W nawiązaniu do naszego wczorajszego artykułu na temat zakazu stosowania tlenku cynku skontaktował się z nami Bartosz Czarniak, hodowca świń i rzecznik PZHiPTCh „POLSUS”. Jak tłumaczy rolnik, nie zgadza się on z opinią, że wycofanie leczniczych dawek tlenku cynku jest czymś złym:

 

Ważna jest higiena produkcji 

- Stosując zasadę całe pomieszczenie puste – całe pomieszczenie pełne i cały czas stosując pasze bez leczniczych dawek tlenku cynku nie zaobserwowałem większych problemów w odchowie. Oczywiście trzeba pamiętać także o innych aspektach produkcji, takich jak zachowanie optymalnej temperatury na odchowalni, oraz profilaktycznym podawaniu w okresie okołoodsadzeniowym preparatów zakwaszających wraz z wodą. Niedługo będę odsadzał trzecią grupę odchowywanych w ten sposób prosiąt, jak na razie nie zaobserwowałem większych problemów zdrowotnych. Co więcej, według badań naukowych powinienem osiągnąć nawet lepsze wyniki przyrostów: tlenek cynku skraca bowiem kosmki jelitowe pogarszając tym samym wchłanianie substancji odżywczych. Brak wysokich dawek ZnO w diecie powinien stymulować kosmki do wzrostu a przez to zapewnić lepsze wykorzystanie paszy. Na ten temat będą mógł wypowiedzieć się za kilka tygodni w momencie gdy będę odstawiał pierwszą partię tucznika odchowywanego bez tlenku cynku – mówi hodowca.

Jak dodaje rolnik zakaz stosowania tlenku cynku nie jest indywidualnym wyborem – z regulacją tą zderzyć się musi każdy hodowca, dlatego im szybciej nauczymy się korzystać z dostępnych rozwiązań, tym lepiej dla nas.