PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Na co warto zwrócić uwagę przy imporcie prosiąt?

Na co warto zwrócić uwagę przy imporcie prosiąt? Fot. Shutterstock

Autor: Iwona Dyba

Dodano: 03-05-2019 07:25

Tagi:

O tym, jak zmieniły się handel prosiętami z importu oraz ich jakość, a także o tym, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie prosiąt, rozmawiamy z Rafałem Moczkowskim, szefem firmy Europig, który od 10 lat zajmuje się handlem prosiętami nie tylko importowanymi, lecz także pochodzącymi od krajowych producentów, sprzedając je w Polsce, ale i poza granicami naszego kraju.



Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących pogłowia świń w grudniu 2018 r. zostanie przekroczona granica 7 mln importowanych młodych świń na tucz, z czego ponad aż 5 mln pochodzi z Danii. To ogromna liczba, która jak wskazuje Krajowy Związek Pracodawców - Producentów Trzody Chlewnej oznacza, że co trzeci tucznik ubijany w Polsce jest pochodzenia zagranicznego. Niskie pogłowie loch, którego spadek w grudniu 2018 r. był największym w historii - wyniósł aż 18 proc., od lat nie jest w stanie pokryć krajowego zapotrzebowania, jeśli chodzi o świnie na tucz. Z roku na rok postępująca likwidacja stada musi być rekompensowana importem prosiąt. W 2010 r. import prosiąt i warchlaków był równy 2285 tys., a w następnych latach notował wyłącznie znaczące wzrosty. Już w 2014 r., w którym na terenie Polski pojawił się ASF, przywóz świń na tucz zamknął się na poziomie 5559 tys. To, jak spory był popyt na prosięta w ostatnich latach, potwierdza też liczba firm zajmujących się tą działalnością, których w ciągu ostatnich 10 lat pojawiło się ponad 20.

"Farmer": Jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniła się jakość importowanych prosiąt?

Rafał Moczkowski: Kiedy zaczynałem działalność 10 lat temu, rolnicy nie mieli świadomości, co kupują. Nie wiedzieli, że mogą sprawdzić status zdrowotny warchlaków sprowadzanych z Danii. Z tego powodu bardzo często kupowali zwierzęta o niskich statusach zdrowotnych, których jakość nie była najwyższa, ale i tak lepsza od tego, co w tamtych czasach było powszechne na polskim rynku. Przez te kilka lat znacznie wzrosła świadomość rolników. Dzisiaj już właściwie każdy wie, co kupuje, i nie daje sobie przywieźć towaru, którego nie zamawiał. Czy jakość zwierząt się zmieniła? Na pewno tak, bo każdy kolejny rok to postęp w hodowli. Myślę jednak, że nie jakość w sensie ogólnym odgrywa znaczącą rolę. Moim zdaniem, kupując żywe zwierzęta, nieważne, czy z Danii, Niemiec czy Polski itp., rolnik musi być świadomy, za co płaci i z czego wynika cena zwierząt, a wynika ze stosowanej genetyki, szczepień, statusu zdrowotnego czy wielkości fermy. Jeżeli ktoś liczy na to, że w cenie powiedzmy o 30 zł niższej od obowiązującej na rynku kupi taniej zwierzęta porównywalne, to od razu powiem, że to jest niemożliwe. Dlatego uważam, że jakość tego, co kupujemy, zależy po części od fermy, z której kupujemy, ale także od nas samych i osób, z którymi współpracujemy.

Jak najlepiej weryfikować jakość kupowanych prosiąt?

Dania jest jedynym krajem, który ma tak zorganizowany system, że każdy rolnik na świecie może sprawdzić status zdrowotny świń na danej fermie. Fermy objęte tym systemem są badane pod kątem takich chorób, jak: PRRS, APP, mykoplazma oraz dyzenteria.

Nie jest to niestety komplet informacji, które dają nam pełny obraz tego, co się dzieje na fermie. Nie wiemy, jak dane zwierzęta będą zachowywały się w trakcie tuczu, czy istnieją jakieś problemy z wrzodami żołądka, adenomatozą itp. Nie wiemy również, jakie przyrosty będą osiągały zwierzęta czy też jaka jest ich genetyka. Dlatego moim zdaniem bardzo ważne jest kupowanie zwierząt, które firmy mają na stałych kontraktach, dzięki czemu mamy możliwość powtórzenia danego kolczyka, jeżeli będziemy z niego zadowoleni. Oczywiście, w pewnych okresach w roku takie zwierzęta będą droższe od tych z wolnego rynku, ale w zamian zyskujemy spokój, ograniczamy wydatki na leczenie, a także mamy dostosowane żywienie do konkretnych zwierząt. Klientom, którzy kupują z naszych ferm kontraktowych, umożliwiamy udzielenie dodatkowych informacji na temat

żywienia zwierząt na fermie w Danii (aby dostosować pierwszą mieszankę paszową do tej stosowanej w Danii), genetyki knurów używanej na danej fermie, a także o ewentualnych problemach, które mogą pojawić się przy danym kolczyku oraz stosowanej profilaktyce. Myślę, że warto pytać o takie rzeczy, jeżeli ktoś podejmuje współpracę z importerem prosiąt.

