PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Powiat piotrkowski w obliczu ASF. Rolnicy rozliczają polityków

Odstrzały z udziałem służb mundurowych już zaplanowane. Budowa płotu na granicy powiatu do rozważenia – usłyszeli wczoraj producenci trzody na spotkaniu z udziałem parlamentarzystów w Wolborzu pod Piotrkowem (woj. łódzkie).



Wiele gorzkich słów usłyszeli wczoraj w Wolborzu pod Piotrkowem parlamentarzyści, którzy przyjęli zaproszenie rolników na spotkanie dotyczące przeciwdziałania ASF. Padło też kilka ważkich postulatów. Spotkanie w Zespole Szkół Rolniczych w Wolborzu zorganizowała powiatowa Solidarność RI. Przybyli na nie m.in. wiceminister rolnictwa i pełnomocnik rządu ds. ASF Szymon Giżyński, Główny Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka, wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa Robert Telus, poseł Antoni Macierewicz, Wojewódzki Lekarz Weterynarii Włodzimierz Skorupski, Powiatowy Lekarz Weterynarii Paweł Śpiewak, przedstawiciele Urzędu Wojewódzkiego oraz władz gminnych i powiatowych. Sala gimnastyczna w ZSR pękała w szwach.

Goście ze strony rządowej przywieźli rolnikom przede wszystkim nowe uprawnienia wynikające z przeforsowanej niedawno specustawy dotyczącej zwalczania ASF. Jak mówił poseł Robert Telus, ustawa ta daje wreszcie do ręki oręż, by skutecznie walczyć z ASF i przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się wirusa. -Wreszcie możemy rozpocząć prawdziwą wojnę z wirusem – stwierdził wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa.-Możemy teraz działać, a nie tylko rozważać działania.
O przejściu od słów do czynów świadczyć mają już podjęte kroki – ustalone terminy tzw. polowań mundurowych. Już w najbliższy weekend do lasów w powiecie opoczyńskim, na granicy którego znaleziono ostatnio chorego dzika, wyruszą wojska obrony terytorialnej w poszukiwaniu padłych dzików. W kolejny weekend zaplanowano trzydniowe polowanie na dziki z udziałem strażaków i policjantów w powiecie tomaszowskim, gdzie są największe obszary leśne. Kolejne takie polowania zapowiedziano w powiatach piotrkowskim i opoczyńskim.

-ASF mamy w kraju od 6 lat. Ustawy, które zwykłych ludzi nie dotyczą „przepychacie” nocami, więc dlaczego na tą ustawę potrzebowaliście aż tyle czasu? – zapytał wówczas rolnik z powiatu piotrkowskiego.-Czy nie zdajecie sobie sprawy, że to wszystko dzieje się za późno i na próżno? Nikt już przecież nie zastanawia się czy ASF do nas dojdzie, tylko kiedy się to stanie.
-Nie potrzebowaliśmy specustawy, by odstrzał sanitarny w naszym powiecie realizować. Najwięcej dzików w województwie odstrzelono właśnie w naszym powiecie. I potrafiliśmy dogadać się z myśliwymi, i nie baliśmy się ekologów – argumentował z kolei inicjator spotkania, przewodniczący powiatowej Solidarności RI i powiatowej izby rolniczej Janusz Terka.

Obecni na sali rolnicy zgłosili parlamentarzystom kilka ważkich postulatów. Pierwszy z nich to to rozszerzenie polowań mundurowych na inne powiaty, gdzie jest liczna populacja dzików, jak choćby powiat łódzki-wschodni. Kolejny to zamknięcie przejść dla zwierząt wzdłuż autostrad A1 i S8. Jak ubolewają piotrkowscy rolnicy, wbrew zapowiedziom dotąd tego nie zrobiono.

Następny wniosek dotyczył budowy płotu na granicy powiatu piotrkowskiego. Jak przyznał Robert Telus, pomysł jest wart uwagi, np. na linii rzeki Pilicy. Zapał jednak szybko zgasił Główny Lekarz Weterynarii stwierdzając, że nie wiadomo czy płot nie przechodzić musiałby przez prywatne grunty. Jeśli bowiem ich właściciele nie wyrażą zgody, przedsięwzięcie się nie powiedzie. Specustawa nie daje bowiem uprawnień do przeprowadzenia takiej inwestycji bez zgody właściciela nieruchomości. Wojewoda zobowiązał się jednak do zbadania tej kwestii.

Równie sceptycznie Bogdan Konopka odniósł się do pomysłu zakupienia dla powiatu piotrkowskiego mobilnej spalarni padliny. -W przypadku małych zwierząt np. drobiu można by to rozważyć. W przypadku dużych, nie ma to sensu. 1 tona mięsa spala się w niej przez dobę - skwitował Bogdan Konopka.

