PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nie wszyscy producenci prosiąt wytrwają

Nie wszyscy producenci prosiąt wytrwają Strefy ASF w Polsce nadal niekorzystnie wpływają na funkcjonowanie producentów prosiąt

Krajowi producenci prosiąt nie mają lekko. Załamanie się cen żywca wieprzowego wiosną br., spowodowane kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa, przedłuża się za sprawą ASF szerzącego się w Niemczech. Sytuacja nie sprzyja utrzymaniu produkcji prosiąt w rodzimych gospodarstwach.



Sytuacja nie wygląda dobrze, ponieważ zasięg strefy ASF na terenie Niemiec się powiększa, znajdowane są kolejne padłe, dodatnie dziki, co będzie oznaczało dłuższą walkę z chorobą i ciągnące się ograniczenia w eksporcie do Chin czy Japonii. To w dłuższej perspektywie nadal będzie negatywnie oddziaływać na sytuację na krajowym rynku żywca, ale także prosiąt.

Strefy utrudniają funkcjonowanie krajowym producentom prosiąt

Strefy ASF w Polsce nadal niekorzystnie wpływają na funkcjonowanie producentów prosiąt. Jednocześnie obszarów z ograniczeniami pod względem ASF przybyło w powiatach, gdzie produkcja świń jest znacząca, jak chociażby w Wielkopolsce powiat obornicki czy kaliski. Dla rolników z tych regionów to kolejna strata i niepewność na przyszłość. Rozmawiamy z Tadeuszem Ewertowskim, który prowadzi hodowlę świń na terenie powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego, objętego w części strefą ochronną, czyli żółtą, która w żaden sposób nie jest dotknięta przez pomór. Hodowca podkreśla, że nie ma dzisiaj chętnych na zakup prosiąt do tuczu – jeszcze trochę i będzie trzeba myśleć o likwidacji części macior, przy tej cenie trudno to prowadzić. Pytany o cenę podkreśla, że dzisiaj wszystko jest do negocjacji, oby tylko był klient. Obecne trudności w handlu prosiętami z gospodarstw w jakichkolwiek strefach ASF potwierdza też Rafał Moczkowski, szef Europig, firmy sprzedającej zagraniczne i krajowe warchlaki. – Dopóki tucznik nie zacznie drożeć, dopóty nie ma co liczyć na podwyżki. Widzimy, że krajowych producentów prosiąt mocno ograniczają strefy ASF, ciężko jest im sprzedać prosięta poza strefę, w dodatku przy niskich cenach żywca. Sporo gospodarstw sprzedających prosięta znajduje się właśnie w Wielkopolsce, na której poszerzają się strefy ASF. Dzisiaj widać, że przy sprzedaży żywca są nadal większe możliwości, by sprzedawać do zakładów mięsnych. Zakłady sobie z tym radzą i już wiedzą, jak funkcjonować. Przy warchlaku weterynaria nadal mocno ogranicza przemieszczanie zwierząt. W tych trudnych czasach powinno się spojrzeć również pod kątem rolnika i działalności, którą prowadził, by dalej mógł funkcjonować. Trudno to zrozumieć, gdy takie utrudnienia pojawiają się przy przemieszczaniu ze strefy żółtej czy czerwonej – mówi.

Ile tuczników z polskich prosiąt?

Jaka jest siła produkcji polskiego tucznika, urodzonego w Polsce, próbowali ustalić posłowie, pytając jeszcze byłego szefa resortu rolnictwa o to, ile wyniósł import żywych świń w 2019 r., w tym ile sztuk stanowiły prosięta i warchlaki o masie mniejszej niż 50 kg. Jak wyglądają dane za 2019 r. w porównaniu z rokiem 2018? Pod koniec sierpnia w odpowiedzi na interpelację poselską Szymon Giżyński, wiceminister rolnictwa, podał, że import żywych świń ogółem (kod CN 0103 świnie żywe) w 2019 r. wyniósł 7 012 666 sztuk, w tym import świń o masie mniejszej niż 50 kg gatunki domowe (kod CN 0103 91 10) wyniósł 6 366 523 sztuki. W roku 2018 r. natomiast import świń ogółem wyniósł 7 613 904 sztuki, w tym import świń o masie mniejszej niż 50 kg 6 808 174 sztuki. 

