Wysokość laktacji u lochy jest wypadkową wielu czynników. Ilość produkowanego mleka związana jest z genotypem zwierząt, ich wiekiem czy liczbą dotychczasowych wyproszeń. Dużą rolę odgrywa także kondycja zdrowotna macior oraz warunki środowiskowe panujące w chlewni. Na wysokości laktacji mogą odbić się również błędy organizacyjne popełniane przez hodowców. Jednak w dużej mierze ilość produkowanego przez lochy mleka zależy od tego, w jaki sposób maciory są żywione. Błędy popełniane w tym zakresie bardzo łatwo mogą skutkować spadkiem produkcji mleka, co w linii prostej prowadzi do pogorszenia tempa przyrostów prosiąt ssących, ich gorszej kondycji zdrowotnej, a także wyższego poziomu śmiertelności wśród osesków. Niskie pobranie mleka to także większe ryzyko wystąpienia komplikacji w okresie odsadzeniowym. Niewłaściwe żywienie odbić się może również na kondycji loch. Błędy popełniane w tym zakresie mogą skrócić okres użytkowania rozpłodowego maciory, a niekiedy bywają pośrednią przyczyną upadku lochy. Dlatego osiągnięcie zadowalających wyników odchowu prosiąt jest niemożliwe bez właściwego żywienia loch. W poprzednim numerze "Farmera" ze szczegółami opisane zostały zasady żywienia macior w fazie ciąży niskiej oraz konsekwencje błędów żywieniowych popełnianych w tym okresie. W niniejszej publikacji postaramy się przedstawić problematykę związaną z żywieniem loch w końcowym etapie ciąży oraz w fazie laktacji. To, jak żywimy maciory w tych okresach, w dużej mierze decyduje bowiem o tym, ile mleka wyprodukuje locha.

ZADBAJMY O APETYT LOCHY

Terminem "ciąża wysoka" określa się najczęściej czas pomiędzy 90. dniem od pokrycia a dniem porodu. W odróżnieniu od początkowej fazy ciąży, w okresie tym następuje intensywne wzrastanie płodów, co pociąga za sobą zwiększone zapotrzebowanie na składniki pokarmowe. O ile więc okres niskiej ciąży charakteryzuje się relatywnie "skąpą" dawką pokarmową, to w ostatnich tygodniach ciąży żywienie, choć wciąż racjonowane, musi być obfite. Przyjmuje się, że od 90. dnia ciąży locha powinna dziennie pobierać ok. 3-3,2 kg paszy.

Faza laktacji to z kolei czas intensywnego wydalania z organizmu substancji odżywczych. W tym okresie locha może wyprodukować ponad 250 litrów mleka, a wraz z nim wydziela duże ilości białka, tłuszczu, cukrów i składników mineralnych. Obecnie przyjmuje się, że dla utrzymania prawidłowej kondycji loch, dawka pokarmowa powinna zawierać taką ilość składników odżywczych, by pokryć nimi potrzeby lochy związane z laktacją. Niskie pobranie mieszanki lub jej niewłaściwy skład odbijają się zarówno na ilości produkowanego mleka, jak i kondycji lochy. W przypadku niedoboru któregoś ze składników odżywczych w dawce pokarmowej zużyciu ulegają rezerwy gromadzone w tkankach lochy w okresie ciąży. Za fizjologiczny uważa się ubytek masy ciała lochy wynoszący ok. 10-12 kg. Większe straty wagi są niepożądane, mogą bowiem prowadzić do pogorszenia kondycji maciory.

W praktyce często spotkać można stosowanie jednej mieszanki paszowej na okres ciąży wysokiej i fazę laktacji. Również najnowsze wydanie Norm Żywienia Świń określa taką samą wartość pasz dla loch wysoko prośnych i karmiących. Wedle wspomnianego opracowania mieszanka paszowa przeznaczona na końcową fazę ciąży i okres laktacji powinna cechować się koncentracją energii na poziomie 12,5- 13,5 MJ/kg mieszanki. Zalecany stosunek białka ogólnego do energii metabolicznej to 12,6 g. b.o. na 1 MJ EM. Przy uwzględnieniu rekomendowanej wartości energetycznej, pasza ta powinna cechować się koncentracją białka na poziomie 155-170 g/kg. Oczywiście tak jak w przypadku innych grup trzody, sama zawartość białka ogólnego nie musi świadczyć o wysokiej wartości paszy. Do zaspokojenia potrzeb pokarmowych zwierząt niezbędne jest osiągnięcie właściwego składu białka, czyli prawidłowe zbilansowanie aminokwasów egzogennych. Prawidłowy stosunek lizyny do metioniny z cystyną, treoniny i tryptofanu powinien wynosić ok. 100:60:65:22. Niewłaściwe zbilansowanie aminokwasów może odbić się zarówno na wydajności laktacji, jak i pogorszeniu wykorzystania paszy, co w konsekwencji prowadzi do gorszego wyniku finansowego. Źle zbilansowane białko to również gorsze warunki panujące w porodówce, co wynika z większej produkcji odorów.