Czy zawsze warto brać zwierzęta z najwyższym statusem zdrowotnym?

Status zdrowotny fermy mówi o tym, jakie choroby mogą występować na danej fermie. Jeżeli kupujemy zwierzęta o statusie np. Myco+AP6+AP12, oznacza to, że w pewnych okresach może na tej fermie występować mykoplazma oraz te dwa konkretne serotypy APP. Jeżeli kupujemy z fermy o niższym statusie zdrowia, to niekoniecznie te zwierzęta będą chorować. W większości przypadków, wyjeżdżając z duńskiej fermy, będą zdrowe, jednakże choroba może się uaktywnić podczas transportu lub po dostawie na naszą fermę. W takim przypadku, jeżeli pojawi się u nas problem z AP6, nie mamy prawa do reklamacji, ponieważ choroba jest stwierdzona i musimy być świadomi, że może się ona uaktywnić w każdym momencie. Moim zdaniem warto kupować zwierzęta o wyższych statusach zdrowotnych, tj. clean blue, myco lub myc+AP12. Nawet jeżeli któryś z tych typów pojawi się u nas po dostawie, są to jednostki, które łatwiej wyleczyć i nie będzie to aż tak bardzo kosztowne.

Jak powinien przebiegać odbiór takiego transportu w gospodarstwie, aby ograniczyć oszustwa? Co radziłby Pan producentom?

Przed dostawą radziłbym każdorazowo podpisywać umowę kupna warchlaków, gdzie będziemy mieli ustalony numer kolczyka, status zdrowotny oraz termin dostawy i ewentualne kary n a skutek niewywiązania się z umowy przez którąkolwiek ze stron. Chroni to rolników przed opóźnieniami w dostawach oraz przed nieuczciwymi praktykami handlowców, którzy zdarza się, że obiecują jedno, a w praktyce przyjeżdża coś innego. Przed rozładunkiem radzę również sprawdzić kolczyk, który mają zwierzęta, czy faktycznie jest to, co było zapisane w umowie. Jeżeli tak nie jest, mamy wtedy prawo odmówić rozładunku oraz wnioskować o rekompensatę poniesionych kosztów.

Jak ocenia Pan jakość polskich prosiąt? Wiadomo, prawie ich nie ma, ale czy ci producenci, którzy są obecni na rynku, odstają od tego, co oferują kraje zachodnie, czy też nie?

Moim zdaniem jakość polskich warchlaków poprawia się z każdym rokiem. Rolnicy importują coraz lepszą genetykę, mają coraz większą wiedzę na temat hodowli oraz tego, jak zajmować się zwierzętami. Wiadomo, jak wszędzie będą fermy lepsze i gorsze, ale już teraz widzę, że jest coraz więcej ferm, które oferują zwierzęta bardzo dobrej jakości. Problemem dla popularyzacji polskich zwierząt jest ich cena, która niejednokrotnie będzie podobna do tej z Danii, a jednocześnie polscy hodowcy nie mają pełnej informacji o statusach zdrowotnych danej fermy, przez co potencjalni kupcy decydują się na zakup warchlaków z importu.

Już 7 listopada w Warszawie jedno z najważniejszych wydarzeń w rolniczym kalendarzu. Szerokie grono znamienitych gości i dziesiątki sesji, w których poruszamy aktualne i ważne dla rolników tematy. Zarejestruj się teraz!



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • Biała 2019-05-03 09:08:43
    polskie orosięta skończyły żywot w piecu utylizacyjnym tylko dlatego żeby było można bez problemu importować dunczyki i inne barachło.... z przykrością należy stwierdzić ze ten rząd nie jest Polski. ..
    • Paweł Gajewczyk 2019-05-06 17:34:22
      Sianie propagandy, którą B używa nie ma nic wspólnego z tradycją hodowli i chowu świń w Polsce od ponad sto lat!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.228.24.192
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.