Ceny tuczników

Minione tygodnie na rynku trzody chlewnej były czasem stabilizacji, by nie powiedzieć stagnacji. We wcześniejszych tygodniach wzrost cen był bardzo dynamiczny, tymczasem od początku kwietnia ceny zamiast rosnąć – minimalnie spadły. Czy jest to powód do niepokoju, czy może po Wielkanocy czeka nas powrót tendencji wzrostowej?

Spadek cen tuczników

- Wielu ekspertów upatruje przyczynę ostatnich spadków w złej pogodzie oraz w braku akceptacji wzrostu cen produktów wieprzowych przez sieci handlowe i eksporterów. Zwracają uwagę, że potrzebny jest pewien okres na wynegocjowanie nowych kontraktów na zmienionych warunkach. Nowe umowy z sieciami, rozpoczynający się sezon grillowy, sezon turystyczny w powiązaniu z mniejszą podażą żywca mogą dać impuls do dalszych wzrostów cen, co jest niezbędne do zapewnienia opłacalności produkcji hodowcom świń przy rosnących cenach pasz, energii i gazu – czytamy w najnowszej analizie Aleksandra Dargiewicza z KZP-PTCh „Polpig”

Podobnego zdania jest Bartosz Czarniak, rzecznik prasowy PZHiPTCh „Polsus”:

"Wszyscy weszli w świąteczny marazm i tak pewnie zostanie do końca przyszłego tygodnia, ponieważ wraz ze wzrostem temperatury wzrośnie zainteresowanie produktami na grilla. Dodajmy do tego fakt znoszenia kolejnych obostrzeń związanych z COVID-19 w Europie i zapowiadanymi wydarzeniami plenerowymi, popyt na produkty mięsne będzie wzrastał, a przy ograniczonej podaży wynikającej ze zmniejszonej produkcji spowodowanej zeszłorocznym dołkiem cenowym, powodować będzie moim zdaniem podwyżki" – pisze w mediach społecznościowych rzecznik Polsusa.

A co przyniosą kolejne tygodnie? Czas pokaże.