Jak wspomniano wyżej, lochy wysoko prośne i karmiące są często żywione tą samą mieszanką. W wyniku zwiększonego zapotrzebowania na składniki pokarmowe, lochy w fazie laktacji muszą jednak pobierać znacznie większe ilości paszy niż maciory prośne. Dlatego też w przypadku loch karmiących stosuje się żywienie ad libitum. Ilość pobranej paszy może sięgać nawet 9 kg na dobę. Zależy ona oczywiście od czynników takich jak masa lochy, liczba wyproszeń i wielkość miotów. Fakt, iż lochy pobierają paszę "do woli", nie oznacza jednak, że spożyją one wystarczającą ilość mieszanki. Często bowiem apetyt macior jest osłabiony w wyniku porodu. Również zbyt obfite żywienie w fazie niskiej ciąży może w konsekwencji prowadzić do niechętnego wyjadania paszy przez maciory karmiące. Poważnym wyzwaniem jest więc dla hodowców podjęcie działań mających na celu zapewnienie wysokiego pobrania paszy przez lochę. Dobrze, by w składzie mieszanki znajdowały się komponenty chętnie zjadane przez lochę, np. kukurydza, unikać natomiast należy składników pogarszających smak paszy. W przypadku mniejszych stad można pokusić się o przygotowanie dla macior paszy "na mokro". W celu zwiększenia ilości zjadanej mieszanki można również zadawać paszę w 3 odpasach. Nie bez znaczenia pozostaje też wpływ warunków środowiskowych (szczególnie temperatury) na apetyt macior. Optimum termiczne dla tej grupy zwierząt to 18-20oC. Wzrost temperatury powyżej tej wartości prowadzi do spadku pobierania paszy przez lochy. Zadbajmy więc, aby zarówno lochy, jak i oseski przebywały w temperaturze dostosowanej do swoich potrzeb.

Jednym z czynników stymulujących apetyt lochy jest ilość pobranej wody. W fazie laktacji maciora może pobrać nawet ponad 40 l wody na dobę. Jej niedobór pogarsza apetyt, jednocześnie wywiera też negatywny wpływ na wysokość laktacji. Dlatego lochom należy umożliwić swobodny dostęp do wody. Najczęściej wykorzystuje się w tym celu poidła smoczkowe lub miseczkowe, choć spotyka się także niekiedy zawory utrzymujące stały poziom wody w korycie. Na pobranie wody wpływać mogą czynniki takie jak wysokość montażu poidła, prędkość przepływu wody, a także jej jakość.

UWAGA NA ZAPARCIA

Bardzo ważnym składnikiem mieszanek paszowych dla loch w każdej fazie cyklu jest włókno. Składnik ten, mimo że tylko w pewnym stopniu jest wykorzystywany przez zwierzęta jako źródło energii, pełni bardzo ważną funkcję w utrzymaniu prawidłowej pracy tego systemu. Włókno pobudza perystaltykę jelit, co umożliwia szybki pasaż treści pokarmowej w świetle jelit. Zapobiega w ten sposób zaleganiu mas kałowych, które szczególnie dla loch w okresie okołoporodowym mogą być bardzo groźne. Wbrew pozorom zaparcia nie są bowiem błahą dolegliwością. W zalegającym kale w szybkim tempie może rozwinąć się populacja patogennych drobnoustrojów wywołujących u lochy syndrom MMA. Choroba ta jest przyczyną znacznego odsetka upadków wśród osesków. Zaparcia mogą również wydłużyć czas trwania porodu, co samo w sobie również prowadzi do zwiększonego ryzyka wystąpienia stanów zapalnych dróg rodnych.