Rolnicy wnioskowali również, by przyjąć model niemiecki walki z ASF i nie badać wszystkich znalezionych i odstrzelonych dzików, skoro i tak celem jest ochrona chlewni, a nie populacji dzików, która mamy zredukować do zera. Postulowali także, by rozgraniczyć w przepisach wystąpienie ASF u dzików i ogniska wirusa u świń. Główny Lekarz Weterynarii takiej możliwości jednak nie widzi. -Rozsądek podpowiada, że jeśli wirus jest obecny w środowisku, to prędzej czy później pojawi się tez w chlewni. Takie założenie przyświeca obowiązującym przepisom – stwierdził.

Nikłe są także szanse na ułatwienia w obrocie trzodą po wprowadzeniu stref, zredukowanie ilości pobieranych prób od tuczników, czy okresów ochronnych. Producenci trzody domagają się również utworzenia laboratorium do badania pod katem ASF w Piotrkowie Trybunalskim, ale sadząc po reakcji gości, szanse na to są mizerne. Jak argumentowali przedstawiciele służb weterynaryjnych, laboratorium tej samej klasy co w Puławach istnieje już w Zduńskiej Woli w woj. łódzkim.

Poseł Antoni Macierewicz usiłował bronić rządu przed zarzutem opieszałości. Jak przekonywał, Niemcy robili wszystko, by polski Sejm takiej specustawy dotyczącej ASF nigdy nie uchwalił. Chwile później jednak deklarował, że Polska podejmie współpracę z Niemcami w celu wspólnego zwalczania wirusa.

Minister Giżyński mówił z kolei o silnym lobby, dla którego ASF w Polsce jest świetnym interesem. Jak wyliczał, ponad połowa firm utylizacyjnych w kraju to spółki z obcym kapitałem. Pełnomocnik rządu ds. walki z ASF zaapelował o pomoc do producentów z Ziemi Piotrkowskiej. O zaufanie i współpracę prosił również Bogdan Konopka, doceniając dotychczasowe wysiłki i nakłady poniesione przez producentów trzody z powiatu piotrkowskiego na ochronę gospodarstw.
-Za trzy tygodnie trzeba ruszać w pole. My już co mogliśmy to zrobiliśmy, a wy nie zrobiliście nic. Znowu obiecujecie - skwitował jeden z obecnych na spotkaniu w Wolborzu rolników.

Jak podkreślił powiatowy lekarz weterynarii Paweł Śpiewak, z powiatu piotrkowskiego pochodzi co 20 świnia na polskim rynku. Codziennie przyjeżdża tu 10 tirów z warchlakami do tuczu. I na pewno taniej byłoby zapobiegać ASF, niż go zwalczać.

 