Mimo że import rok do roku nie wzrósł, co obserwowaliśmy w latach poprzednich, to skala przywozu prosiąt na tucz do Polski pozostaje ogromna. To potwierdza tylko, jak duży jest potencjał dla sektora produkcji świń w kraju. Posłowie pytali dalej też o to, jaki był udział polskich prosiąt w chowie tuczników w Polsce w 2019 r. Z odpowiedzi dowiadujemy się, że liczba urodzeń prosiąt w kraju zmalała: „Na podstawie danych zawartych w systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (świnie nie są znakowane indywidualnym numerem zwierzęcia) nie można podać precyzyjnej odpowiedzi na zadane pytanie. Można jedynie wskazać, że na podstawie zgłoszeń posiadaczy zwierząt w 2018 r. zarejestrowano w gospodarstwach urodzenia 16 373 520 sztuk prosiąt, natomiast w 2019 r. – 15 920 272 sztuki. Liczba świń sprzedanych do uboju wyniosła w 2018 r. 22 503 932 sztuki, natomiast w 2019 r. 21 579 836 sztuk”.

Nie wiemy dzisiaj, jak wielu producentom prosiąt uda się wytrzymać presję dwóch pandemii. Na pewno potencjał do sprzedaży prosiąt jest, bo nie można powiedzieć, by ich przywóz malał. Jednak z roku na rok jest coraz trudniej prowadzić tę produkcję w krajowych gospodarstwach.

Zdaniem eksperta

Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej POLPIG

Jak dzisiaj funkcjonują producenci prosiąt przy powiększającym się zasięgu stref ASF? Czy nie ma problemów ze sprzedażą pomiędzy strefami ASF, o których słyszeliśmy przy pierwszej strefie w zachodniej Polsce? Bo jednak trafiają do nas nadal sygnały o utrudnieniach w sprzedaży pomiędzy strefami – nawet z żółtej do białej.

Po ponad 6 latach walki z chorobą w dalszym ciągu zdarza się blokowanie przemieszczenia świń przez PLW. Problemy dotyczą głównie nowych obszarów objętych czerwoną i niebieską strefą ASF, gdzie wirus wcześniej nie występował. Odmowa często uzasadniana jest analizą ryzyka przeprowadzaną przez PLW, która jest wymagana po zmianie przepisów. Zamiast uznaniowości PLW (wyrażonej w analizie ryzyka) powinny zostać wprowadzone jasne zasady przemieszczania świń pomiędzy strefami. W przeciwnym wypadku grozi paraliż w wielu gospodarstwach utrzymujących świnie.

Czy w obecnej sytuacji ASF i COVID-19, nieustannie znacznego importu prosiąt zachodnich i aktualnie niskiej ceny skupu żywca krajowa produkcja prosiąt ma szansę się jeszcze utrzymać?

W ostatnim raporcie GUS z czerwca br. liczba macior w Polsce wzrosła o 5,3 proc. r/r. Badanie miało jednak miejsce przed wykryciem ASF w Niemczech, gdzie po zamknięciu rynków azjatyckich doszło do drastycznego spadku cen w całej Europie. Spadek cen, niepewność rynku, trudności w przemieszczaniu prosiąt pomiędzy strefami ASF, niższe ceny żywca w strefie niebieskiej, ograniczanie przez COVID-19 mocy produkcyjnych zakładów przetwórczych, problemy z uzyskiwaniem pozwoleń budowlanych będą oddziaływać w kierunku mniejszego zainteresowania rozwijaniem krajowej produkcji prosiąt, a liczba importowanych prosiąt będzie rosła.