Aby ograniczyć ryzyko wystąpienia zaparć, zadbać należy przede wszystkim o odpowiedni stosunek białka do energii i wysoki poziom włókna. Nadmiar białka zwiększa ryzyko wystąpienia tej dolegliwości. Również zbyt mała ilość włókna w dawce pokarmowej jest częstą przyczyną zaparć. Koncentracja tego składnika w mieszance dla lochy wysoko prośnej i karmiącej powinna wynosić ok. 8 proc. Ważnym czynnikiem ograniczającym ryzyko wystąpienia zaparć jest "przegłodzenie" lochy na kilka dni przed porodem. Ograniczenie wielkości dawki pokarmowej powinno rozpocząć się na 3-4 dni przed porodem, a w dniu wyproszenia i po porodzie locha powinna dostać jedynie mieszaninę przygotowaną z otrąb, ciepłej wody i niewielkiego dodatku soli gorzkiej. Pasza taka wykazuje lekkie działanie przeczyszczające, co ma na celu opróżnienie jelit i ułatwienie akcji porodowej. Pamiętajmy, by żywienie "do woli" wprowadzić dopiero pod koniec pierwszego tygodnia życia prosiąt. Do tego czasu wielkość dawki pokarmowej należy stopniowo zwiększać.

SUROWCE I DODATKI

Układ pokarmowy loch charakteryzuje się znacznie większą długością niż młodszych zwierząt, dzięki czemu maciory lepiej radzą sobie z trawieniem włókna, i posiadają wyższą tolerancję na związki antyżywieniowe. Dzięki temu w paszach dla loch można wykorzystać surowce paszowe, których znaczenie w mieszankach dla pozostałych grup jest wyraźnie ograniczone. Nie oznacza to jednak, że mieszanka dla loch wysoko prośnych i karmiących może zawierać w swoim składzie dowolne komponenty. Pewne pasze w żywieniu tych grup zwierząt muszą być bowiem ograniczone.

W żywieniu omawianej grupy zwierząt dobrze sprawdza się kukurydza. Zboże to charakteryzuje się wysoką wartością energetyczną, co dyskwalifikuje je w zasadzie z wykorzystania w paszach dla loch nisko prośnych. Jednak w mieszankach przeznaczonych na okres ciąży wysokiej i laktacji kukurydza jest doskonałym źródłem energii, jednocześnie wykazuje działanie mlekopędne. W żywieniu loch karmiących zastosować można suszone ziarno kukurydzy, jednak tańszą i lepszą opcją jest wykorzystanie kiszonego ziarna kukurydzy lub CCM. KZK oprócz wysokiej wartości energetycznej wywiera również pozytywne działanie na skład mikroflory przewodu pokarmowego lochy i zwiększa apetyt maciory. Stosowanie CCM niesie ze sobą te same zalety co kiszonego ziarna kukurydzy, pasza ta jest jednak dodatkowo dobrym źródłem włókna. Niestety ze względu na trudności z zadawaniem paszy i większą pracochłonność, komponenty te wykorzystywane są najczęściej w mniejszych gospodarstwach lub w obiektach wyposażonych w system płynnego żywienia.

Do podstawowych składników mieszanek dla loch wysoko prośnych i karmiących zaliczyć należy również ziarno innych zbóż. Warto zwrócić uwagę na duże znaczenie ziarna owsa. W żywieniu pozostałych grup trzody zastosowanie oplewionych form tego zboża jest niewielkie. Dla loch stanowi natomiast cenne źródło włókna. Częstym uzupełnieniem włókna są również otręby. Pasze te to także dobre źródło składników mineralnych i niektórych witamin. Niestety, znaczna ilość otrąb obecnych na rynku zanieczyszczona jest mykotoksynami, których obecność w paszy dla loch może prowadzić do zaburzeń w rozwoju prosiąt i pogorszenia kondycji lochy. Dlatego lepiej jest wykorzystać inne pasze zasobne w włókno, takie jak suszone młóto browarniane, suszone wysłodki, DDGS czy syntetyczne koncentraty włókna.