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • Umcia 2020-02-07 14:31:52
    PO PSL przez 8 lat walczyli z wszystkim co polskie , wyprzedawali co się da a rolników nazywali Frajerami pamiętamy. Asf zwalczali likwidując polskich hodowców trzody!
  • Krzysztof 2020-02-07 14:18:13
    Antoni bada tera sprawę zamachu na dziki? Kto teraz jest w jego komisji?
  • Rolnik Mateja 2020-02-07 12:30:46
    Otóż ASF może pojawić się prawie wszędzie i nie jest to jakiś dyshonor dla władz państwa dotykanego wirusem, ale odnoszę wrażenie, że niektóre z takich państw szczególnie sobie zasłużyły na tę plagę. Mam tu na myśli przede wszystkim Polskę. Od pojawienia się pierwszego ogniska ASF w naszym kraju (stwierdzono go u dzików), mija właśnie już pięć lat. I co? I nic – wirus spokojnie wędruje sobie ze wschodu na zachód, zdobywając coraz to nowe tereny, nie za wiele sobie robiąc z dotychczasowych zabiegów zwalczających go. Inaczej mówiąc, można mieć w tym czy w innym kraju ASF – w wydaniu dajmy na to – rumuńskim, bułgarskim, węgierskim, czeskim czy nawet belgijskim, że o chińskim nie wspomnę ale można mieć także w wydaniu ukraińskim, białoruskim czy polskim. Tak, polskim, gdyż Polska jak mało który kraj „zasłużyła” sobie na „powitanie” i rozprzestrzenienie się w niej wirusa. Czym zasłużyła sobie? Wieloma sprawami. Chociażby brakiem należytego nadzoru nad hodowlą świń. Ale także modelem łowiectwa, w którym gospodarką łowiecką od lat zarządzają grupy amatorów w całym tego pejoratywnym słowa znaczeniu. Średnio rozgarnięci gimnazjaliści w europejskich szkołach wiedzieli, że tylko kwestią czasu jest dotarcie wirusa ASF do państw Europy Wschodniej i trzeba się na to było w odpowiedni sposób przygotować. Chyba więc tylko jeden św. Hubert raczy wiedzieć, jak można było dopuścić do niekontrolowanego, aż tak wielkiego zwiększenia się liczebności populacji dzika w Polsce. I bynajmniej nie mam tu na myśli liczb, którymi przez lata karmiono polskie społeczeństwo, bo one z rzeczywistością niewiele miały wspólnego. Na dobrą sprawę do dzisiejszego dnia nikt nie wie, ile tych dzików było lat temu 5, 4, 3… i ile jest ich dzisiaj. Z całą pewnością w roku 2014 było ich znacznie za dużo, skoro potem prześcigano się w pomysłach na szybkie zmniejszenie ich liczebności, co jak się (szybko :-) okazało, nie było i nie jest ani takie… szybkie, ani takie łatwe
    • rolnik polski 2020-02-07 13:43:41
      akurat liczebność dzika można zmniejszyć i szybko, tanio(dla budżetu) i bardzo prosto. Po pierwsze likwidujemy obwody łowieckie i OHZ-ty. Po drugie dajemy właścicielowi prawo do ochrony swojej własności, Po trzecie myśliwym zostaje się po prostym kursie z obsługi broni, egzamin państwowy. Właściciel może dać prawo polowania na jego gruntach myśliwemu z licencją. I tym sposobem nie będąc skazanym na łaskę i niełaskę monopolu PZŁ i kół łowieckich szybko i sprawnie pozbylibyśmy się nadmiaru dzików. Tylko nikomu na tym w tym kraju nie zależy, jest interes na ASF-ie, dla weterynarzy, dla laboratoriów, dla firm zajmujących się utylizacją, dla firm produkujących i sprzedających środki do bioasekuracji, dla myśliwych którzy dostają kasę za odstrzał sanitarny. Tylko rolnik dostaje po tyłku ponosząc koszty bioasekuracji i straty w uprawach przez coraz większe watahy dzików.
    • mlody 2020-02-07 14:14:31
      Od lat powtarzam, że za rozprzestrzenianie się ASF po kraju odpowiedzialni są myśliwi. To jest ten ich "wzorowy model łowiectwa" rolnicy z całego kraju wielokrotnie apelowali pisali pisma do kół do pzł o zmniejszenie populacji dzika bez skutku. Koła są źle zarządzane a to dlatego, że po pierwsze całe te prawo łowieckie to jest pic na wodę a po drugie nad kołami łowieckimi nie ma żadnego nadzoru. Koła to jest wolna amerykanka. Dopóki nie zmieni się prawo łowieckie, które załatwiło by wiele spraw np. szkód łowieckich kontroli i inne rzeczy to ASF będzie w Polsce się panoszył. Dlaczego koła łowieckie i pzł robią tajemnicę z zarobków jakie mają z polowań dewizowych ? Kto z was rolników wie ile koła łowieckie na waszym terenie mają oszczędności ile wydają pieniędzy na odszkodowania ile na zabezpieczenie upraw rolnikom ? I pzł chce budować zaufanie obywateli do siebie? Koła łowieckie na organizacji polowań komercyjnych, podlegające pod Polski Związek Łowiecki zarobiły w 2016 roku 72,5 mln zł. Sprzedaż tusz podmiotom z zewnątrz – 110 mln zł, sprzedaż myśliwym tusz zwierzyny na użytek własny – 31,9 mln zł. Co daje 214,4mln zł a wszystkie przychody z kół to 306mln proszę podzielić sobie ile średnio wychodzi na koło.. Polowania dewizowe odbywają się co roku. ile pieniędzy koła wypłacają za odszkodowania wam rolnikom ? I błagam przestańcie opowiadać bzdury, że nie mogliście robić odstrzałów bo wam ekolodzy przeszkadzali jakoś polowania dewizowe co roku się odbywają i z roku na rok jest ich coraz więcej ...
      • zx 2020-02-09 04:57:10
        Ty ....młody, a co ciebie obchodzi ile zarabiają koła, czy tobie 140 tys myśliwych zagląda do..kieszeni ile ty zarabiasz. Masz jeszcze komunizm w głowie, przypuszczam ze jesteś bardzo biedny i nie dajesz sobie rady w życiu. Lepiej się ogarnij i weź za robotę w gospodarstwie
  • Monika 2020-02-07 11:52:11
    No to cienko teraz będzie śpiewak.
  • brzoza 2020-02-07 11:45:33
    Dlaczego nie ponoszą odpowiedzialność karnej i finansowej organizatorzy obrony dzików przed odstrzałem .Ataki na ministra Szyszko były prowadzone specjalnie w celu doprowadzenia do rozwoju ASF i ograniczenia polskiej konkurencyjnej produkcji trzody. Nie jest ważne czy to PIS czy PO rolnicy muszą dbać o swój interes. Skończy się hodowla , skończy się rolnictwo. żeby nie PISowskie suszowe wielu gospodarstw już by niebyło.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.101.141
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.