O akcji poinformowali na swojej stronie internetowej strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Czarnkowie. Miejsce, gdzie wyłowiono martwe dziki znajduje się około 70 km na północny zachód od Poznania. W działaniach brali również udział ochotnicy z OSP w Sarbii-Sarbce, inspektorzy Powiatowej Inspekcji Weterynarii z Czarnkowa, leśnicy i Straż Leśna.

Padłe dziki dryfowały w zbiorniku na terenie osady leśnej w Kruczu. Popłynęli po nie łodzią strażacy i odholowali na brzeg przy pomocy bosaków. Padlinę po pobraniu próbek poddano utylizacji. Z relacji strażaków wynika, iż cała akcja trwała ponad 2 godziny. 

Informacja rozeszła się po regionie lotem błyskawicy i zelektryzowała środowisko wielkopolskich rolników. Z Wielkopolski pochodzi aż 36 proc. świń produkowanych w Polsce. Pobrane próbki trafiły do laboratorium PIW w Puławach. Na wyniki i oficjalny komunikat Głównego Lekarza Weterynarii trzeba zazwyczaj czekać około 10 dni.

Wygląda więc na to, że przed producentami trzody w Wielkopolsce jeszcze kilka bezsennych nocy…