Rolnicy z województwa łódzkiego są zdeterminowani. Chcą równego traktowania i uwzględnienia w wyjątkowej pomocy z PROW po COVID-19. Dzisiaj w godzinach porannych spotkali się w Srocku, to jedno z miejsc, z którego ruszyli na Piotrków Trybunalski. Do protestu przyłączają się nie tylko producenci świń z pow. piotrkowskiego. Autobusami, samochodami bądź ciągnikami, dołączają się jeszcze rolnicy z pow. opoczyńskiego, tomaszowskiego, ale i z Wielkopolski czy Mazowsza. Rolników prowadzących tucz świń wspierają również ich koledzy po fachu, zajmujący się produkcja prosiąt.

Rolnicy podkreślają, że nie chcą  zgadzać się na sztuczne podziały. Rozmowy w resorcie rolnictwa nie uspokoiły sytuacji. - Mgliste zapowiedzi resortu, o ponownym zbadaniu sytuacji w branży i żadnych konkretów. Tyle przywieliśmy wczoraj ze stolicy, ze spotkania w ministerstwie rolnictwa. To nie było w stanie skłonić rolników z naszego powiatu, by wstrzymać zapowiedziane wcześniej protesty - mówił Janusz Terka, rolnik, szef rolniczej "Solidarności" i izb rolniczych w powiecie piotrkowskim.

Oprócz zawirowań cenowych na rynku trzody i poniesionych strat w związku z pandemią, dodatkowym problemem dla całej branży pozostaje afrykański pomór świń, choroba, która znacząco utrudnia planowanie dalszej przyszłości w tym sektorze. 

Ostatecznie, protestujący mają się spotkać pod ODR-em w Piotrkowie Trybunalskim.

To dzisiaj ARiMR rozpoczyna nabór wniosków o przyznanie pomocy na operację typu "Pomoc dla rolników szczególnie dotkniętych kryzysem COVID-19".