Jak czytamy w komunikacie Głównego Lekarza Weterynarii w dniu 4 marca br. do Komisji Europejskiej złożony został wniosek o zmniejszenie zasięgu obszaru zagrożenia, który dotyczył 77 gmin lub części gmin w woj. podkarpackim, lubelskim, warmińsko - mazurskim, mazowieckim oraz podlaskim.

Chodzi o zmniejszania zasięgu obszaru zagrożenia (strefa niebieska) w związku z regionalizacją dotyczącą występowania ognisk ASF. Do Komisji Europejskiej GLW na bieżąco składa wnioski o zniesienie obszarów wymienionych w cz. III załącznika do decyzji 2014/709/UE i przeniesienie ich do części II ww. załącznika (obszar objęty ograniczeniami - strefa czerwona).

Jak czytamy w komunikacie GLW - aktualnie Komisja Europejska analizuje złożoną przez Głównego Lekarza Weterynarii dokumentację. W każdym przypadku Komisja Europejska bierze pod uwagę m. in. ogólną sytuację epizootyczną w całym kraju, tempo szerzenia się choroby na danym terenie, dane odnośnie jej występowania w poprzednich latach oraz podejmowane działania administracyjne i każdy wniosek jest indywidualnie rozpatrywany.

Takich zmian oczekują również hodowcy świń, którzy funkcjonują na terenach tzw. strefy niebieskiej ASF, choć już od dłuższego czasu nie występowały tam ogniska tej choroby.

Tym bardziej, gdy cały świat funkcjonuje dziś w rzeczywistości trwającej epidemii koronawirusa, kluczowe staje się utrzymanie produkcji zwierzęcej i przetwórstwa mięsa, w celu utrzymania bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej POLPIG, podkreśla, że Związek jest za jak najszybszym, racjonalnym, znoszeniem stref niebieskich oraz korektą niektórych uregulowań w niej obowiązujących.

- Strefa niebieska dotyczy terenów, w którym wirus ASF przedostał się do stada trzody chlewnej. Ideą jej stworzenia jest uniknięcie sytuacji, w której wirus wraz z zakażonymi zwierzętami zostaje przeniesiony do innych stad lub produktów wieprzowych na terenie całego kraju lub za granicę w przypadku eksportu. Taką sytuację obserwowano np. w Chinach i innych państwach azjatyckich Ograniczenia w przemieszczaniu zwierząt są zatem niezbędnym elementem walki z rozprzestrzenianiem się wirusa - wyjaśnia Dargiewicz.

Jednocześnie podkreśla, że postulat POLPIG dotyczy szybkiego znoszenia stref niebieskich i przekwalifikowania ich na strefy czerwone dotyczy sytuacji, w których jest to zasadne np. na danym  terenie od dłuższego czasu nie odnotowywano ognisk ASF. Przypomnijmy, że zniesienie stref ASF odbywa się stopniowo: strefa niebieska staje się czerwoną, następnie żółtą, a na końcu białą (wolną od wirusa).

- Chcemy jednak nadmienić, że zniesienie strefy niebieskiej do czerwonej – również podlegającej restrykcjom w przemieszczaniu zwierząt - nie zmieni zasadniczo koniecznej liczby kontroli i zaangażowania Inspekcji Weterynaryjnej.  Inaczej rzecz biorąc w niewielkim stopniu może przyczynić się do zmniejszenia zagrożenia wirusem CoVID-19. Gorąco jednak rekomendujemy rozważenie zmiany przepisów obowiązujących w strefie niebieskiej. Zdążają się bowiem regulacje absurdalne, które bez możliwości odstępstwa, nie uznają różnic w stosowanych technologiach – tłumaczy. 

Aleksander Dargiewicz, podaje również przykłady nadmiernych restrykcji w strefie niebieskiej, które nie zawsze są dostosowane do realiów funkcjonowania stad trzody chlewnej:

Pierwszy przykład: Ze względów epizootycznych najlepiej oddzielić produkcję prosiąt od tuczu. Ma to na celu ograniczenie przenoszenia chorób występujących w tuczarniach na drogie stado podstawowe. Wielu rozsądnych producentów przyjęło ten rekomendowany sposób i produkuje prosięta w jednym obiekcie, które są przewożone w cyklu tygodniowym do tuczu w innym oddalonym obiekcie. Unijne przepisy wymagają, aby przemieszczane świnie do rzeźni zlokalizowanej poza strefą niebieską pochodziły z gospodarstwa, do którego nie wprowadzano żadnych świń przez ostatnie 30 dni. Nie ma odstępstwa dla obiektów objętych wspólną bioasekuracją, prowadzących cotygodniowe badania na ASF, wykonywane przez tego samego właściciela obu obiektów. W rezultacie tuczarnie ze strefy niebieskiej, do których wprowadzane są prosięta w cyklu tygodniowym są pozbawione możliwości sprzedaży tuczników do rzeźni poza strefą niebieską bez naruszenia przepisów.

Drugi przykład: Jeżeli ojciec przepisze na syna budynek tuczu, a zachowa sobie stado macior produkujących prosięta, to pomimo, że produkcja odbywa się w cyklu zamkniętym (tygodniowym) w jednym obiekcie, syn nie będzie mógł sprzedać tuczników do rzeźni poza strefą niebieską. 

- Te dwa przykłady ilustrują nadmierne restrykcje w strefie niebieskiej, które nic nie wnoszą do poprawy sytuacji epizootycznej kraju i powinny być jak najszybciej zmienione – podsumowuje Aleksander Dargiewicz.