W żywieniu loch wysoko prośnych i karmiących ograniczyć należy udział przede wszystkim komponentów, które mogą negatywnie oddziaływać na skład mleka lub pogarszać smakowitość paszy. Do pierwszej z wspomnianych grup zaliczyć można nasiona rzepaku, śrutę i makuch rzepakowy. Mimo że pasze te bogate są w energię i włókno, co w żywieniu omawianej grupy zwierząt jest jak najbardziej pożądane, zawierają też pewne ilości glukozynolanów, które po przedostaniu się do mleka mogą powodować biegunki u prosiąt. Unikać należy również dodatku łubinu i bobiku, które mogą pogarszać smak paszy, co prowadzi do zmniejszenia jej pobrania.

Jako podstawowe źródło białka, stosowane w żywieniu loch wysoko prośnych i karmiących, wymienić należy śrutę sojową. Wspomniana śruta rzepakowa może stanowić maksymalnie 10 proc. składu mieszanki. Nie wykazano, by dodatek białka pochodzenia zwierzęcego w jakikolwiek sposób wpływał na wyniki odchowu prosiąt, zwiększa natomiast koszt produkcji paszy. Niewielki dodatek pasz pochodzenia zwierzęcego dopuszczonych do stosowania w żywieniu trzody można natomiast zastosować celem poprawy smakowitości paszy.

Nie zapominajmy o starannym uzupełnieniu poziomu składników mineralnych - wraz z mlekiem z organizmu lochy wydzielane są znaczne ilości wapnia, fosforu, magnezu i innych związków nieorganicznych. Ich niedobór może nieść ze sobą zgubne konsekwencje, należy więc wzbogacić paszę dodatkiem komponentów bogatych w te składniki. Jako źródło wapnia można zastosować kredę pastewną czy fosforany wapniowe, które ponadto są doskonałym źródłem innego ważnego makroskładnika - fosforu. Jego dostępność z pasz roślinnych zwiększyć można, stosując dodatek fitazy. Inne makro- i mikro składniki w najprostszy sposób uzupełnimy przy udziale premiksu. Jest on także źródłem witamin, enzymów i syntetycznych aminokwasów.

W żywieniu loch w fazie ciąży wysokiej i karmiących, stosować należy takie same dodatki jak w przypadku loch nisko prośnych. Probiotyki i zakwaszacze pozytywnie oddziałują na skład mikroflory przewodu pokarmowego, jednocześnie poprawiając smakowitość paszy. Pozytywnie na apetyt lochy wpłynie także dodatek substancji aromatyzującej. Ważną rolę pełnią substancje wiążące mykotoksyny, co chroni lochę i prosięta przed skutkami zatrucia tymi związkami.

WAŻNY JEST SKŁAD I JAKOŚĆ PASZY

Wspomniane wcześniej zaparcia to nie jedyne konsekwencje wynikające z błędów popełnianych w zakresie żywienia omawianej grupy. Zbyt mała ilość pobieranej paszy prowadzi do niedożywienia, co odbija się na wynikach odchowu, a w konsekwencji może skrócić okres użytkowania rozpłodowego loch. Maciory otrzymujące paszę o zbyt niskiej koncentracji składników odżywczych, na potrzeby laktacji zużywają rezerwy zgromadzone w tkankach. Prowadzi to nie tylko do znacznej utraty masy ciała, ale także zaburzenia cyklu rujowego i problemów z kolejnym pokryciem. Ubytek składników mineralnych prowadzi do osłabienia układu kostnego, przez co zwierzęta są podatne na urazy kończyn. W wielu przypadkach prowadzi to do przedwczesnego "zakończenia kariery" przez maciorę.

Innym, bardzo groźnym schorzeniem jest wspomniane już zatrucie mykotoksynami. Dotyczy ono nie tylko macior żywionych surowcami zanieczyszczonymi pleśnią, ale też prosiąt. Mykotoksyny przedostają się bowiem do mleka i oddziałują toksycznie na organizm prosiąt. U takich osesków obserwować można spowolniony wzrost i rozwój oraz podwyższoną śmiertelność.

Pamiętajmy więc, że nie tylko zawartość substancji odżywczych i ilość pobranej paszy decydują o jej wartości. Równie ważna jest dokładna kontrola surowców wykorzystywanych do produkcji mieszanek paszowych. Prawidłowe żywienie omawianej grupy zwierząt z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie skutkowało długim okresem użytkowania rozpłodowego lochy i zapewni wysoką laktację. A bez niej uzyskiwanie dużych, zdrowych i licznych prosiąt jest praktycznie niemożliwe.