O pomoc do Ministra Rolnictwa zaapelowali rolnicy zrzeszeni w Polskim Związku Niezależnych Producentów Świń. Dotychczasowe propozycje rządu w zakresie ulg dla gospodarstw są - w opinii hodowców - dalece niewystarczające.

Jak piszą w liście do szefa resortu: "Propozycja rządu, aby rolnicy mogli w niskiej cenie prądu korzystać tylko do 2600kWh na rok jest jakąś kpiną." Argumentują, że rolnicy masowo rezygnują z produkcji i hodowli trzody z powodu braku opłacalności i ASF. Wysokie ceny energii elektrycznej są kolejnym "gwoździem do trumny" dla całej branży, bowiem chów trzody, a szczególnie produkcja prosiąt, związane są ze zużyciem dużej ilości energii. Dalszego spadku pogłowia w tej sytuacji nie uda się powstrzymać, jeśli producenci nie otrzymają bardziej wymiernej pomocy.

"Uważamy, że należy pomóc przede wszystkim małym oraz średnim gospodarstwom, które nie są przygotowane na tak wysokie koszty, nie poradzą sobie i będą miały kolejny powód do likwidacji stad. Nasza propozycja to limit niskiej ceny 5000kWh na miesiąc dla gospodarstwa utrzymującego trzodę dla budynków inwentarskich." - proponują związkowcy.

Jak pisze prezes organizacji Bogusław Prałat, brak interwencji rządu oznaczał będzie dalszą likwidację stad trzody w naszym kraju i zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Zagrożeni bankructwem rolnicy zmuszeni zaś będą do przejścia na produkcję nakładczą dla wielkich koncernów.