Zdaniem eksperta

Rafał Moczkowski, EUROPIG

Nic dziwnego, że krajowi hodowcy mają problem ze sprzedażą, jeżeli „Duńczyka” o niższym statusie zdrowotnym w tej chwili można kupić za ok. 190 zł/szt., a „Holendra” za ok. 170 zł/szt., za polskiego prosiaka te ceny nie będą wyższe. Prosięta z polskich ferm udawało nam się sprzedawać za ok. 180 zł/szt. Nie ukrywajmy też, że przez dość długi czas hodowcy zarabiali dość dobre pieniądze, do marca br. mieliśmy dobrą sytuację cenową. Niestety, później, w praktyce dwa tucze były na minusie aż do teraz. Dlatego ważne jest, by producenci w cyklu otwartym zarobili pod koniec roku jakieś pieniądze. W momencie, gdy już wydawało się, że sytuacja cen żywca wieprzowego powinna iść ku dobremu, pojawił się ASF w Niemczech. Można powiedzieć, że do ASF w Niemczech powoli wszyscy się przyzwyczajają. Niemcy sprzedają tuczniki tam, gdzie sprzedawała wcześniej Hiszpania, a Hiszpania będzie teraz sprzedawać więcej do Chin. Mimo że mamy deficyt tucznika w Polsce, to słyszeliśmy o tym, że w momencie wystąpienia ASF w Niemczech pojawiły się tańsze transporty żywca z Niemiec do Polski. 

Aktualnie nic nie wskazuje na to, by ceny mogły wzrosnąć. Trudno dzisiaj cokolwiek przewidywać. Co tydzień słyszymy nowe obawy, czy nie zamkną za chwilę tego czy innego zakładu mięsnego z powodu koronawirusa. W tym wszystkim cały czas jest duża niepewność. Ktoś, kto nie musi tuczyć, a w ostatnim czasie dołożył np. 2 razy w tym roku, odchodzi od tej produkcji. 

W przypadku importu muszę powiedzieć, że Duńczycy też nie mają nadmiaru towaru i nie jest tak, że nie mają co zrobić ze zwierzętami. Na pewno jest trochę więcej prosiąt, są dostępne od ręki, ale nie są przerośnięte, więc sprzedają towar na bieżąco. Jeśli byłyby zatory, to wówczas moglibyśmy liczyć na spadki cen, a tak póki co nie jest. Ceny się trzymają. W ostatnim czasie nawet była niewielka podwyżka, choć uważam, że było to zagranie typowo sprawdzające, jak zareaguje rynek. 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • Grzes 2020-11-20 21:11:54
    Ha ha ha,co Ty chłopie mówisz wogole. Duńczycy mają mega problem. Sprzedają w tej chwili prosiaki po 100 zl z dowozem.na gospodarstwo w Polsce bo nikt ich nie chce. Zaczęli bazować bo jak nasi przewoźnicy i ich SPF mają ponad 50 zł to tam rolnik dostaje za warchlaka mniej niż 50 zl. Za tyle to każdy by chyba wolał zagazowac niż sprzedać. Może dojść do takiej sytuacji że nikt nie będzie chciał tucznika i ludzie będą wypuszczali do lasu bo soja po 2000 a pszenica po 900. Gdzie jest Państwo Polskie, znów zapomniało o najważniejszych w kraju ludziach czyli rolnikach, wstyd!!!
    • Tymon 2020-11-21 08:59:00
      Zapomniałeś dodać że UE sprowadza MILIONY ton SKAZONEJ PESTYCYDAMI SOI GMO!!! a własnych rolnikow zasypują przepisami . Jestem za dobrostanami, EFA ale to co napływa do naszego kraju to min takie same standardy.
      • Jak to jest 2020-11-21 23:14:29
        O dostawał od producentów - z Ukrainy - zapomniałeś ? A kto wspiera Ukrainę przeciwko Rosji ? To nie nasi patrioci pod egidą Amerykańskiej administracji ? Ciekawostka : jak myślicie ; czy po amerykańskiej pomocy dla Iraku i Syrii w celu rozwoju demokracji - są tam jeszcze chrześcijanie czy już zostali wyrżnięci jako przedstawiciele tej zachodniej demokracji ?
    • Kto przejmuje zysk 2020-11-21 23:09:51
      A po ch..j nam potrzebna taka produkcja ? Ile ludzie mogą zjeść ? Ja teraz , z tej przetworzonej żywności , jem połowę tego co 20 lat temu . Moje brolery - też. w 1998r (5 rzutów, kiedy zaczynałem ) zjadały na kg żywca - ok. 2,5 kg paszy , teraz - 1,71-1,74 . Wówczas ważyły na 7 tygodni ok. 2 kg. dzisiaj taką wagę mają na 36 dzień. Z kurnika - na rok - są trzy rzuty więcej , a wagowo o 90 ton . Dlatego 0k. 80 % drobiarzy - padłą , a ich kurniki wykupili od komorników ci co maja wytwórnie paszy i ubojnie bo to oni przejmują zysk.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.216.79.60
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.