Pożar pojawił się wczoraj rano i początkowo obejmował 4 z 18 chlewni w olbrzymim kompleksie w Alt Tellin w powiecie Vorpommern-Greifswald na Pomorzu Zachodnim-Greifswald, w północno-wschodnich Niemczech. Strażakom nie udało się jednak zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na większość z pozostałych obiektów - czytamy na regionalnym portalu ostseewelle.de. Udało się tylko obronić biogazownię, silosy z paszą i magazyny. 75 strażaków walczyło z żywiołem przez 8 godzin.

Według danych regionalnego departamentu rolnictwa w chlewniach w Alt Tellin znajdowało się około 50 000 prosiąt i 9 000 macior. Niestety, jak poinformował rzecznik władz okręgu Achim Froitzheim, tylko około 1500 zwierząt udało się uratować. Pracownicy ewakuowali świnie w bezpieczne miejsce, a potem załadowali na ciężarówki i przewieźli do innej fermy w Brandenburgii. W trakcie pożaru ranny został jeden z pracowników firmy.

Z relacji Froitzheima wynika, że eskalacji pożaru nie udało się powstrzymać, gdyż ogień przenosił się do kolejnych chlewni przez system wentylacji. Działania utrudniał też silny wiatr, a na dachach płonących budynków były  instalacje fotowoltaiczne. W efekcie strażacy niewiele mogli zdziałać. Mogli jedynie czekać, aż chlewnie spłoną w sposób kontrolowany i skupić się na ochronie innych obiektów, szczególnie biogazowni. Burmistrz Frank Karstädt przyznał, że straty mogą przekroczyć milion dolarów. Według niemieckiego portalu budowa tych chlewni kosztowała 20 mln euro.

Ferma należy do Landwirtschaftliche Ferkelzucht Deutschland (LFD) Holding, który przejął ją od firmy holenderskiej w 2015 roku. Holendrzy sprzedali gospodarstwo, gdy władze wydały jej zakaz trzymania zwierząt z powodu naruszenia dobrostanu zwierząt. W 2020 roku ferma trafiła pod zarząd szwajcarskiej firmy inwestycyjnej Terra Grundwerte AG. To jeden z największych kompleksów produkujących trzodę w Niemczech. LFD ma 11 zakładów zatrudniających 400 pracowników i około 55 000 loch w chlewniach w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, Saksonii-Anhalt, Turyngii, Brandenburgii, Saksonii i Bawarii.

Minister rolnictwa Meklemburgii-Pomorza Przedniego Till Backhaus określił pożar w hodowli trzody chlewnej jako „tragedię”.