PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ognisko ASF w stadzie liczącym aż 8 tysięcy świń

Ognisko ASF w stadzie liczącym aż 8 tysięcy świń fot. Shutterstock

Trwają czynności administracyjne, prowadzone przez Inspekcję Weterynaryjną, w gospodarstwie położonym w gm. Orla, w pow. bielskim, w którym dzisiaj potwierdzono afrykański pomór świń (ASF). Stado liczy ok. 8 tys. świń. Jest to największe ognisko, które dotychczas potwierdzono na terenie Polski.



Dzisiaj potwierdzono kolejne, trzecie w 2019 r. ognisko ASF na terenie Polski. Od początku występowania ASF w Polsce, czyli od 2014 r., jest to już 216. ognisko.

Objawy choroby wystąpiły w stadzie liczącym ok. 8 tys. świń, utrzymywanych na terenie woj. podlaskiego. Inspekcja Weterynaryjna prowadzi aktualnie czynności administracyjne związane z likwidacją ogniska.

W ciągu kilku dni zwierzęta zostaną uśmiercone i przekazane do utylizacji. Ze względu na wysoką liczebność stada, likwidacja ogniska może potrwać kilka dni. - W te czynności zostanie zaangażowanych ok. 10 osób, w większości są to lekarze weterynarii z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Bielsku Podlaskim, okolicznych powiatów jak i Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Białymstoku – wyjaśnia w rozmowie z redakcją „Farmera” Andrzej Bryczkowski, Zastępca Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Białymstoku.

W ostatnim czasie, partie warchlaków pochodzących z tego stada, zostały sprzedane na tucz do dwóch gospodarstw, zlokalizowanych w woj. podlaskim i lubelskim. Jak potwierdza Andrzej Bryczkowski - te stada zostały już skontrolowane przez lekarzy weterynarii i na razie nic nie wskazuje na to, by zwierzęta były zarażone ASF. Ostatecznym potwierdzeniem zdrowia zwierząt będą wyniki prób krwi, badane pod kątem ASF. Próbki zostały przekazane już do analizy.

Zastępca WLW podkreśla również, że objawy choroby zostały bardzo szybko zauważone i prawidłowo zdiagnozowane. W najbliższych dniach, w pobliżu ogniska zostanie przeprowadzona perlustracja gospodarstw utrzymujących świnie.

Warto zauważyć, że przypadek ASF u dzików, zlokalizowany najbliżej aktualnego ogniska wystąpił w połowie lutego, w odległości ok. 20 km od tego gospodarstwa. Z kolei, ostatni przypadek ASF u dzików, który potwierdzono na terenie woj. podlaskiego, odnotowano w połowie maja br.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (48)

  • Mmm 2019-06-06 08:46:26
    Z pewnością do takiej wielkiej chlewni dzik nie wszedł, bo to nie jest drewniana szopa otwarta na oścież. ASF moim zdaniem przenoszony jest w paszach. Być może komuś na tym zależy.
  • Szybka analiza 2019-06-02 21:31:33
    "O ile na większości ferm wymagane jest noszenie fermowych ubrań lub jednorazowych kombinezonów i butów, to często brakuje tam konsekwencji w pilnowaniu pracowników oraz samoświadomości właścicieli, by nie noszono na terenie gospodarstwa hodowlanego, ubrań i butów własnych, używanych na zewnątrz." Słowo klucz- pracownicy! A tam pracują ukraińcy także ten tego...
  • Bizon 2019-05-31 22:26:03
    Za hipnotyzowani chłopi!!! ASF to ściema! Wasze świnie tworzą konkurencję dla Duńczyka z Izraela.
  • Warmiak 2019-05-31 16:05:45
    Otóż ASF może pojawić się prawie wszędzie i nie jest to jakiś dyshonor dla władz państwa dotykanego wirusem, ale odnoszę wrażenie, że niektóre z takich państw szczególnie sobie zasłużyły na tę plagę. Mam tu na myśli przede wszystkim Polskę. Od pojawienia się pierwszego ogniska ASF w naszym kraju (stwierdzono go u dzików), mija właśnie już pięć lat. I co? I nic – wirus spokojnie wędruje sobie ze wschodu na zachód, zdobywając coraz to nowe tereny, nie za wiele sobie robiąc z dotychczasowych zabiegów zwalczających go. Inaczej mówiąc, można mieć w tym czy w innym kraju ASF – w wydaniu dajmy na to – rumuńskim, bułgarskim, węgierskim, czeskim czy nawet belgijskim, że o chińskim nie wspomnę ale można mieć także w wydaniu ukraińskim, białoruskim czy polskim. Tak, polskim, gdyż Polska jak mało który kraj „zasłużyła” sobie na „powitanie” i rozprzestrzenienie się w niej wirusa. Czym zasłużyła sobie? Wieloma sprawami. Chociażby brakiem należytego nadzoru nad hodowlą świń. Ale także modelem łowiectwa, w którym gospodarką łowiecką od lat zarządzają grupy amatorów w całym tego pejoratywnym słowa znaczeniu. Średnio rozgarnięci gimnazjaliści w europejskich szkołach wiedzieli, że tylko kwestią czasu jest dotarcie wirusa ASF do państw Europy Wschodniej i trzeba się na to było w odpowiedni sposób przygotować. Chyba więc tylko jeden św. Hubert raczy wiedzieć, jak można było dopuścić do niekontrolowanego, aż tak wielkiego zwiększenia się liczebności populacji dzika w Polsce. I bynajmniej nie mam tu na myśli liczb, którymi przez lata karmiono polskie społeczeństwo, bo one z rzeczywistością niewiele miały wspólnego. Na dobrą sprawę do dzisiejszego dnia nikt nie wie, ile tych dzików było lat temu 5, 4, 3… i ile jest ich dzisiaj. Z całą pewnością w roku 2014 było ich znacznie za dużo, skoro potem prześcigano się w pomysłach na szybkie zmniejszenie ich liczebności, co jak się (szybko :-) okazało, nie było i nie jest ani takie… szybkie, ani takie łatwe.
  • Tomasz 2019-05-31 14:54:27
    Powinni zabronic dzikom szczegolnie tym chorym wlazenia w odwiedziny do chlewni.Dziki powinien siedziec w lesie a nie takie tam kurtuazje.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.175.174.157
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.