikowych.

Wczesne i dokładne stwierdzenie rui jest podstawowym warunkiem dobrych wyników w rozrodzie. Wyszukiwanie samic w rui powinno odbywać się w obecności knura. Podobną rolę spełniają feromony syntetyczne.

Kontrola i obserwacja hukających się loch muszą być przeprowadzone co najmniej dwa razy dziennie. Regulując termin krycia/inseminacji, należy pamiętać, że uwolnione komórki jajowe zachowują zdolność do zapłodnienia stosunkowo krótko, 4-6 godzin. Dlatego też wskazane jest, aby na komórki jajowe czekały już w jajowodach zdolne do zapłodnienia plemniki. W porównaniu z komórkami jajowymi plemniki zachowują bowiem swoją zdolność do zapłodnienia przez okres znacznie dłuższy, to jest przez co najmniej 12-24 godziny.

Biorąc pod uwagę, przedstawione fakty, warto zadbać o to, by krycie przypadło na optymalny moment. Należy również pamiętać, że zwiększając liczbę zabiegów krycia/inseminacji do 2-3, można podwyższyć nie tylko skuteczność krycia, ale również uzyskać liczniejsze mioty.

Zamieralność zarodków i płodów

Istotną przyczyną obniżonej plenności loch jest zamieralność zarodków i płodów.

Ocenia się, że w warunkach naturalnych, w pierwszym trymestrze ciąży, ginie 30-40 proc. zarodków, natomiast straty całego miotu w tym okresie występują u 5-10 proc. skutecznie pokrytych loch.

Badania dotyczące zamieralności zarodków lub płodów dowodzą, że największe znaczenie w przypadku obniżonej płodności świń ma niezapłodnienie części komórek jajowych oraz zamieranie zygot w pierwszym trymestrze ciąży. Przyjmuje się, że w stadach, w których nie obserwuje się kłopotów z rozrodem, w ciągu pierwszego, najtrudniejszego dla zarodków miesiąca ciąży, obumiera około 30 proc. komórek jajowych lub zarodków. Warto pamiętać, że zamieranie zarodków niekoniecznie musi być związane z pierwotnymi zmianami chorobowymi układu rozrodczego lub zaburzeniami czynnościowymi.

Może ono być często skutkiem działania różnorodnych stresów, które przy niedostatecznej zdolności przystosowawczej prośnej samicy powodują obniżenie się poziomu progesteronu odpowiedzialnego za prawidłowy przebieg ciąży. Wydaje się, że niewłaściwe warunki środowiskowe, w tym głównie nieprawidłowe żywienie i złe obchodzenie się z lochami po pokryciu są głównymi stresami dla ciężarnych samic.

Przyczyną bardzo wczesnego zamierania zarodków może być zbyt wczesne lub zbyt późne krycie lub unasienianie.

W tym przypadku należy liczyć się z szybkim starzeniem i uszkodzeniem plemników lub komórek jajowych. Jeśli nawet dojdzie do zapłodnienia, to powstałe z połączenia starych komórek rozrodczych zygoty zdolne są do życia tylko przez krótki okres czasu.

Wskaźnikiem zamieralności zarodków lub płodów jest liczba rodzących się prosiąt w miocie. Jeżeli w miocie rodzi się 5 lub mniej prosiąt, oznacza to, że w pierwszej fazie ciąży liczba zarodków, a tym samym produkujących progesteron ciałek żółtych ciążowych była większa. Wykazano bowiem doświadczalnie, że ilość progesteronu produkowana przez 5 lub mniej ciałek żółtych jest za mała do utrzymania ciąży.

Biotechniczne metody kierowania cyklem reprodukcyjnym

Przedstawione powyżej problemy w rozrodzie trzody chlewnej możliwe są do rozwiązania poprzez wprowadzenie biotechnicznych metod kierowania cyklem reprodukcyjnym. W połączeniu z odpowiednimi modyfikacjami sposobu utrzymania i żywienia zwierząt umożliwiają one: 1. Synchronizację i indukcję cyklu rozrodczego świń, które z kolei pozwalają na:

  • redukcję okresu międzywyproszeniowego,
  • pełniejsze wykorzystanie pomieszczeń,
  • ułatwienie formowania jednorodnych grup wiekowych, co w konsekwencji pozwala na utrzymanie stałych i wyrównanych dostaw żywca do odbiorcy,
  • eliminację zjawiska cichych rui i wyeliminowanie konieczności utrzymania knura próbnika,
  • właściwe gospodarowanie nasieniem.

2. Poprawę płodności loch i loszek (uzyskanie większej liczby prosiąt od lochy w skali roku).

3. Diagnostykę ciąży (wczesne rozpoznanie loch nie ciężarnych i skierowanie ich powtórnie do krycia).

4. Indukcję i synchronizację porodów, zapewnienie właściwej opieki nad lochą i prosiętami w okresie okołoporodowym, maksymalne wykorzystanie pomieszczeń, wyrównanie stawek prosiąt.

5. Wspomaganie poporodowej inwolucji macicy (ograniczenie występowania zespołu MMA oraz zmniejszenie wydatków na leczenie).

Podsumowanie

Sektor reprodukcji jest kluczem do sprawnego i efektywnego funkcjonowania całego stada. Prawidłowo i precyzyjnie prowadzony rozród pozwala w maksymalnym stopniu zintensyfikować i unowocześnić produkcję, w oparciu o cechy użytkowe trzody chlewnej, czyniąc ją tym samym opłacalną. Wyniki uzyskiwane w tej dziedzinie w dużym stopniu zależą od umiejętności stosowania nowoczesnych metod biotechnologii i optymalnego wykorzystania potencjału genetycznego loch, a zwłaszcza ich płodności i plenności.

Wykorzystanie metod sterowania cyklem rozrodczym świń jest zasadne, tym bardziej, że dostępne są zarówno biopreparaty, jak i aparatura do diagnostyki ciąży, niezbędne do poprawy efektywności w sektorze reprodukcji.

Już 7 listopada w Warszawie jedno z najważniejszych wydarzeń w rolniczym kalendarzu. Szerokie grono znamienitych gości i dziesiątki sesji, w których poruszamy aktualne i ważne dla rolników tematy. Zarejestruj się teraz!



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.231.228.109
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.