Największym problemem chińskiego rynku wieprzowiny jest obecnie odbudowa stada macior, bo tu epidemia afrykańskiego pomoru świń poczyniła największe spustoszenie. Jednak, jak podkreśla Jacek Strzelecki ekspert ds. chińskiego rynku rolno-spożywczego, chiński rząd wprowadził program odbudowy pogłowia trzody chlewnej i produkcji wieprzowiny, a co za tym idzie pogłowia macior. Te działania mają doprowadzić do poprawy samowystarczalności pod względem produkcji wieprzowiny w Państwie Środka i to już w najbliższych latach.

Pogłowie świń i loch w Chinach powoli się zwiększa, ale to nie wystarcza, by pokryć zapotrzebowanie na zwierzęta do tuczu. Widać to po cenie prosiąt na tucz, które są na poziomie 100 CNY/kg czyli ok. 60 PLN/kg i ta cena cały czas rośnie, w momencie, gdy ceny mięsa już spadają. To oznaczałoby, że Chiny dalej maja poważny problem z genetyką i stadem podstawowym, bo popyt oczywiście jest o czym świadczy cena. Natomiast, nie ma już takiego problemu z mięsem, bo jest uzupełniane poprzez import.