Podczas spotkania z producentami trzody chlewnej które odbyło się 23.02.2018 r. w Bronisławowie w woj. łódzkim, przybyli goście mieli okazję zapoznać się z nowościami rynku żywienia zwierząt, wyposażenia chlewni ale też wysłuchać duńskiego producenta świń, mówiącego o tym jak wygląda jego praca w praktyce.

Carl Laugesen, duński producent prosiąt, który za pośrednictwem SPF-Danmark dostarcza materiał do tuczu m.in. dla polskich producentów świń. Gdy pod koniec lat 80-tych przejmował swoje gospodarstwo od ojca, liczyło ono 17 ha i kilka świń, dzisiaj stado rozrosło się do 1600 loch a uprawianych jest 220 ha.

Wraz ze wzrostem skali produkcji szła za tym poprawa wyników produkcyjnych stada. Jeszcze 25 lat temu w ciągu roku otrzymywał od maciory 24 odsadzone prosięta, dzisiaj wskaźnik ten jest pomiędzy 36-38 prosiąt na rok, przy czym średnia dla Danii wynosi 33 odsadzone prosięta od lochy w ciągu roku. W gospodarstwie są namnażane własne loszki remontowe, co podnosi zdrowotność tych zwierząt i zwiększa bioasekurację gospodarstwa.

Carl Laugesen szczegółowo odpowiadał na pytania uczestników spotkania, które dotyczyły codziennej produkcji. Na koniec podkreślił, że jego największą obawą związaną ze sprzedażą świń z Danii do Polski jest afrykański pomór świń. – Mam nadzieję, że władze, czy osoby prywatne, np. myśliwi w Niemczech, Polsce, czy w innych krajach dzięki wzajemnej pomocy i wymianie informacji zrobią wszystko co możliwe aby zapobiec chorobie i ją zwalczyć.

Pod względem zapobiegania szerzenia afrykańskiego pomoru świń Marek Rydlik z firmy Tasomix przybliżył jak wygląda zabezpieczenie produkcji pasz w firmie, a także ich transportu, tak by uniemożliwiało roznoszenie choroby. - Wszystkie palety na których transportowane są pasze są jednorazowe, z kolei samochody transportujące produkty pomiędzy gospodarstwami posiadają wbudowany własny system dezynfekcji kół - wyjaśniał Marek Rydlik.

W trakcie konferencji Izabela Wojtaszewska z JHJ przybliżyła rolnikom na co zwrócić uwagę przy wyborze dodatków paszowych jakimi są probiotyki i preparaty przeciwko mykotoksynom. Podała parametry techniczne dla tych produktów, które warto sprawdzić przed zakupem.

Z kolei, Mateusz Rawski z HiProMine przybliżył możliwości wykorzystania białka owadów w żywieniu zwierząt gospodarskich. Jest to pewna szansa na uzyskanie białka non-GMO, które można by było uzyskać przy niskiej emisji gazów cieplarnianych, niskim zużyciu wody i z wykorzystaniem produktów odpadowych np. z supermarketów.

Sporym zainteresowaniem cieszyła się też prezentacja Sebastiana Balceraka, który przedstawił funkcjonowanie internetowej giełdy żywca wieprzowego działającej na stronie dograne.pl.

Ostatnim prelegentem był Martin Haverkamp z firmy Big Dutchman, który ocenił, że polscy producenci świń mają jeszcze dobre możliwości do rozwoju. - Jednym z problemów, intensywnej produkcji w takich krajach jak Dania, Holandia czy Niemcy, a który jeszcze nie dotyczy Polaków, jest problem z zagospodarowaniem gnojowicy. Przykładowo w Niemczech rolnik odbierający gnojowicę otrzymuje zapłatę 10 euro/m3.

Oprócz ciekawej oceny przedstawił innowację firmy Big Dutchman i opisał badania dotyczące dobrostanu świń, nad którymi obecnie pracuje teraz firma.

Na koniec spotkania przeprowadzono debatę ekspercką, wśród rozmówców znaleźli się prelegenci spotkania. Głównym wątkiem poruszanym w rozmowie był fakt słabego zorganizowania krajowych rolników pod względem wymiany informacji przydatnych w codziennej praktyce. Dlatego tak ważne są wszystkie okazje do wspólnych rozmów i wymiany doświadczeń, gdyż dzisiaj nie ma żadnej przestrzeni do tego typu działań.